REKLAMA
REKLAMA

Pogoń ograła Wisłę

dodał: dKosinski  |  źródło: LigaPolska.pl  |  14.09.2012 22:41
Piłkarze Wisły zajmujący po trzeciej kolejce T-Mobile Ekstraklasy dopiero dziewiątą lokatę przyjechali do Szczecina po komplet punktów. Jednak Pogoń wspierana błędnymi decyzjami arbitra ogranała Białą Gwiazdę 2:0.

Wystaw noty zawodnikom Pogoni i Wisły >>

Na Stadionie Miejskim imienia Floriana Krygiera nie dopisywały warunki do rozgrywania spotkania. Silny wiatr jednym ułatwiał, a drugim bardzo utrudniał oddawanie strzałów z dystansu, ale po kilkunastu minutach zawodnicy przywykli do tych niecodziennych warunków.

Pierwszy celny strzał w 21. minucie spotkania oddał Brazylijczyk Edi. Po szybko rozegranym rzucie wolnym Edi zdecydował się na techniczny, niezwykle podkręcony strzał lewą nogą, ale Sergiei Pareiko, choć nie bez kłopotów, poradził sobie z interwencją w tej sytuacji.

Pięć minut później znów było groźnie w polu karnym Białej Gwiazdy. Hernani przeprowadził bardzo dobrą akcję lewą stroną boiska, wygrał walkę bark w bark z jednym z defensorów Wisły i w wydawałoby się najłatwiejszym momencie akcji totalnie skiksował. Brazylijczyk powinien chyba wycofać po ziemi piłkę na szesnasty metr, ale zdecydował się na ostrą centrę, która zupełnie mu nie wyszła, co uratowało zagubioną w tej sytuacji pierwszą linię Wiślaków.

Po lepszym okresie Pogoni inicjatywę w końcu przejęli goście, których ataki były jednak zbyt wolne by zaskoczyć dobrze ustawioną defensywą Portowców. W ciągu dziesięciu minut Wiślacy uderzali na bramkę Janukiewicza dwukrotnie, ale ani próba Meliksona ani strzał Wilka nie mogły sprawić żadnych problemów bramkarzowi Pogoni Szczecin.

W 40. minucie spotkania prawą stroną dobrze rozpędził się Djousse, który po wbiegnięciu w pole karne zagrał piętą do Kolendowicza. Były zawodnik między innymi Zagłębia Lubin przewrócił się w szesnastce rywali, a sędzia zdecydował się podyktować w tej sytuacji rzut karny. Decyzja arbitra spotkała się z głośnymi pretensjami Wiślaków, którzy chyba jednak mieli racj. Tę jedenastkę można nazwać mocno naciąganą, ale defensor gości kładąc ręce na plecach Kolendowicza dał arbitrowi argument do użycia w tej sytuacji gwizdka.

Do rzutu karnego podszedł oczywiście Edi Andradina, który pewnie zamienił go na bramkę. Trzeba przyznać, że 38-letni Brazylijczyk przez całą połowę był niezwykle aktywny, czym zasłużył na zdobycie bramki.

Tuż przed przerwą Genkow przewracał się w polu karnym Pogoni podobnie jak Kolendowicz z drugiej strony boiska kilka minut wcześniej, ale tym razem według Adama Lyczmańskiego nie mogło być mowy o przewinieniu. Arbiter spotkania jasno przekazał protestującym gościom, że nie mają czego u niego szukać, a symulującego według niego Genkowa ukarał żółtą kartką.

W drugiej połowie to gospodarze grali na tej łatwiejszej połowie, na której silny wiatr tak bardzo nie doskwierał. W 59. minucie akcją Portowców po raz kolejny dyrygował Edi, a świetne podanie Pietruszki wykorzystał Kolendowicz. Zawodnik Pogoni Szczecin popisał się w tej sytuacji przepięknym strzałem w okienko bramki Pareiki, ale arbiter spotkania nie zauważył, że Kolendowicz w momenci podania znajdował się na dwumetrowym spalonym! Sędzia Adam Lyczmański po raz drugi w tym spotkaniu nie popsiał się, a jego błędy poważnie zraniły Wisłę Kraków!

Do końca spotkania Wiślacy próbowali jeszcze odmienić losy spotkania, ale po dwóch ciosach jakie zadał im sędzia nie byli już w stanie odpowiedzieć chociażby bramką honorową. Duży minus dla arbitra tego spotkania, który może nie ustawił meczu, ale widocznie pomógł Pogoni Szczecin w zwycięstwie.

Pogoń Szczecin - Wisła Kraków 2:0 (1:0)
1:0 Edi (k.) 40'
2:0 Kolendowicz 59'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 15 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

maciek95 | 14.09.2012 22:43

zaraz zaczna sie lamenty kibicow Wisly ale od razu przypominam, ze Pgon przez sedziego przegrala z Piastem, a wczesniej Wisla dzieki Lyczmanskiemu wygrala z Jaga.
BRAWO POGON SZCZECIN!!

arsenal&wisla | 14.09.2012 22:46

A co mnie obchodzi to, ze tydzien temu przez sedziego Pogon przegrala z Piastem - to ma oznaczac, ze w nastepnym meczu koniecznie musi sytuacja isc odwrotna strone? bez przesady. Dzisiaj był inny mecz wiec nie wypisuj mi tutaj takich bzdur. Karny z dupy 1-0, na 2-0 bramka ze spalonego - tak sie zabiera punkty Wisle i znajac zycie zadne konsekwencje z pracy arbitrow nie zostana wyciagniete bo przeciez Wisłe trzeba uwalic jak sie tylko da.

Jeffrey | 14.09.2012 22:47

brawo Pogoń!

maciek95 | 14.09.2012 22:53

arsenal&wisla
ojejku, jaka biedna ta Wiselka, "trzeba ja uwalic jak tylko sie da"-haha dawno takiej bzury nie slyszalem. Polscy sedziowie sa slabi i popelniaja bledy raz na korzysc raz na niekorzysc danej druzyny a takie teorie spiskowe sa*****warte

Joker | 14.09.2012 23:18

maciuś zobaczymy jak Ty bedziesz lamentował jak sędzia się pomyli na niekorzyść Legii i ta przegra mecz... Będziesz tu pomstował na wszystko na czym świat stoi...

Tytuł powinien być sędzia ograł Wisłe... Takie są fakty... Pogoń nie miała nawet jedenej setki w tym meczu (my zresztą też nie) bo dziś zagraliśmy przyzwoicie w defensywie, niestety sędziowanie na poziomie poniżej dna pozbawiło nas punktu, na który ewidentnie zasłużyliśmy... Bo dziś była tylko masa strzałów z dystansu, z którymi spokojnie radzili sobie obaj bramkarze i pewnie gdyby nie ci amatorzy, zwani sędziami skończyłoby się 0:0...

dzik86 | 14.09.2012 23:19

Nie lubię polskiej piłki, ale jestem dumny, że moi wygrali. Oby z napływem sukcesów powstał nowy stadion, bo trochę wstyd :)

maciek95 | 14.09.2012 23:34

Joker
owszem Pogon nie miala setki ale miala lepsze sytuacje jak Wisla.

magiczny717 | 14.09.2012 23:40

Sędziowie zrobili swoje. Brawo świetna robota. Ale ta porażka to też wina Wisły. Kurde ile mamy jeszcze czekać na dobrą grę i zwycięstwa? Remis ze słabym Podbeskidziem, porażka z Polonią która mimo dobrego składu do ostatniej chwili nie trenowała ze sobą (do tej pory nie wszyscy są w klubie jak Edgar Cani), a teraz jeszcze porażka z beniaminkiem. Gdyby nie sędzia mogło być 0-0 ale co to za wynik? Co by on dał bo chyba nie wiele ... Jeżeli Wisła nie nauczy się strzelać bramek to nic z tego nie wyjdzie.

Joker | 14.09.2012 23:41

maciek95
Jakie oni mieli sytuacje? Nie żartuj? My mieliśmy 2 Meliksona z dosyć sporego konta i poza tym wiele strzałów z dystansu, oni podobnie...
Poza tym my mielismy jeszcze sam na sam Genkova, które sędzia nam odebrał odgwizdując spalonego, którego nei było... Aby było śmieszniej to był ten sam asystent, który nie zauważył metrowego spalonego Kolendowicza...
Zresztą ciężko stwierdzić co by było gdyby nie bło tego karnego i tego gola? Moze Pogoń by się otworzyła w końcówce i my mielibyśmy jakieś kontry na wygranie meczu? Fakty są jednak takie, że wynik wypaczony, bo jak inaczej nazwać karnego z kapelusza i gola ze spalonego? Jakby to były gole np. na 3:0 czy 4:0 to ok, trudno, ale to były bramki na 1:0 i 2:0, a wiecej nie było...

RTS006 | 14.09.2012 23:44

ani za jedną ani za drugą drużyną nie przepadam ale jakby nie było sędziowie wydymali dziś wisłe-ale chłopaki to jest tak że błędy sędziowskie były,są i będą i nie ma się co wpieniać bo to nie ma sensu

pauluss | 14.09.2012 23:57

otwieram oczy w poniedziałek i czytam ..... trenerem Wisły Kraków ....  ;) ... był sedzia były gole ;) a taką gre Wisły to ja ........

maciek95 | 15.09.2012 00:20

Joker
Na przyklad Andradina mial kilka okazji i na sam na sam wychodzil bodajze Djousse ale Pareiko wybil pilke. A co do tego spalonego Wisly to przypomne ze Janukiewicz strzal obronil a na dobitke nie bylo szans.

Sheva26 | 15.09.2012 08:49

Oj pięknie nasi Bracia się rozprawili z Wisełką ;-) Gratulacje!
Po cichu liczyłem na niespodziankę, ale żeby tak 2:0? Potwierdza to tylko moje przypuszczenia, że Wisła w tym sezonie jest jeszcze gorsza niż w poprzednim. Z taką grą wróżę im środek tabeli i kolejny sezon bez pucharów.

~koziołeKKS04~ | 15.09.2012 11:56

hahahah nie lubie pogoni ale wyjatkowo powiem dziś: brawa dla was. wisła znowu traci pkt :D

Macer22 | 16.09.2012 15:04

No bez wątpienia sędziowanie w tym meczu przesądziło o rezultacie i kibice Wisły mogą być wściekli, a z drugiej strony sama Wisła w ofensywie też nie zachwycała i tym samy nie zrobiła wiele by w tym meczu padł chociaż remis.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy