REKLAMA
REKLAMA

Porażka w debiucie

dodał: MW  |  źródło: goal.pl  |  15.08.2012 22:39
Debiut nowego selekcjonera, Waldemara Fornalika, zakończył się wielkim rozczarowaniem. Biało-czerwoni przegrali w Tallinie z Estonią, a gra naszych rodaków nie różniła się wcale od końcowego wyniku tego spotkania.

Mimo że oba zespoły rozpoczęły mecz z dwoma nominalnymi napastnikami, sytuacji strzeleckich było jak na lekarstwo. Biało-czerwoni po raz pierwszy zagrozili bramce rywala dopiero w 36. minucie, kiedy na bramkę Pareiki uderzał Maciej Rybus. Były zawodnik warszawskiej Legii dopadł do piłki dośrodkowanej przez Łukasza Piszczka, ale po jego strzale poszybowała ona tuż obok słupka.

Nieco lepsze wrażenie sprawiali Estończycy i to oni byli przed przerwą bliżsi zdobycia gola. Dwoma dobrymi interwencjami popisał się Wojciech Szczęsny. Najpierw zza pola karnego uderzał Ojama, a chwilę później do sytuacji strzeleckiej po rzucie rożnym doszedł środkowy defensor gospodarzy - Igor Morozow.

Obaj selekcjonerzy dokonali po przerwie zmian, a na boisku w miejsce Artura Sobiecha pojawił się Adrian Mierzejewski. Polacy jedyne zagrożenie stwarzali po akcjach piłkarzy z Dortmundu. Szczególnie aktywny na skrzydle był Piszczek, który dwukrotnie starał się zagrywać piłkę do swoich kolegów. Ładną akcję przeprowadził też Błaszczykowski, po którego dośrodkowaniu defensor Estonii omal nie wpakował futbolówki do własnej siatki.

Mimo że w końcowych minutach spotkania nieco lepsze wrażenie sprawiali biało-czerwoni, zwycięskiego gola zdobyli gospodarze. Wojciecha Szczęsnego po strzale z rzutu wolnego zaskoczył Konstantin Vassiljev, uderzając piłkę tuż przy słupku bramki polskiego bramkarza.

Polacy jak na ironię najlepszą sytuację stworzyli sobie tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego, kiedy z bliskiej odległości do siatki mógł trafić Arkadiusz Piech. Napastnik Ruchu, który pojawił się na boisku z ławki rezerwowych, uderzył jednak wprost w dobrze ustawionego Pareikę. Ostatecznie wynik meczu nie uległ zmianie, a debiut Waldemara Fornalika zakończył rozczarowującą porażką.

WYSTAW NOTY ZAWODNIKOM REPREZENTACJI POLSKI >>

Estonia - Polska 1:0 (0:0)
1:0 Vassiljev 92'

żółte kartki:
Estonia - Puri, Dmitrijev, Voskoboinikov
Polska - Perquis, Rybus

Estonia: Pareiko; Kruglow (Teniste 56'), Morozow, Barengrub, Sisow; Lindpere (Kink 56'), Vunk (Vassiljew 56'), Dmitrijew (Mosnikow 83'), Puri; Oper (Woskoboinikow 46'), Ojamaa (Saag 46')

Polska: Szczęsny - Piszczek, Wasilewski, Perquis, Wawrzyniak - Błaszczykowski (Piech 84'), Polanski, Borysiuk (Gol 68'), Rybus (Grosicki 56') - Sobiech (Mierzejewski 46'), Lewandowski

sędzia: Jouni Hyytia (Finlandia)

RELACJA MINUTA PO MINUCIE

KONIEC SPOTKANIA

94. minuta Piech z bliska! Jego strzał wybronił jednak Pareiko.

92. minuta Konstantin Vassiljev autorem bramki. Estończyk przymierzył idealnie przy słupku. Szczęsny miał piłkę na rękawicach, ale wpadł z nią do siatki.

92. minuta GOOOOL. ESTONIA STRZELA Z WOLNEGO I WYGRYWA!

91. minuta Estonia ma rzut wolny. Czy zagrożą Szczęsnemu?

90. minuta Kontra Estonii. Na szczęście zakończona wybiciem na aut.

87. minuta Estonia wydaje się być zadowolona z remisu. A Polacy? Na bramkę uderzał właśnie Piech. Trudno to jednak nazwać STRZAŁEM.

84. minuta Napastnik Ruchu Chorzów zastępuje Błaszczykowskiego.

82. minuta Zmiana w składzie Estonii. Na boisku pojawi się też Arkadiusz Piech.

81. minuta Mierzejewski uderzył piłkę z woleja, ale przez to, że trafił w nią niecelnie, nie zagroził bramce rywala.

78. minuta Dobra akcja Błaszczykowskiego. Kuba popędził skrzydłem, a defensor Estonii po jego dośrodkowaniu omal nie wpakował piłki do własnej siatki.

77. minuta Groźnie wyglądająca kontra gospodarzy zakończyła się na linii naszego pola karnego.

75. minuta Na boisku nic się nie dzieje. Czy w ostatnim kwadransie zobaczymy choć jednego gola?

70. minuta Wasilewski uderza wysoko w trybuny.

69. minuta Najpierw piłkę w pole karne wrzucali Estończycy, a po chwili po drugiej stronie boiska Polacy. Obie akcje nie przyniosły powodzenia.

68. minuta Gol... się rozgrzewa. Zaraz pojawi się na murawie. Wejdzie w miejsce Borysiuka.

67. minuta W końcu szybka i składna akcja Polaków. Niestety piłka po dośrodkowaniu Piszczka trafiła w ręce Pareiki.

66. minuta Komentator słusznie zauważa, że biało-czerwoni nie przeprowadzili w tym meczu ani jednego kontrataku.

64. minuta Szczęsny znów wychodzi poza pole karne i wybija piłkę. Nie trafił w nią czysto i się poślizgnął. Na szczęście nie przechwycił jej napastnik Estonii.

62. minuta Polacy przycisnęli. Pareiko nie wypiąstkował piłki po rzucie rożnym, ale niestety nie skorzystał z tego żaden z naszych zawodników.

60. minuta Borysiuk sprzed pola karnego po ziemi. To nie mogło zaskoczyć Pareiki.

57. minuta Wchodzi Kamil Grosicki za Macieja Rybusa.

56. minuta Trzy zmiany w składzie Estonii. Selekcjonerzy mogą dokonać ich sześć.

54. minuta Ciekawa akcja Piszczka z Kubą. Błaszczykowski uderza wysoko nad bramką.

53. minuta Mierzejewski dośrodkowywał piłkę ze skrzydła. Niestety trochę za mocno.

52. minuta Polacy tracą piłkę 30 metrów przed własną bramką. Gospodarze nie skorzystali z tego prezentu i nie zagrozili Szczęsnemu. Obie strony nie forsują tempa gry.

49. minuta Polacy zaczęli dość ofensywnie. "Gra nabrała rumieńców" - twierdzą komentatorzy TVP.

46. minuta Wchodzi Mierzejewski za Sobiecha. Dwie zmiany w składzie Estonii.

46. minuta Studio trwało trzy minuty, a reklamy dziesięć. Pierwsza połowa była tak słaba, że w sumie nie było o czym dyskutować...

PRZERWA Sędzia nie doliczył ani minuty.

43. minuta Polacy utrzymują się przy piłce, ale wynika z tego niewiele.

40. minuta Rzut rożny biało-czerwonych. Piłka trafiła na szesnasty metr do Błaszczykowskiego, ale kapitan nie zdołał oddać strzału.

36. minuta Strzał Rybusa po dośrodkowaniu Piszczka. Piłka poszybowała tuż obok słupka. W końcu dobra akcja Polaków. Lepiej późno niż wcale (?).

34. minuta Rybus przewracany na linii pola karnego. Sędzia nie gwiżdże.

32. minuta Rzut wolny Estonii z ponad 30 metrów. Piłka wylądowała prosto w rękach Szczęsnego.

30. minuta Dwa kwadranse gry za nami, a Polacy nie zagrozili na dobrą sprawę bramce rywali.

25. minuta Gra naszej reprezentacji nie może napawać nikogo optymizmem... Estonia gra co prawda z kontry, ale przy odrobinie szczęścia prowadziłaby 1:0.

22. minuta Gospodarze w przeciągu jednej minuty stworzyli sobie dwie sytuacje strzeleckie. Po uderzeniu Ojamy polski bramkarz sparował piłkę na rzut rożny.

19. minuta Estonia coraz groźniejsza po rzutach rożnych. Napastnik gospodarzy Igor Morozow uderzył piłkę głową, ale skuteczną interwencją popisał się Szczęsny.

16. minuta Szczęsny dwukrotnie wyręczył kolegów z defensywy. Najpierw wybił piłkę głową na aut, a po chwili wykopnął ją przed nadbiegającym rywalem.

14. minuta Strzał Estonii zza pola karnego. Szczęsny odprowadził piłkę wzrokiem.

10. minuta Borysiuk uderzał z wolnego. Piłka poszybowała dobry metr obok słupka.

9. minuta Perquis niepotrzebnie przepuścił piłkę. Mogło zakończyć się to groźną akcją dla Estonii. Sytuację wyjaśnił Wawrzyniak.

6. minuta Komentatorzy są przekonani, że polski napastnik był nieprzepisowo powstrzymywany. Byłby to jednak bardzo dyskusyjny karny.

5. minuta W polu karnym rywali upada Lewandowski, ale sędzia nie dopatrzył się żadnego faulu.

4. minuta Mimo gry dwoma napastnikami, oba zespoły zaczęły wyjątkowo asekuracyjnie.

2. minuta Strzał Estonii zablokowany przez Perquisa.

20:45 Pierwszy gwizdek sędziego za nami!

20:42 Telewizja Polska przegapiła hymn naszej reprezentacji. Dlaczego nie jesteśmy tym zdziwieni?

20:40 Piłkarze obu drużyn wychodzą właśnie na murawę. Za chwilę hymny obu państw.

20:24 Przypominamy, że mecz będzie można obejrzeć na TVP 1 i TVP Sport. W studiu rozmawiają Dariusz Dziekanowski i Wojciech Kowalewski.

20:00 Będzie to dziewiąta konfrontacja tych państw. Dotychczasowy bilans jest dodatni dla biało-czerwonych: siedem zwycięstw, jeden remis i zero porażek.

19:46 Wygląda na to, że mamy też klarowną sytuację jeśli chodzi o obsadę bramki. Na boisku zobaczymy dziś Wojciecha Szczęsnego, który nie występował w składzie od pamiętnej inauguracji Euro 2012 przeciwko Grecji. Gdyby selekcjonerem pozostał Smuda, oglądalibyśmy dziś prawdopodobnie Przemysława Tytonia.

19:40 Jak informowaliśmy was wcześniej, na zgrupowanie nie udał się kontuzjowany Ludovic Obraniak. Powołany w jego miejsce Ariel Borysiuk znalazł się w wyjściowym składzie.

19:34 Znamy już wyjściową jedenastkę biało-czerwonych. Polska zagra dwoma nominalnymi napastnikami - Arturem Sobiechem i Robertem Lewandowskim.
You have an error in your SQL syntax; check the manual that corresponds to your MySQL server version for the right syntax to use near '} ORDER BY id ASC' at line 3
SELECT id_zawodnik, imie, nazwisko, przydomek, kadra_numer as numer, pozycja, zdjecie, m.minuta_in, m.minuta_out FROM baza_zaw_mecze_kraje m, db_pilkarze p WHERE m.id_zawodnik=p.id_pilkarz AND id_mecz=371 AND id_druzyna={id} ORDER BY id ASC

Oceń zawodników: Estonia vs Polska (1:0)


Skład: Estonia

  •  
     
    Czytelnicy
    Twoje noty

Skład: Polska



OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 55 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

ginginho | 15.08.2012 20:48

To co odwala TVP w ostatnim czasie to jest jedno wielkie nieporozumienie. Najpierw totalnie spartaczyli transmisję z IO w Londynie, dzisiaj woleli pokazać powtórkę meczu z piłki wodnej na IO zamiast Indywidualnych Mistrzostw Polski na żużlu ( dodam, że po raz pierwszy od wielu wielu lat nie było transmisji telewizyjnej z tej imprezy ) to na dodatek teraz mają opóźniony zapłon z transmisją meczu Estonia - Polska.....

Trynidator | 15.08.2012 21:48

No, to tylko ..sparing.
Fornalik formalnie powienien się wziąc do pracy, Estonia na razie górą.
Mierzejewski.... i dobrze jak słyszę.

Pozdrawiam

Joker napisz więcej - chętnie przeczytam - wybywam na jakś czas.

ban_za_prawde | 15.08.2012 22:40

Gratulacje udanego debiutu...

magiczny717 | 15.08.2012 22:47

Jedno pytanie czy my jesteśmy już na dnie czy może jeszcze niżej da się upaść?

Co ta kadra odwala się pytam? Tylko nie piszcie że nowy trener bo to głupie tłumaczenie może i trener nowy ale piłkarze ci sami. Oni powinni ten mecz na spokojnie jakąś indywidualną akcją czy dwójkową wygrać ten mecz. Dalej nic nie gramy. Po udanym euro jest kolejny udany mecz i myślę że eliminacje do MŚ mogą być równie udane jak ten dzisiejszy mecz.

magiczny717 | 15.08.2012 22:49

A i chciałbym dodać że u nas te porażki to raczej nie wina trenerów bo nowy trener i kolejne nowe rozczarowania i to z kim jeszcze. Obawiam się że tutaj by Guardiola czy Mourinho nie dali rady.

Gbk | 15.08.2012 22:49

No tak... ambitnie jak zawsze....
Ale przynajmniej mamy trenera o podobnym poziomie co umiejętnośdci piłkarzy, więc nie będą mieli problemu żeby się dogadywać...

Ryzo | 15.08.2012 22:56

Fornalik to po prostu żenada. Koleś nie wie co on tam robi. Powinien od razu zrezygnować bo ja nie chcę oglądać tej porażki na boisku. Jak zwykle PZPN wybiera byle jakiego trenera, żeby tylko nas ośmieszyć. I to zawsze wina trenera, że nasz zespół jest źle przygotowany kondycyjnie i fizycznie oraz psychicznie.

PS. - do kibiców Ruchu Chorzów - Wybaczcie za obrażanie waszego byłego trenera, ale prawda jest okrutna i trzeba sobie to przyznać.

pozdrawiam

Ryzo | 15.08.2012 23:04

magiczny717

Jest w tym trochę prawdy, ale to też trener a nie tylko zawodnicy. Zobacz sobie kilka meczy np. Borussi jak świetnie przygotowani są nasi piłkarze (Lewy, Kuba i Piszczek), a w tym meczu to nic nie pokazali.

Pozdrawiam

magiczny717 | 15.08.2012 23:06

Widzę że już zaczyna się pisanie że to wina Fornalika. Wszytko fajnie pięknie tylko że u nas wina trenerów jest od lat a sukcesów jak nie było tak nie ma ale fakt wina trenera ...

magiczny717 | 15.08.2012 23:11

Ryzo

Może i tak ale dlaczego trójka z BVB nie potrafi zrobić chociażby jednej akcji jaką robi w Dortmundzie? Może Fornalik a wcześniej Smuda zabronili?

DISNEY | 15.08.2012 23:18

Najgorsze w tej porażce jest to że Polacy grali tak przeciętnie i słabo pierwszym składem a nie  rezerwami.  Miejmy tylko nadzieję że w eliminacjach do mundialu będzie lepiej ponieważ gorzej już chyba być nie może.
A tak trochę żartobliwie to nawet te nasze orzełki premii za remis nie dostaną...

clublland | 15.08.2012 23:19

bez wiary bez niczego dziś zagraliśmy z Estonią ;/
cała 3 z Borussi do zmiany widać chłopaki zmęczeni ale i tak nic nie pokazali ciekawego...
bo pewnie nie było Kagawy który robił przestrzeń Lewandowskiemu który chyba żadnej akcji dziś nie rozegrał dobrze.....  fatalnie zagrał fatalnie  
Perquins wolny masa błędów jak zresztą wszyscy dziś....
do tego trener bez wiedzy umiejetności doświadczenie i autorytetu.....
oczywiscie po 1 meczu nie wolno go oceniac

ICE MAN9 | 15.08.2012 23:50

Ależ wy krytykujecie po pierwsze to jest pierwszy mecz za jego kadencji, więc trzeba poczekać żeby móc go ocenić a niektórzy to już głowy ścinają pod drugie bez dwóch zdań Estończycy na takim mecz się bardziej spieli i im bardziej zależało dla naszych to taki tam mecz z rywalem o słabej nazwie tak to nazwijmy, więc na pewno nie grali na 100%, po trzecie Estonia to nie taki słaby zespół wyprzedzili w eliminacjach Serbów, Słoweńców i Irlandczyków z Północy, ale nazwę mają słabą nie wzbudzającą zbyt wiele szacunku, piłkarze nie wybitni, ale tworzą dobry zespół, podaj 2 lata temu na tym samym stadionie potrafili pokonać 4 drużynę świata Urugwaj 2:0.

Owszem było dzisiaj bardzo słabo, ale mówię, że piłkarze na pewno nie grali na 100%, rywal teoretycznie niezbyt atrakcyjny no i nikt nie chce się nabawić kontuzji,to jest pierwszy u nowego trenera, no i rywal to nie jakiś frajer, spokojnie potrzeba czasu.

magiczny717 | 16.08.2012 00:16

ICE MAN9

Aha potrzeba czasu. A można wiedzieć ile tego czasu jeszcze potrzeba żebyśmy odnieśli wreszcie jakiś sukces? To jest kadra narodowa i jeżeli komuś się nie chce grać to niech nie gra są inni którzy zagrają. Włożą w taki mecz całe serce jeżeli przegrają to ok walczyli a jak wygrają to nikt im tego nie zabierze.

Jeżeli mamy się już bać Estonii to dlaczego porażkę z Cechami i remisy z Rosją i Grecją uważamy za katastrofę? Przecież to są dużo lepsi rywale od Estończyków. W takim razie na Euro się nie skompromitowaliśmy a odnieśliśmy duży sukces.

ICE MAN9 | 16.08.2012 00:50

magiczny717
Gdzie ja napisałem, że mamy się bać Estonii, chodzi mi o to, że to nie są jacyś frajerzy którzy dostają baty po 5:0.
Na euro się skompromitowaliśmy, ale to zupełnie inne tematy, wszystko jest inne tam były wielkie oczekiwania graliśmy u siebie wylosowaliśmy najłatwiejszą grupę to była historyczna impreza na której wypadliśmy katastrofalnie w przeciągu całego turnieju to zupełnie inne sprawy, bo wy tutaj robicie tragedie, kompromitację itd z porażki w meczu towarzyskim gdzie jest nowy trener i gdzie trener zaczyna coś nowego buduje coś nowego, próbuje różnych rzeczy itd. ciężko zresztą coś oceniać i sprowadzać do jednego głupiego meczu towarzyskiego.
W każdej reprezentacji na świecie piłkarze z lepszych klubów nie grają na 100% w meczach towarzyskich, boją się kontuzji to niestety normalne, a jeśli się chce zobaczyć grających gryzących trawę w meczu towarzyskim to trzeba dać szanse nowym piłkarzom którzy dadzą z siebie wszystko by się dobrze zaprezentować i pozostać w drużynie na dłużej.
Ciężko powiedzieć ile zajmie to wszystko czasu, za Smudy ostatecznie nigdy nie zapaliło, ale czasem szybciej przychodzą wyniki czasem później niemożna powiedzieć, że za 2 mecze wszystko będzie super i pokonamy Anglię, to jest duża grupa ludzi którzy muszą ze sobą świetnie współpracować na boisku.

Joker | 16.08.2012 01:06

Gdybym był złosiliwi napisałbym, że no i macie swojego Fornalika... Ale, ze złosilwy absolutnie nie jestem to napisze, że to był dopiero pierwszy mecz i trzeba trenerowi dac czas, aby to sobie po sowjemu poukładał...

Ale trzeba jasno zaznaczyć, ze nawet za Smudy (podkreślam słowo nawet) nie zagrlaiśmy takiego dna z rywalem tej klasy... Nie stworzyliśmy ani jednej dogodnej sytuacji! Pareiko miał dziś mniej roboty niż tydzień temu przeciwko Lubońskiemu KS... Jeden Kuba coś szarpał, Polanski jako tako clenie podawał, a reszta to było dno... Sobiech to w ogóle był na boisku? Borysiuk jakieś denne strzały tylko oddawał, Lewy zupełnie odcięty od podań, a to co momentami wyrabiali nasi stoperzy to głowa mała...
Troche to wyglądało jakby panom piłakrzom nie za bardzo chciało się grać... No bo w sumie rywal marnym a już niedługo trzeba będzie się poświęcić na maksa w rozgrywkach klubowych, wiec tu przyjechali odrobić nam pańszczyzne...
Aha no i tak jak mówiłem nie możemy grać 4-4-2, bo nie mamy drugiego napastnika! Nie mamy! I koniec... Może się ktoś objawi, ale póki co go nie mamy... Lepiej nam wychodzi gra z ofensywnym pomocnikiem... Poza tym środek pola Borysiuk-Polanski był fatalny... Nie przez tych piłakrzy, ale dlatego że oni do takiego ustawienia się nie nadają... Rozegranie maja na naprawde słabym poziomie, zwłaszcza Borysiuk więc nie tędy droga... Żeby grać dwójką w środku to trzeba miec dwóch naprawde dobrych pomocników, którzy są równie mocni w destrukcji jak i w ofensywie, a my takich pomocników nie mamy... Także musimy grać trójką, nie ma wyjścia... Moim zdaniem jakbyśmy grali w środku takim tercetem: Polanski, Majewski, Obraniak to byłoby optymalnie... Polanski jako ten odpowiadający głównie za destrukcje, Majewski pół na pół, a Ludo głównie ofensywa... Tak teraz gra wiele reprezentacji/klubów na świecie... Poza tym musimy bardziej wykorzystywać skrzydła, bo tu mamy sporo atutów... Dziś z tym było cienko, zwłaszcza po lewej stronie... Bo Kuba z Piszczkiem coś tam próbowali, brakowało im jednak dokładnego dogrania...

Tak czy inaczej debiut Fornalika katastrofa... To jednak była tylko Estonia... Estonia, z którą nigdy w historii nie przegraliśmy... Z takimi zepsołami powinnismy wygrywać zawsze i wszędzie...

cesio122 | 16.08.2012 07:28

To był pierwszy mecz Fornalika jako trenera.Ale i tak z taką słabą reprezentacją jaką jest Estonia powinniśmy wygrać.

Macer22 | 16.08.2012 08:47

Jak widać nie bez powodu Estonia jest od nas wyżej w rankingu FIFA :) Pierwszy mecz w roli trenera dla Fornalika, więc bardziej to było jego zapoznanie się z kadrą, niż popis jego trenerskich umiejętności. Nie ma co przesadzać z wyrokami po tym bądź co bądź nudnym i słabym meczu, rozegranym prze Polaków na stojąco. Widać jak na dłoni, że Fornalik łatwo mieć nie będzie bo materiał do skręcenia solidnej ekipy na el. MŚ nie powala. Jeśli dostaniemy się do Brazylii, to na pewno będzie to sukces na miarę naszych najwyższych możliwości. Na razie jest ściernisko, a czy będzie San Francisco? Zobaczymy...

bartezf79 | 16.08.2012 11:36

Witam wszystkich. Po pierwsze...takiego meczu niema co oceniać...widać było jak na dłoni że nasi reprezentanci (bo nie można nazwać ludzi którym się nie chce grać w gałę piłkarzami) mają w d..pie to spotkanie, to całe szczęście że do Estonii jest w miarę blisko, bo gdyby mieli grać jak ostatnio z Koreą to raczej byłoby jeszcze gorzej. Za chwilę ruszają najważniejsze ligi w Europie, czyli każdy myślami jest w klubie, dobrze ktoś napisał wcześniej o takim spotkaniu >trzeba odrobić pańszczyznę i do klubu>. Po drugie...trener...hmmm...3 pełne sezony  w Ruchu...wicemistrzostwo...no nie wiem jakoś brak mi w nim ikry,choć  nie skreślajmy chłopa po pierwszym meczu, mam tylko nadzieję że zaufa naszym młodym chłopakom grającym i starającym się z całego serca , w  bądz co bądz słabiutkiej ekstraklasie. A tak ogólnie wracając do tematu reprezentacji wraz z nowym trenerem to nie spodziewajmy się rewelacji, mistrzami świata w Brazylii nie zostaniemy, WIELKIM sukcesem będzie choćby sam awans.  Pozdrawiam wszystkich :)

keramb | 16.08.2012 11:43

Moja ocena meczu z  Estonią:
1. Bramka – słaba dyspozycja Szczęsnego, niepewne interwencje, błąd ustawienia przy rzucie wolnym po którym Estonia zdobyła bramkę. To wszystko każe poważnie zastanowić się nad tym kto ma być pierwszym bramkarzem reprezentacji. Moim zdaniem w tej chwili zarówno Tytoń jak również  Fabiański przewyższają formą Szczęsnego.
2. Obrona –  mecz pokazał, że Wasilewski to bardzo dobry, ambitny i nieustępliwy ale prawy a nie środkowy obrońca. Obawiam się, że nasi przeciwnicy również to widzą i będą chcieli to wykorzystać. Dlatego powinniśmy szukać drugiego środkowego obrońcy, który byłby parą dla Perquisa. Poza tym Wasilewski razem z Piszczkiem mogą na prawej stronie stworzyć wspaniały duet zawodników nie do przejścia w obronie i bardzo dobry w ataku.
Wtedy Wasilewski musiałby zagrać jako prawy obrońca a Piszczek jako prawy pomocnik. Nie zmienię zdania w tej kwestii. Co prawda Piszczek gra w Borusii jako prawy obrońca ale ma przypisane zadania ofensywne a w tym czasie na prawej obronie zastępuje go inny zawodnik i nie musi z wywieszonym językiem wracać na własne pole karne. Na lewej obronie zarówno Boenish jak i Wawrzyniak prezentują podobny poziom.
3. Pomocnik defensywny – cała licząca się czołówka światowa gra od dłuższego już czasu jednym pomocnikiem defensywnym, który wspomaga obrońców, rozbija ataki przeciwnika oraz pomaga w rozegraniu piłki. Reprezentacja Polski ma naprawdę bardzo dobrego pomocnika defensywnego w osobie Eugena Polańskiego i powinna jedynie szukać dla niego zmienników.
4. Pomoc ofensywna – we współczesnej piłce składa się z 3, 4 lub nawet 5 zawodników (Hiszpania), 1,3 lub 3 w środku i 2 na skrzydłach.
5. Atak – w przypadku gdy gramy 3 ofensywnymi pomocnikami to wtedy gra 2 napastników, natomiast jeśli 4 ofensywnymi pomocnikami to gra jeden napastnik.
Podsumowanie:
Z szumnych zapowiedzi zmiany stylu gry oraz zachowania proporcji między grą linii ataku a linii obrony niewiele wynika. Widzę po meczu z Estonią, że ustawienie zespołu oraz taktyka w stosunku do tej prezentowanej przez Pana Smudę nie zmieniły się.
Moim zdaniem nie możemy tkwić w tym co było i liczyć na to że zmiana trenera zapewni sukces. Jeśli nie zmienimy taktyki gry i nie wykorzystamy możliwości naszych zawodników, to nic się nie zmieni, kolejna impreza i kolejna klapa.
Wiadomo, co do doboru zawodników to każdy może mieć własne preferencje, natomiast jeśli chodzi o myśl szkoleniową to ja byłbym za tym aby reprezentacja Polski i zespoły klubowe próbowały  podążać za światowymi trendami a nie szły w zaparte i uparcie tkwiły na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych grając dwoma lub nawet  trzema defensywnymi pomocnikami.
Już kolejna mistrzowska impreza pokazała, że w ustawieniu 4-4-2 lub jeszcze bardziej defensywnym w tzw. choinkę: 4-3-2-1, nie mamy czego szukać w konfrontacji z najlepszymi. Dlatego nie można w tym tkwić bez końca, tylko trzeba to zmienić. Powtarzam dzisiaj trendem jest to, że w drużynach występuje jeden, dwóch lub jak w przypadku Hiszpanii nawet trzech klasycznych ofensywnych  rozgrywających oprócz tylko jednego pomocnika defensywnego, który operuje między obrońcami a klasycznymi  ofensywnymi rozgrywającymi. Czy tacy fachowcy jak wcześniej Pan Smuda a w tej chwili Pan Fornalik nie dostrzegają tego? Kiedyś nie było w ogóle pomocników defensywnych 4-3-3, później było dwóch 4-4-2 a nawet trzech pomocników defensywnych 4-3-2-1. Ale obecnie świat od tego odszedł, obecnie wszyscy grają jednym pomocnikiem defensywnym w systemach: 4-1-4-1, 4-1-3-2, 4-1-5 (Hiszpania).
Dlatego moja szeroka kadra dobrana jest do systemu 4-1-4-1 lub 4-1-3-2
i na dzień dzisiejszy wygląda następująco:

                                       bramka: Tytoń
                 (rez. Fabiański, Szczęsny, Boruc,)

obrona:      Wasilewski,        Perquis,    Komorowski,     Boenisch
     (rez. Wojtkowiak,         Glik,         Kamiński,         Wawrzyniak)

pomoc defensywna: Polański,
                           (rez:  Krychowiak, Matuszczyk, Gol)

Pomoc ofensywna: Piszczek,        Wolski,        Peszko  
                (rez. Pawłowski,       Obraniak,    Żyro)
                  (rez. Grosicki,         Majewski,    Rybus)

wolny elektron tj.: drugi rozgrywający lub drugi napastnik:
                                           Błaszczykowski,
                        (rez. Mierzejewski, Roger, Kucharczyk)

                                    Atak: Lewandowski,  
                           (rez.:Piech, Woźniak, Sobiech)

Na płycie boiska wygląda to w następujący sposób:
                                                                 
                                                                       napastnik    
     skrzydłowy                                                                                                              skrzydłowy
                               rozgrywający 1                                               rozgrywający 2
                                                            pomocnik defensywny  
   boczny obrońca                                                                                                  boczny obrońca
                                       środkowy obrońca1          środkowy obrońca2  

                                                                       bramkarz

Wniosek:
Im wcześniej zaczniemy grać jednym pomocnikiem  defensywnym tym lepiej, w przeciwnym wypadku czarno to widzę.

marian_ | 16.08.2012 12:39

keramb
Ciągle kopiujesz ten sam post... Hiszpania gra dwoma defensywnymi pomocnikami (Sergio + Alonso), a Xavi jest również mocno cofnięty.

Mecz nudny jak flaki z olejem, ale samo taktyczne ustawienie ok. Klasyczne 4-4-2 to moim zdaniem najlepszy system dla reprezentacji. Reprezentacja musi grać skrzydłami, bo mamy najlepszych wykonawców na te właśnie pozycje.

Najlepszy był w tym meczu Polanski. Zdecydowanie gorzej Borysiuk. Do środka bardziej pasuje mi Murawski lub Trałka. Gol to nieporozumienie, a pozostałych jak najbardziej widzę w podobnym zestawieniu na kolejnym turnieju. Mam nadzieję, że trafią z formą.

Oczekuję od Fornalika sprawienia, że nasza kadra będzie w każdym meczu gryzła trawę do ostatniej minuty. Oczekuję dużego zaangażowania w grę każdego piłkarza, a nie robienia w gacie jak na Euro. Przykłady można znaleźć w polskiej lidze gdzie bardziej siłą i zaangażowaniem zespoły pokonują lepszych technicznie przeciwników jak np. Legia, a kilka lat temu Wisła, a nawet przez jakiś czas Korona. To jest jedyna nasza szansa na zwycięskie mistrzostwa. Jak brakuje umiejętności to przynajmniej zabiegać przeciwników i sprawić by poczuli presję. Jak na Euro widziałem, że zawodnicy stoją pomimo niekorzystnego rezultatu to mnie krew zalewała. Pressing, pressing i jeszcze raz pressing.

A i kadra ma grać skutecznie. Dajcie sobie spokój z graniem jakiś tiki-tak itp. Polacy nie wychowali żadnego rozgrywającego, a plemniki rozjeżdżały się na boki - na skrzydła.

R_R | 16.08.2012 12:56

Keramb, na szczęście nie jesteś selekcjonerem. Przy Twoich eksperymentach, to mogłoby być 4:0 w plecy. ;-)
Przy bramce dla Estonii, tylko jeden zawodnik z czterech w murze wyskoczył do góry i to był błąd zawodników w murze. Na prawej stronie jest już duet z BVB i nie trzeba naprawiać, to co funkcjonuje (powinno) dobrze. W tym przypadku pozostaje dostosować poziomem gry lewą stronę i środek.
Z pozostałymi propozycjami nadawałbyś się do tych wszystkich "fachowców" z PZPN-u.

Odnośnie samego meczu, to była katastrofa. Nie przypominam sobie, aby w ciągu ostatniego roku za kadencji Smudy piłkarze tak totalnie kładli lachę na grę.

keramb | 16.08.2012 13:32

Nie będę się po raz wtóry powtarzał, bo to do niektórych i tak nie trafia.
Nie chciałbym uprawiać tu pyskówki i przytaczać argumentów typu, że ja wiem co mówię a nie mówię co wiem, bo to dla mnie nie ma sensu i nie o to tu chodzi.
Ja tylko podaję spostrzeżenia oraz próbuje wskazać sposób pozytywnego rozwiązania zaistniałej sytuacji bo Euro 2012 pokazało, że samym gryzieniem trawy niewiele się wskóra jeśli nowoczesnej myśli trenerskiej będzie się przeciwstawiać ustawienia drużyny typowe dla pierwszej dekady lat dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku.
Zeby nie być gołosłownym, skład Hiszpanii z ostatniego meczu z Portoryko: Pepe Reina (71-Iker Casillas); Juanfran (19-Alvaro Arbeloa), Gerard Pique (46-Sergio Ramos), Raul Albiol, Ignacio Monreal (57-Favid Silva); Xabi Alonso (46-Sergio Busquets), Cesc Fabregas, Santi Cazorla; Andres Iniesta (46-Fernando Llorente), Jesus Navas, Fernando Torres.
Pomocnikiem defensywnym w tym meczu był w 1 połowie Xabi Alonso a w 2 połowie Sergio Busquets.
Jeszcze raz podkreślam nie chodzi tu o żadną tiki takę, ale o to, że tylko jednym pomocnikiem defensywnym grają wszystkie znaczące coś we współczesnym footbolu drużyny.
A skoro Euro pokazało, ze ustawieniem z 2 pomocnikami defensywnymi lub z 3 pomocnikami defensywnymi niewiele da się wskórać to trzeba szukać czegoś innego a nie uparcie tkwić w tym szambie, bo tak jest najlepiej i już i co to za argument z tymi plemnikami?
Podkreślam nie będę zniżał się do tego poziomu dyskusji bo nie o to tutaj chodzi aby uprawiać na tych stronach jakieś pyskówki albo obrzucać się inwektywami jak małe dzieci w piaskownicy, tylko o to żeby znaleźć wyjście z tej sytuacji.
Ja po meczu z Estonia widzę jedno, że po raz wtóry kibice zostali oszukani ponieważ z szumnych zapowiedzi czyli szukania równowagi między gra linii obrony a linii ataku wyszły nici.
Czy graliśmy 1 napastnikiem czy 2 napastnikami to funkcje defensywne pełniło 6 zawodników a funkcje ofensywne tylko 4 i gdzie tu są zachowane proporcje.
Podkreślam cały świat dzisiaj broni się pięcioma zawodnikami i atakuje pięcioma nie inaczej i to jest dla mnie nazywa się zachowaniem właściwych proporcji, koniec kropka.
Pozdrawiam.

keramb | 16.08.2012 13:45

Ja mam tylko nadzieję, ze zawodnicy sami zrozumieją gdzie tutaj tkwi dobre rozwiązanie dla tej reprezentacji i wymuszą zmiany w tym kierunku u trenera reprezentacji, w przeciwnym wypadku o udziale w mistrzostwach w Brazylii to tylko możemy sobie pomarzyć.

keramb | 16.08.2012 16:04

Podkreślam dzisiaj cały świat dzisiaj broni się pięcioma zawodnikami i atakuje pięcioma nie inaczej i to dla mnie nazywa się zachowaniem właściwych proporcji, koniec kropka.
Czuję się oszukany bo Pan Fornalik nawet nie próbował zachować tych proporcji tylko przez cały czas graliśmy 6 zawodnikami z tyłu a 4 z przodu i to bez względu na to czy było to 2 napastników czy jeden.
To cały czas było 6 z tyłu i 4 z przodu.
Ja miałem nadzieję, że wreszcie ta reprezentacja zagra 5 zawodnikami z tyłu i 5 z przodu tym bardziej, ze były takie zapowiedzi.
Okazało się, ze w grze reprezentacji nic się nie zmieniło, dlatego ja czuję się oszukany.
Jeśli nic nie zmieniło się w meczu towarzyskim to trudno oczekiwać zmian w tym kierunku w meczu o punkty.
Jeśli będzie takie ustawienie jak to z meczu z Estonią i podkreślam nie chodzi mi o personalia tylko o to, że gramy dwoma pomocnikami defensywnymi, to już dzisiaj przegraliśmy te eliminacje.
Trzeba mieć to coś, trzeba umieć zaryzykować i podjąć to wyzwanie, inni grający systemem 5 z tyłu i 5 z przodu to nie są jacyś nadludzie. Skoro taka 1,5 milionowa Estonia może tak grać i wygrywa z
40 milionową Polską, to dlaczego 40 milionowa Polska nie miałaby tego spróbować i wygrać z Anglią czy Ukrainą? Wniosek  logiczny - tylko jeśli spróbujemy grać  5 zawodnikami z tyłu i 5 zawodnikami z przodu możemy wygrać te eliminacje, w ustawieniu 6 z tyłu a 4 z przodu lub 7 z tyłu a 3 z przodu nie mamy żadnych szans nawet na zajęcie drugiego miejsca w grupie.

Visca el Barcel | 16.08.2012 20:04

Nawet nie było co pisac bo przed meczem wiedziałem od razu,że Estonia wygra z 1:0 lub padnie co najmniej remis....

"Troche to wyglądało jakby panom piłakrzom nie za bardzo chciało się grać..." - chłopaku zrozum to,że Polscy piłkarze grają cały czas tylko za kasę,a nie z serca dla narodu...

Joker | 16.08.2012 20:25

Visca
A Ty zrozum, że Twoje ponuractwo i antypolskie postawy mnie zupełnie nie obchodzą... Na Euro im można było wiele zarzucic, ale nie to że im się chciało... Generlanie za Smudy w tych sparingach grali z większym jajem nawet jak przegrywali... A wczoraj było zero ambicji i chęci...

marian_ | 16.08.2012 21:42

keramb
Powtarzasz po raz setny jeden komentarz, który by już krytykowany powiedziałbym dosadnie. Znamy już twoją wizję, ale nie trzeba jej powtarzać pod każdym newsem. Każdy ma swoje widzenie reprezentacji, ale no chłopie zituj się, ileż można...

Hiszpania gra 1 defensywnym pomocnikiem? 0.o
Może w meczu grupowym z Włochami? Z Irlandią? Z Chorwacją? W ćwierćwinale z Francją? W półfinale z Portugalią? A może w finale z Włochami?

A jak było na MŚ
Ze Szwajcarią? Z Hondurasem? Z Chile? Z Portugalią? Z Niemcami? A może z Holandią?

Dla ułatwienia powiem, że takiego meczu nie było...  

W środku pola reprezentacji Polski widzę miejsce jedynie dla dwóch defensywnych lub piłkarzy typu Murawski itp., bo brak jest typowych rozgrywających. Każdy prawdziwy kibic ma masę pomysłów na jakieś zmiany, ale jedna zmiana taktyczna/kadrowa nie zmieni o 180 stopni naszej gry.

keramb | 16.08.2012 23:50

marian_
i vice versa.
Powtarzam dwoma defensywnymi pomocnikami to grało się w latach osiemdziesiątych a dominującym ustawieniem było 4-4-2. Na początku lat dziewięćdziesiątych anty-futbol posunął się jeszcze dalej a dominującym ustawieniem było 4-3-2-1. Na początku lat dwutysięcznych zaczęto odchodzić od ustawień typowo defensywnych 4-4-2 i 4-3-2-1 i czołowe reprezentacje oraz kluby zaczęły stawiać na równowagę między linią obrony a linią ataku czyli 5 atakuje i pięciu się broni.
Wyższość tej strategii nad typowo defensywną szybko się potwierdziła i dzisiaj wszystkie znaczące drużyny klubowe i reprezentacje zachowują równowagę między defensywą a ofensywą czyli 5 zawodników angażuje do działań obronnych a 5 do typowo ofensywnych. Stąd pojawiły się ustawienia na boisku: 4-1-4-1, 4-1-3-2 i 4-1-5. Dzisiaj właśnie tak gra świat i my nie możemy ciągle tkwić w systemie gry 4-4-2 bo się z nas po prostu śmieją. Styl reprezentacji polski został przez specjalistów na Euro uznany za najgorszy z odkreśleniem, że inny zastosowany przy takim potencjale kadrowym mógł przynieść Polsce sukces.
Ja wierzę w to co mówię i wiem co mówię, jeśli będziemy grali w dalszym ciągu dwoma defensywnymi pomocnikami to nic nie osiągniemy, niestety. Pokazały to kolejne imprezy piłkarskie na których Polska grała anty-futbol  polegający przede wszystkim na murowaniu własnej bramki systemem 4-4-2 lub 4-3-2-1. Po Korei, Niemczech, Austrii i Euro 2012 czas w końcu powiedzieć dość tych eksperymentów. Polska ma świetnych piłkarzy, również rozgrywających ale nigdy oni nie będą w stanie pokazać pełni swoich umiejętności jeśli drużyna będzie tak ustawiana aby przede wszystkim zabezpieczyć dostąp do własnej bramki. Ile jeszcze potrzeba porażek i przegranych aby to zrozumieć i dlaczego nie możemy spróbować w końcu czegoś innego.
Wiadomo nikt nam gotowych rozwiązań nie poda na tacy, sami musimy do tego dojąć ale im szybciej to się stanie tym lepiej dla reprezentacji Polski.
Absolutnie nie chciałbym być złym prorokiem ale uważam, że jeśli z Czarnogórą nie zaryzykujemy i nie postawimy na system 4-1-4-1 lub 4-1-3-2 tylko na 4-4-2 lub 4-3-2-1 to przegramy ten mecz i już po pierwszym meczu będziemy mieli te eliminacje z głowy.
A może byłoby to dobre bo może znaleźliby się tacy, którzy wprowadziliby w końcu kuratora do PZPN i zrobili w porządek z polską piłką.
Ale póki co skryto murarzom polskiej bramki mówię stanowcze nie!, bo piłka nożna nie polega jedynie na murowaniu bramki ale na strzelaniu bramek przeciwnikowi.
Wiedział to i powtarzał zawsze ś.p. Kazimierz Górski ale inni myśleli, że przerośli mistrza i niestety nie chcieli go słuchać.
Dlatego dziś przegrywamy po raz pierwszy w historii z Estonią. Ale skryto-murarzy  polskiej bramki w dalszym ciągu to nie przekonuje dalej chcą przede wszystkim murować bramkę wmawiając nam Polakom, że to taka nasza narodowa cecha.
Wiem, że to boli ale czas wytężyć umysł i zrobić krok do przodu.
Pozdrawiam.

marian_ | 17.08.2012 10:46

Nie odpowiedziałeś mi na pytanie.
Iloma pomocnikami defensywnymi grają obecni Mistrzowie Świata i Europy? Dla ułatwienia wymieniłem Ci wszystkie mecze z Euro I MŚ.

Jestem przekonany, że Fornalik będzie grał ustawieniem taktycznym, który doskonale sprawdził się w Ruchu. Dlatego wiele naszych pomysłów pozostanie w sferze marzeń i nie pomoże nawet spam robiony pod każdym postem. Ja się cieszę z takich rozwiązań, bo uważam, że dwóch napastników to podstawa zespołu, którego główną siłą są skrzydła :)

Powtarzasz po raz setny pierwszy ten sam post. Ja go akceptuje chociaż się z nim nie zgadzam, ale ciągle piszesz to samo...

keramb | 17.08.2012 12:28

marian_
Proponuję uważne przeczytanie zamieszczonych tekstów, tam znajdziesz odpowiedź na swoje pytanie.
Ja również akceptuję twoje poglądy ale się z nimi nie zgadzam. Ty również cały czas piszesz to samo i uparcie chcesz aby reprezentacja Polski przez cały czas grała dwoma defensywnymi pomocnikami, mimo tego, że wariant ten tyle razy zawiódł.  Poza tym, wszystkie okoliczności o których mówiłem przemawiają za tym aby w końcu reprezentacja Polski w piłce nożnej przestała się bać przeciwników i zaczęła grać piłką w piłkę nożną, czyli dążyć za wszelką cenę aby zdobywać bramki a nie jedynie przeszkadzać grać innym i liczyć, że może coś tam przy okazji wpadnie. Dlatego pseudo trenerom i tzw. skryto murarzom bramki mówię jeszcze raz zdecydowane nie.
Jeśli chcemy odnieść sukces musimy zmienić styl gry reprezentacji na bardziej ofensywny z pięcioma zawodnikami defensywnymi(4 obrońców i 1 pomocnik defensywny) i pięcioma zawodnikami ofensywnymi( 2 pomocników skrzydłowych, 2 pomocników środkowych rozgrywających i 1 napastnik lub 2 pomocników skrzydłowych, 1 pomocnik środkowy rozgrywający i 2 napastników). Uważam, że ta zmiana może w sposób zasadniczy zmienić oblicze naszej reprezentacji na dużo lepsze i przyczynić się do awansu na mistrzostwa świata w Brazylii w 2014.

marian_ | 17.08.2012 19:57

"dzisiaj trendem jest to, że w drużynach występuje jeden, dwóch lub jak w przypadku Hiszpanii nawet trzech klasycznych ofensywnych  rozgrywających oprócz tylko jednego pomocnika defensywnego, który operuje między obrońcami a klasycznymi  ofensywnymi rozgrywającymi. "

0.o

Sergio i Alonso... Mistrzostwa Europy i Mistrzostwa Świata w każdym spotkaniu pełne 90 minut. Dwaj defensywni pomocnicy. Wypisałem Ci wszystkie mecze o stawkę podczas Euro i MŚ.

Dla przypomnienia, bo ważne: taktykę dobiera się pod wykonawców, nie odwrotnie :)

keramb | 18.08.2012 00:06

marian_
A analizowałeś jak ci zawodnicy poruszają się na boisku, że nie grają w jednej linii, tak jak nasi defensywni pomocnicy, tylko jak jeden asekuruje obrońców to drugi w tym czasie jest typowym rozgrywającym i w czasie meczu wielokrotnie wymieniają się pozycjami. My niestety nie mamy takich zawodników, potrafiących na zmianę asekurować obrońców i rozgrywać piłkę.
I w tej chwili nie mamy co się porównywać z najlepszą drużyną na świecie, bo to nie ma sensu i nasza dyskusja zmierz w złym kierunku, tylko musimy znaleźć skuteczny sposób na to aby gra naszej reprezentacji wyglądała dużo lepiej. To powinien być cel naszych rozważań.
Proponujesz grę dwoma defensywnymi pomocnikami ale przecież w ten sposób nasza reprezentacja gra od co najmniej 20 lat i co, przez te 20 lat nic nie osiągnęła.
I proszę nie mów bzdur, że chłopakom przez 20 lat się nie chce lub nie są zbyt ambitni, bo to nie jest prawda. Przypomnę ostatni mecz na mistrzostwach w Korei kiedy po laniu z Koreą i Portugalią w meczu o honor z USA ustawiono chłopaków bardziej ofensywnie niż w dwóch pierwszych spotkaniach i jaki był efekt wszyscy pamiętamy zwycięstwo 3:1.
I ja właśnie proponuję aby nasza reprezentacja zagrała odrobinę śmielej, odważniej to znaczy w ustawieniu 4-1-3-2 lub 4-1-4-1, które dają gwarancję bardziej ofensywnej gry i twierdzę, że przy takim potencjale ludzkim jaki w tej chwili posiada reprezentacja Polski nie powinniśmy się bać grać w takim ustawieniu a wręcz przeciwnie to inni powinni się bać, że w takim ustawieniu zagramy. Poza tym Euro 2012 pokazało dobitnie, że w ustawieniach 4-4-2 lub 4-5-1 nic nie zwojujemy.
To samo dotyczy polskich klubów, które wzorują swą grę na grze reprezentacji i od ponad 20 lat nic nie znaczą na europejskiej arenie. Dlatego dla mnie to oczywistość, że kluczowe jest tutaj zbyt defensywne ustawienie 4-4-2 lub 4-5-1, które proponuję zmienić na 4-1-3-2 lub 4-1-4-1, poza tym właśnie tak jak ja proponuję gra dzisiaj  większość liczących się drużyn na świecie.

Zgrydo | 18.08.2012 00:30

keramb idz ty najlepiej startowac na nowego selekcjonera  w 2014 roku. Pojde i przekupie wszystkich grubasow z PZPN  i bedziesz selekcjonerem :) Zdobedziemy mistrzostwo europy w 2016 roku :D

Zgrydo | 18.08.2012 00:30

keramb idz ty najlepiej startowac na nowego selekcjonera  w 2014 roku. Pojde i przekupie wszystkich grubasow z PZPN  i bedziesz selekcjonerem :) Zdobedziemy mistrzostwo europy w 2016 roku :D

keramb | 18.08.2012 00:31

Gdyby ustawienia 4-4-2 i 4-5-1 były takie dobre nie wymyślono by ustawień 4-1-4-1 i 4-1-3-2,
a wymyślone te ustawienia ponieważ dają lepszą jakość gry niż  ustawienia 4-4-2 i 4-5-1.

Zgrydo | 18.08.2012 00:38

Co te 4-4-2 da ? moim zdaniem taka taktyka jest najgorsza w tej chwili. Zgadzam sie z toba oni powinni grac 4-1-3-2, wiem w jakich klubach graja nasi pilkarze i na jakich pozycjach. Moim zdaniem ta taktyka polepszy ich gre.

keramb | 18.08.2012 00:52

Brawo, to jest ważne aby o tym mówić, bo może dotrze to do trenera i zawodników.
A wtedy być może zdecydują o tym aby zagrać w ustawieniu 4-1-3-2 lub 4-1-4-1 co zmieni oblicze nasze reprezentacji.

Zgrydo | 18.08.2012 01:09

Dokladnie, oni juz graja pare lat ze soba, przeciez to widac ze 4-1-3-2 lub 4-1-4-1 by pasowała idealnie, my potrzebujemy gracza ktory by pomagal obronca i pomocnika.

marian_ | 18.08.2012 19:22

keramb
Sergio i Alonso są takimi samymi rozgrywającymi jak Polański. To, że gracz defensywny potrafi również podawać nie czyni z niego rozgrywającego 0.o Takie elementarne podstawy powinien przyswoić sobie każdy piłkarz. Xavi również jest mocno cofnięty i w Hiszpanii środek pola jest mocno zagęszczony. Dzięki temu stracili chyba tylko jedną bramkę, zresztą podobnie jak na MŚ.

Zresztą Smuda już testował ofensywne ustawienia. W samych zapowiedziac przed objęciem kadry mówił o ofensywnych jedenastkach jednak po pewnym czasie zrozumiał, że tak grać się po prostu nie da. Słynne 0-6 z twoim wymarzonym ustawieniem. To było właśnie ustawienie 4-1-3-2 lub 4-1-4-1.  

4-4-2 najlepiej wykorzystuje atuty kadry, czyli grę skrzydłami. Podobnie jak prawym skrzydłem atakuje Błaszczu i Piszczek, tak i lewe, które było martwe na Euro, trzeba ożywić.

Nie wiem czemu uważasz, że Piszczek nie gra ofensywnie. Ofensywni boczni obrońcy stanowią nieodzowną pomoc dla skrzydłowych. Jeden z nich atakuje, a drugi zostaje w obronie i masz w sumie z przodu tych swoich 5 graczy.

W środku widzę dwóch defensywnych pomocników, bo tak klasyfikuje większość naszych środkowych pomocników. Np. Murawski, czy Trałka nie są uważani za typowych defensywnych pomocników, a ja ich tak klasyfikuje.

Zresztą patrząc na grę Ruchu myślę, że Fornalik będzie bliższy mojemu systemowi gry.

A co do osiągnięć naszej repry. Obowiązkiem trenera jest wpompować w zawodników sportową złość. Przyczyny porażek widzę w ograniczonej liczbie jakościowych zawodników. Pewne zmiany taktyczne mają te słabości zatuszować, ale na razie z potęgami mamy małe szanse konfrontacji, bez względu na to jak byśmy trawy nie gryźli. Jasne, że zdarzają się wygrane mecze z dobrymi drużynami, ale są to jednostkowe przypadki.

Nie chcę podawać przykładu Grecji jako wzoru defensywnego futbolu, bo brzydzę się taką grą. Chociaż jest to dobry przykład drużyny grającej mało atrakcyjnie, a która osiągnęła ogromny sukces. Ze świecą szukać innej reprezentacji, która pomimo słabszej kadry grając ofensywnie dokonała tego co Grecy. Po za tym Chelsea, Inter itp. Długo by wymieniać...

Żeby mnie źle nie zrozumiano. Nie chcę autobusów. Chcę mieć jednak pewność, że w tyłach będzie spokój, dlatego widzę obowiązkowo dwóch defensywnych pomocników. Ofensywnie niech grają skrzydłowi, boczni obrońcy i dwaj napastnicy, bo w tych strefach jest mniejsze ryzyko na skontrowanie.

Pozdrawiam.

keramb | 19.08.2012 14:43

Marian widać,że twoją dewizą jeśli chodzi o piłkę nożną jest przede wszystkim to aby nie stracić bramki. Moją natomiast to aby mecz wygrać i tym się różnimy dlatego mamy różne preferencje jeśli chodzi o style gry. W mojej opinii to jednak style gry 4-1-4-1 i 4-1-3-2 są lepsze i nowocześniejsze od stylów 4-4-2 i 4-5-1, co postaram się wyjaśnić dlaczego w poniższym opracowaniu:

1. Schemat bardzo defensywnego ustawienia, w tzw. choinkę  4-3-2-1,  w takim ustawieniu Polska zagrała na Euro 2012 w meczach z Rosją i Czechami.
W ustawieniu tym mamy 7 zawodników defensywnych i tylko 3  ofensywnych:
                                                         
                                                           bramkarz

                                   środkowy obrońca       środkowy obrońca

prawy obrończa                                                                                   lewy obrońca
                             
                            def. pomocnik     def. pomocnik     def. pomocnik


prawy pomocnik                                                                                   lewy pomocnik


                                                   środkowy napastnik    

2. Schemat ustawienia defensywnego 4-4-2, w takim ustawieniu Polska grała w pierwszej połowie spotkania z Estonią i większość swoich meczy w ostatnich 20 latach. W ustawieniu tym mamy 6 zawodników defensywnych i 4 ofensywnych:

                                                           bramkarz

                                   środkowy obrońca       środkowy obrońca

prawy obrończa                                                                                   lewy obrońca
                             
                            defensywny pomocnik     defensywny pomocnik    


prawy pomocnik                                                                                   lewy pomocnik


                                 środkowy napastnik 1     środkowy napastnik 2            


3. Schemat ustawienie defensywnego 4-5-1, w takim ustawieniu grała Polska w drugiej połowie w spotkaniu z Estonią i w spotkaniu na Euro 2012 z Grecją. W ustawieniu tym mamy 6 zawodników defensywnych i 4 ofensywnych.

                                                          bramkarz

                                   środkowy obrońca       środkowy obrońca

prawy obrończa                                                                                   lewy obrońca
                             
                            defensywny pomocnik     defensywny pomocnik    


prawy pomocnik                                  rozgrywający                               lewy pomocnik


                                                      środkowy napastnik            


4. Schemat współczesnego ustawienia ofensywnego 4-1-3-2. W ustawieniu takim Polska zagrała zwycięski mecz z USA podczas mistrzostw świata w Korei. W ustawieniu tym mamy 5 zawodników defensywnych i 5 ofensywnych:        
                                                          bramkarz


                                   środkowy obrońca       środkowy obrońca

prawy obrończa                                                                                   lewy obrońca
                                                defensywny pomocnik          


prawy pomocnik                               rozgrywający                                  lewy pomocnik


                                 środkowy napastnik 1     środkowy napastnik 2            

5. Schemat współczesnego ustawienia ofensywnego 4-1-4-1. W ustawieniu takim gra obecnie najwięcej drużyn na świecie. W ustawieniu tym mamy 5 zawodników defensywnych i 5 ofensywnych:        
                                                         
                                                          bramkarz


                                   środkowy obrońca       środkowy obrońca

prawy obrończa                                                                                   lewy obrońca
                                                 defensywny pomocnik          


prawy pomocnik               rozgrywający 1      rozgrywający 2              lewy pomocnik


                                                       środkowy napastnik            

6. Schemat klasycznego ustawienia ofensywnego 4-3-3. W ustawieniu takim grała reprezentacja Polski za czasów Kazimierza Górskiego. Mamy tu czterech zawodników defensywnych i 6 ofensywnych:        
                                                         
                                                          bramkarz
                                   
prawy obrończa                           środkowy    obrońca                                lewy obrońca
                                                 
                                                      środkowy obrońca


prawy pomocnik                               rozgrywający                            lewy pomocnik


 prawy napastnik                          środkowy napastnik                      lewy napastnik      


Podsumowanie:

Ustawienia 4-3-2-1 tzw. "choinka", uznawanego za „obronę Czestochowy”  nie będę omawiał bo krew mnie zalewa jak przypomnę sobie, że w takim ustawieniu graliśmy mecz który musieliśmy wygrać z Czechami na Euro 2012. Ustawienie to pokazuje schemat nr 1, z reguły ustawieniem tym grają drużyny o dużo mniejszym potencjale od swoich przeciwników, np. amatorzy z zawodowcami.

Aby w zrozumiały sposób przybliżyć ustawienia drużyn na boisku postaram się to zrobić w sposób chronologiczny. Chronologicznie wyglądało to tak, że ustawienia defensywne 4-4-2 i 4-3-2-1 wyparły klasyczne ustawienie ofensywne 4-3-3. Ustawienia 4-4-2 i 4-3-2-1 zagęszczają środek pola gdzie gra 6 zawodników.  Mankamentem tych ustawień jest brak płynnej gry z uwagi na powstającą lukę w środku pola między formacją defensywną a formacją ofensywną.
Przykład schematy nr 1 i 2.

Następnie aby wypełnić lukę w środku pola zastosowano ustawienie defensywne  4-5-1.
Ustawienie to różni się od ustawienia 4-4-2 tym, że w środku pola jednego z napastników zastąpił rozgrywający, przykład na schemacie nr 3.              

W dalszej kolejności oby zwiększyć siłę uderzeniową wprowadzono ustawienia ofensywne 4-1-3-2 i 4-1-4-1, schematy 4 i 5. Ustawienia te w dalszym ciągu zagęszczają środek boiska gdzie gra 6 zawodników ale w równym stopniu stawiają na obronę i na atak gdzie gra po 5 zawodników. Ustawienia te poprawiają jakość i płynność gry w stosunku do ustawień defensywnych 4-4-2 i 4-5-1 oraz zwiększają również siłę uderzeniową co procentuje dużą ilością wypracowywanych sytuacji podbramkowych. Poza tym ustawienia 4-1-3-2 oraz 4-1-4-1 stawiają większe wymagania przeciwnikowi, ponieważ stosują skuteczny pressing już na połowie przeciwnika, co zmusza go do błędów.  Natomiast zagęszczenie środka boiska 6 zawodnikami jest wystarczające jeśli chodzi o grę obronną.
Dlatego ustawienia 4-1-4-1 oraz 4-1-3-2 są nie tylko nowocześniejsze ale uważane są za lepsze od ustawień 4-4-2 i 4-5-1.        


marian_ | 19.08.2012 17:45

keramb
Najchętniej skopiowałbym jeszcze raz mój ostatni post, bo go nie zrozumiałeś. Spróbuję to wytłumaczyć jeszcze prościej.

Zacznę od prostego pytania, na które chcę znać odpowiedź jeśli mamy kontynuować dyskusję. Jutro gramy mecz o stawkę z Hiszpanami. Jesteśmy zgrani do każdego możliwego stylu - pomijamy to. Czy wychodzimy "nowoczesnym" :) ustawieniem 4-1-3-2 lub 4-1-4-1?

A wracając do tego o czym miałem pisać. Zacznę tak: 2 razy łatwiej jest się bronić niż atakować. Nie pamiętam, żadnej drużyny bądź reprezentacji o słabszej kadrze od przeciwników, która grając ofensywny futbol osiągnęła w ostatnich latach sukces. W przeciwieństwie do drużyn grających defensywnie. Powtórzyłem ten argument, bo jest bardzo silny i dokładnie opisuje naszą sytuacje. Jak to skomentujesz?

Ja twoją wizję taktyki przyjmuję, ale wybacz nie zgadzam się z nią. Przyznam się, że miałem podobną, ale to było kilka lat temu jeszcze za czasów fify itp. Zmiana taktyki na 4-1-4-1, czy 4-1-3-2 podczas meczu jak najbardziej, ale nie wychodzi się taką taktyką na mecz z zespołem o lepszej ofensywie... Po co ułatwiać sprawę przeciwnikom? Polecam prześledzenie okresu przygotowawczego United, bo tam SAF kombinował z różnymi ustawieniami.

" widać,że twoją dewizą jeśli chodzi o piłkę nożną jest przede wszystkim to aby nie stracić bramki. Moją natomiast to aby mecz wygrać i tym się różnimy dlatego mamy różne preferencje jeśli chodzi o style gry."
0.o ale brednie...
Moją dewizą jest wygrać bez względu na styl jeśli dotyczy to tylko reprezentacji Polski. Piękna gra już mnie nie interesuje, chociaż 4-4-2 wielu ludziom się podoba (np. kibicom United, a ich jest sporo). Polacy chcą sukcesu, a nie porażki po odważnej grze. Może i ona mniej boli, ale wolę zaryzykować w system, który ma jakiekolwiek szanse na sprawdzenie się.

keramb | 19.08.2012 22:25

marian
Wyniki osiągane przez reprezentację Polski mówią same za siebie a wszystkiemu nie są winni zawodnicy tylko zbyt defensywne ustawienia 4-4-2 lub 4-5-1, którymi muszą grać.
Twierdzę, że mamy potencjał ludzki do tego aby grać w ustawieniach 4-1-4-1 lub 4-1-3-2.
Mecze lig europejskich pokazują, że nasi zawodnicy są w bardzo dobrej formie, ponieważ już błyszczą w swoich drużynach w bardzo silnych ligach. Przykłady: Błaszczykowski, Lewandowski, Piszczek, Obraniak, Rybus, Komorowski, Polanski, Wasilewski, Tytoń, Perquis, Krychowiak.
A przecież są jeszcze inni, którzy zaczynają dopiero rozgrywki, ale mają wywalczone miejsca w swoich drużynach w wyjściowych jedenastkach jak: Mierzejewski, Grosicki, Szczęsny, Wojtkowiak, Glik, Majewski. Są też tacy, którzy rozpoczynają sezon w nowych drużynach i na pewno będą musieli się wykazać jak: Peszko, Boenisch czy Dudka. Mamy super zmienników jeśli chodzi o bramkarzy jak: Fabiański czy Sandomierski. Są wreszcie najlepsi z ligi polskiej jak: Wawrzyniak, Kamiński, Wolski, Pawłowski, Żyro, Woźniak, Piech, Jędrzejczyk czy Kucharczyk. Niektórych pominąłem ale w sumie jest grupa około 50 polskich piłkarzy prezentujących naprawdę wysoki europejski poziom. M.in.: Kuszczak, Boruc, Matuszczyk, Murawski, C.Wilk, Borysiuk, Sobiech.
Aby to przełożyło się na dobrą grę reprezentacji Polski, musimy zaufać tym zawodnikom i dać im szansę zagrania współczesnym ofensywnym ustawieniem 4-1-4-1 lub 4-1-3-2.
Do meczu z Czarnogórą zostało niewiele czasu a ustawienia defensywne 4-4-2 lub 4-5-1 nie sprawdzają się.
Dlatego ja jestem za ustawieniem 4-1-4-1 a moja jedenastka na spotkanie z Czarnogórą wygląda następująco:

bramka:                                                                               Tytoń

obrona:                                     Wasilewski         Perquis        Komorowski      Wawrzyniak    

pomoc defensywna:                                                       Polański

pomoc ofensywna:                 Piszczek        Błaszczykowski        Obraniak          Rybus

atak:                                                                             Lewandowski

To moim zdaniem w tej chwili optymalne taktycznie i osobowo ustawienie naszej reprezentacji.

marian_ | 19.08.2012 23:44

Ty chyba nie czytasz moich postów... albo nie masz argumentów... Bez odpowiedzi na moje pytanie dalsza dyskusja jest jałowa.

keramb | 20.08.2012 08:10

marian
Ty masz własna koncepcję i ja to szanuję ale ja mam własną na poparcie której przytaczałem liczne argumenty.
Ja twierdzę, ze nie musimy obawiać się grać bardziej ofensywnie niż do tej pory,
ponieważ dysponujemy odpowiedniej klasy zawodnikami.
A skoro ustawienia defensywne 4-4-2 i 4-5-1 znowu się nie sprawdziły, już nie pamiętam który raz,
to trzeba w końcu  mieć j...a i spróbować czegoś innego czyli ustawienia 4-1-4-1 lub 4-1-3-2.
Jeśli dalej reprezentacja będzie grała w ustawieniu 4-4-2 lub 4-5-1, będę traktował to jako działanie szkodliwe, bo jest to dla mnie niezrozumiałe.
Jeśli natomiast reprezentacja zagra w ustawieniu 4-1-4-1 lub 4-1-3-2 to jestem pewien, że przyniesie to dobry efekt jakim będzie poprawa gry  i zwycięstwo w dwóch pierwszych meczach eliminacji.

marian_ | 20.08.2012 10:07

keramb
Powtórzę mój post, bo nie mam innego wyjścia:
Ty chyba nie czytasz moich postów... albo nie masz argumentów... Bez odpowiedzi na moje pytanie dalsza dyskusja jest jałowa.

keramb | 20.08.2012 10:25

Moja 23, w ustawieniu 4-1-4-1, na spotkanie z Czarnogórą wygląda następująco:

bramka:                                                                               TYTOŃ
                                                                                            (rez. Szczęsny, Fabiański)                
obrona:                                     WASILEWSKI     PERQUIS    KOMOROWSKI     WAWRZYNIAK    
                                       (rez.:   Wojtkowiak        Kamiński            Glik                       Boenisch)        
pomoc defensywna:                                                        POLANSKI
                                                                                     (rez. Krychowiak)            
pomoc ofensywna:            PISZCZEK       BŁASZCZYKOWSKI    OBRANIAK      RYBUS
                                       (rez.:  Grosicki        Mierzejewski              Wolski               Peszko)      
atak:                                                                                  LEWANDOWSKI
                                                                                         (rez.:  Piech)

marian_ | 20.08.2012 10:28

2 pytania:
1. Czy gramy "jutro" ultra-ofensywnym ustawieniem przeciwko Hiszpanii?
2. Wymień mi reprezentację lub drużynę, która pomimo słabszej kadry od konkurencji odniosła sukces grając ofensywną piłkę. Nie pojedynczy mecz! Ja ci podałem kontr-przykład Grecji, Interu, czy Chelsea.

marian_ | 20.08.2012 10:35

Jednak 3 pytania
3. Jaki jest cel podawania po raz zyliard drugi wymarzonego składu?

keramb | 20.08.2012 10:53

1. Ustawieniem 4-1-4-1 jak najbardziej tak, bo tak w tej chwili gra większość drużyn na świecie.
   Poza tym nie jest to ustawienie ultra ofensywne. Mógłbym podać przykłady ustawień ultra  
   ofensywnych ale ustawienie 4-1-4-1 z jednym napastnikiem, czterema obrońcami i z
   pomocnikiem  defensywnym się do nich nie zalicza.
2. Moim zdaniem Polska kadra nie jest słaba, tylko niestety ma słabych i wystraszonych  trenerów.  
    Poza tym jak już mówiłem takim ustawieniem w tej chwili gra większość drużyn na świecie.
3. Najpierw podałem 11 a potem 23.

marian_ | 20.08.2012 11:13

1. Czyli żadnych nasuwających się wniosków po klęsce 0-6? Grali wtedy systemem 4-1-4-1...
2. Statystyki nie kłamią. Naprawdę nie ma żadnej drużyny o słabszej kadrze od konkurencji, która grając ofensywny futbol osiągnęła sukces? Bo jeśli tak jest to właściwie wytrącam wszystkie twoje kolejne argumenty... Ja mam na poparcie stylu defensywnego wiele przykładów z ostatnich lat, w których przecież już wszyscy trenerzy znają nowoczesne systemy :) Jeśli nie masz żadnych przykładów to jak twoje "wydaje się" jest trochę mało przekonujące ^^
3. Kliknij w swój profil i policz ile razy już podałeś swój skład i kadrę. Ileż można i po co?

keramb | 20.08.2012 12:28

Ja jestem za tym aby nie naciągać faktów.

Po 1 to reprezentacja Hiszpanii grała w tym spotkaniu systemem 4-1-4-1, co przedstawiam poniżej
a po 2 to reprezentacja Polski w pierwszej połowie wystąpiła w ustawieniu 4-3-3, którym już dziś się nie gra i straciła dwie bramki, a w drugiej połowie wystąpiła w ustawieniu 4-4-2 czyli w takim jakie promujesz i właśnie w ustawieniu 4-4-2 straciła kolejne 4 bramki. Hiszpanie natomiast przez cały mecz grali w ustawieniu 4-1-4-1.
Skład reprezentacji Hiszpanii z meczu z Polską dnia 9 czerwca 2010:
Iker Casillas
4 - Alvaro Arbeloa (54. Sergio Ramos), Gerard Pique, Carles Puyol, Joan Capdevila
1 - Sergio Busquets
4 - Andres Iniesta (39. Pedro), Xavi (56. Fabregas), Xabi Alonso, David Silva (55. Jesus Navas)
1 - David Villa (66. Fernando Torres)

Skład reprezentacji Polski z 1 połowy:
Tomasz Kuszczak
4 - Grzegorz Wojtkowiak, Michał Żewłakow, Kamil Glik (46. Maciej Sadlok), Dariusz Dudka
3 - Sławomir Peszko, Rafał Murawski, Adrian Mierzejewski (46. Adam Matuszczyk)
3 - Jakub Błaszczykowski, Robert Lewandowski, Dawid Nowak (46. Maciej Rybus)

Skład reprezentacji Polski z 2 połowy:
Tomasz Kuszczak
4 - Grzegorz Wojtkowiak, Michał Żewłakow, (46. Maciej Sadlok), Dariusz Dudka
4 - Sławomir Peszko, Rafał Murawski, (46. Adam Matuszczyk), (46. Maciej Rybus)
2 - Jakub Błaszczykowski, Robert Lewandowski,

Fakt przegraliśmy z Hiszpanią tuż przed mistrzostwami świata w 2010 do których tak dobrze Hiszpania się przygotowała i dodatkowo po zakończonym sezonie ale nie zmienia to faktu, że to właśnie Hiszpanie w tym meczu grali systemem 4-1-4-1 a Polacy w pierwszej połowie systemem 4-3-3 a w drugiej 4-4-2.

marian_ | 20.08.2012 14:02

Hiszpania grała i gra systemem 4-3-3... lub 4-5-1 to właściwie prawie to samo. Jakie 4-1-4-1??? Cofnięty Xavi i dwóch defensywnych pomocników Sergio i Alonso... kerambku... zrozum to, że nawet trener Hiszpanów wystawia dwóch defensywnych pomocników pomimo bogactwa na ławce...

I połowa meczu z Hiszpanią.
W sumie to nawet było 4-1-3-2, czyli twój drugi ulubiony system:
4 - Grzegorz Wojtkowiak, Michał Żewłakow, Kamil Glik, Dariusz Dudka
1 -  Rafał Murawski
3 - Sławomir Peszko, Adrian Mierzejewski, Jakub Błaszczykowski
2 - Robert Lewandowski, Dawid Nowak

Najważniejsze jest jednak fakt, że Polska wyszła ofensywnie na przeciwnika o lepszej ofensywie. To jest klucz do naszej dyskusji. Powtarzam, bo nadal nie odpowiedziałeś: "Naprawdę nie ma żadnej drużyny o słabszej kadrze od konkurencji, która grając ofensywny futbol osiągnęła sukces? Bo jeśli tak jest to właściwie wytrącam wszystkie twoje kolejne argumenty... Ja mam na poparcie stylu defensywnego wiele przykładów z ostatnich lat, w których przecież już wszyscy trenerzy znają nowoczesne systemy :) Jeśli nie masz żadnych przykładów to twoje "wydaje się" jest trochę mało przekonujące ^^"

W drugiej połowie Smuda zdjął napastnika i był z przodu tylko Lewy, więc na siłe podciąganie składu pod 4-4-2 jest trochę żałosne... Od kiedy Błaszczu jest napastnikiem??? Przegrywaliśmy po 45 minutach, bo graliśmy "nowoczesnym" stylem, a w drugiej połowie nie było sensu się tylko bronić, więc pomimo zmian defensywnych szukano szans w ofensywie. Gdyby zagrano defensywniej możnaby myśleć o nawiązaniu walki po grze z kontrataku. Po 14 minutach było już jednak za późno...

"reprezentacja Polski w pierwszej połowie wystąpiła w ustawieniu 4-3-3, którym już dziś się nie gra"
To błąd, czy serio tak uważasz? Barcelona, Arsenal...

Fify, czy nowe gry nie są najlepszym materiałem na testowanie nowych ustawień taktycznych. Żeby kontynuować dyskusję musisz siąść do wyszukiwarki i poszukać przykładów na obronę swojej taktyki. Po raz setny powtórzę pytanie: drużyna, bądź reprezentacja, która osiągnęła sukces pomimo słabszej kadry od konkurencji grając ofensywny futbol?

Myślę, że rozumiesz moje argumenty i po prostu duma nie pozwala ci się przyznać do błędu. Ja to rozumiem, a rozmowa z tobą miała cię tylko uświadomić w kilku kwestiach. Po za tym strasznie spamowałeś i drażniło to niektórych userów. Jeśli jednak znajdziesz przykład takiej kadry, o jakiej była mowa w poprzednim akapicie można będzie jeszcze podyskutować.
Podsumowując, bo myślę, że taki przykład będzie bardzo trudno znaleźć i dalsza dyskusja będzie raczej jałowa w argumenty. Tak więc według mnie: Najlepiej, aby kadra Polski zdecydowała się na jeden styl, który będzie szlifowała, a nie zmieniała w trakcie samych mistrzostw. 4-4-2 moim zdaniem najlepiej wykorzysta potencjał naszej kadry i będzie można go stosować na przeciwnika i słabego i mocnego. Ultra-ofensywne taktyki nie mają pokrycia w rzeczywistości. Wyjątki stanowią zespoły o najsilniejszych kadrach, które dzięki dominacji w ofensywie nie muszą martwić się o tyły. Chodź i one nie często nie rezygnują z zagęszczenia środka przez defensywnego pomocnika +rozgrywający lub 2x defensywny pomocnik, a nawet 2x defensywny pomocnik +rozgrywający. Słabsze zespoły/reprezentacje mogą się im przeciwstawić grając bardziej defensywnie, gdyż w ataku pozycyjnym zostaną stłamszeni przez przeciwników. W kadrze Polski możemy znaleźć wielu ciekawych zawodników jednak w porównaniu do konkurentów wygląda dosyć blado. Z tego też powodu ultra-ofensywne ustawienia z gier video nie mają racji bytu i szlifowanie ich by pokonywać 15-0 San Marino, czy inną Andorę jest stratą czasu.

Dalsza dyskusja będzie jeśli spełnisz omówiony warunek. Powtarzam po raz setny: ja na obronę defensywnego stylu gry zespołów o słabszych kadrach mam wiele przykładów. Pokaż mi swoje, albo zastanów się czemu żadne nie przychodzą ci na myśl.

keramb | 20.08.2012 16:09

marian
Widzę, że nasza dyskusja nie ma sensu, ponieważ, Ty przez cały czas naginasz fakty a wystarczy przeczytać relacje z tego meczu lub obejrzeć ten mecz aby stwierdzić, ze to ja mam rację.
A gdzie są postawione kreseczki między poszczególnymi formacjami w awizowanych składach i w relacjach z meczu?  To chyba o czymś świadczy, czy może wszyscy się mylą i już bo marian ma rację i już, bo marin się tylko zna na piłce i już.
Przez takie właśnie stawianie sprawy, wszyscy mają Ciebie dosyć i dobrze byłoby abyś przestał o sobie mówić w liczbie mnogiej.
Ja wiem co mówię, natomiast wydaje mi się, że Ty mówisz co wiesz i to jest zasadnicza różnica między nami. Sprowadzasz dyskusje na niewłaściwe tory, rozmywając sedno sprawy, przez co dyskusja traci watek i jakikolwiek sens.
Przestajemy już rozmawiać  o tym co zrobić aby reprezentacja Polski przestała przegrywać tylko wdajemy się w niepotrzebną i niezrozumiałą dla nikogo dyskusję, która niczemu nie służy.
Dobrze byłoby również abyś zaczął słuchać co mają inni do powiedzenia a nie jedynie głosił własne prawdy objawione.
Ja starałem się ustosunkować do Twoich argumentów w przeciwieństwie do Ciebie, bo Ty już na starcie odrzucasz wszelkie inne stanowiska w danej sprawie.
A prawda jest taka, że reprezentacja Polski gra od 20 lat Twoim ulubionym stylem 4-4-2 i dlatego cały czas dostaje w d..ę. Tak również było na Euro 2012 oraz w spotkaniu z Estonią.
Twierdzisz, że to nie wina stylu tylko zawodników bo im się nie chce.
Ja natomiast uważam, że zawodnikom się chce i że to jednak wina stylu. I to jest sedno sprawy.
Na potwierdzenie swoich racji pokazuję przykład z mistrzostw świta z Korei, że jak chłopakom pozwolono zagrać ofensywnie systemem 4-1-3-2 to pokonali USA 3:1. To samo USA które wcześniej pokonało wcześniej Portugalię 3:2 i zremisowało z Koreą 1:1. A przypomnę tylko, że Polska grając systemem 4-4-2 dostała lanie od Korei 2:0 a potem od Portugalii 4:0. I nagle ci sami zawodnicy ale inaczej ustawieni wygrywają i to wyraźnie z najlepsza drużyną w naszej grupie.
Czy nie spowodowało tego zmiana ustawienia na boisku?
Jest to oczywiście pytanie retoryczne, ponieważ Ty jesteś tak zaciętym, nie wiedzieć czemu zresztą, obrońcą stylu 4-4-2, iż nie sądzę, że nawet w tak oczywistej sprawie potrafisz przyznać komuś rację.
A może Ty jesteś twórcą stylu 4-4-2 i nie chcesz stracić z tego tytułu wynagrodzeń za prawa autorskie - to po części może Cię tłumaczyć.
Ale nie możesz nie zauważać, że obrona tego systemu skazuje Ciebie z góry na porażkę, ponieważ nie tylko świadczą o tym wyniki reprezentacji Polski ale również to, że systemy 4-1-4-1 oraz 4-1-3-2 powstały jako antidotum na system 4-4-2, który ma niedoskonałości a systemy 4-1-4-1 i 4-1-3-2 niedoskonałości te obnażają.
Oczywiście nie ma doskonałego systemu ale nie można być tak bezkrytycznym jak Ty jesteś.
Dlatego proponuję, abyś jeszcze raz dogłębnie przemyślał tą sprawę a nie odwracał kota ogonem.
Jeszcze raz w tym miejscu zacytuje najlepszego trenera w historii Polski śp. Kazimierza Górskiego który mówił, że gra w piłkę nożna polega na tym aby strzelić o jedną bramkę więcej.
Pan Kazimierz niejednokrotnie krytykował piewców stylów defensywnych mówiąc, że to antyfootbol.
Ja się z nim zgadzam, dlatego Tobie, jak również murarzom bramek i propagatorom antyfootbolu mówię kategoryczne i zdecydowane nie.

marian_ | 20.08.2012 17:32

"A gdzie są postawione kreseczki między poszczególnymi formacjami w awizowanych składach i w relacjach z meczu?  To chyba o czymś świadczy, czy może wszyscy się mylą i już bo marian ma rację i już, bo marin się tylko zna na piłce i już. "
http://www.youtube.com/watch?v=yx rJadhw7Js
W relacjach tv i w gazetach po meczu z USA wychwalają ustawienie... 4-4-2 :) ~16 sekunda.

Zespoły o słabszych kadrach od swoich konkurentów, do których zalicza się reprezentację Polski mają szansę osiągnąć sukces jedynie grając defensywnie. Podałem na to masę przykładów, a jako kontr-przykład dostałem od ciebie mecz o pietruszkę z reprezentacją USA... Nie musisz szukać akurat polskiego przykładu. Sukces drużyny, bądź reprezentacji. Proszę znajdź mi taki, bo inaczej nie masz szans obronić swojej tezy.

"Twierdzisz, że to nie wina stylu tylko zawodników bo im się nie chce."
Irytuje się widząc takie teksty, plus spam robiony przez ciebie na wielu innych stronach. Na to fałszywe oskarżenie odpowiadałem już kilkukrotnie.
Cytat: "A co do osiągnięć naszej repry. Obowiązkiem trenera jest wpompować w zawodników sportową złość. Przyczyny porażek widzę w ograniczonej liczbie jakościowych zawodników. Pewne zmiany taktyczne mają te słabości zatuszować, ale na razie z potęgami mamy małe szanse konfrontacji, bez względu na to jak byśmy trawy nie gryźli. Jasne, że zdarzają się wygrane mecze z dobrymi drużynami, ale są to jednostkowe przypadki. "

Więcej cytatów nie ma sensu robić, bo w twoich postach nie ma treści (argumentów, przykładów itp. ).  Jeśli nie ma przykładów na sukces jakiejkolwiek drużyny to jak możemy w ogóle analizować możliwość użycia tego stylu? Ja się zgadzam z tobą, że drużyny powinny grać ofensywnie i ten styl sprawia najwięcej radości kibicom. Gole to kwintesencja futbolu, ale brak sukcesów jest wyniszczający. Brak wiary zawodników, kibiców... Nie ma żadnych argumentów na to, że ofensywnym futbolem pomimo słabszej kadry można osiągnąć sukces. Widzę to na przykładzie Mou i jego wcześniej budowanych drużyn, czy jak już mówimy o reprezentacjach to pierwsze na myśl przychodzi nazwa Grecji.

Polskie drużyny, żeby grały 4-1-3-2 w ekstraklasie ok, ale jednak różnice kadr na poziomie reprezentacji są za duże. Drużyny turniejowe grają bardzo uważnie w tyłach, bo inaczej nawet pomimo silnej kadry grając za ofensywnie mogą odpaść ze słabszym rywalem grającym konsekwentnie w tyłach. Przykład? Argentyna moja pierwsza myśl. Kontr-przykład Hiszpania grając dwoma defensywnymi pomocnikami i cofniętym Xavi-m.

Nadal oczekuje znalezienia omawianej drużyny, bądź reprezentacji z proponowanym przez ciebie stylem gry. Tylko nie jednostkowy mecz, czy jak podałeś mecz o pietruchę, ale jakiś sukces.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy