REKLAMA
REKLAMA

LE: Anży lepsza od Vitesse

dodał: maaarcin  |  źródło: goal.pl  |  02.08.2012 18:54
Anży Machaczkała nie sprawiła zawodu swoim kibicom i pokonała 2:0 przed własną publicznością Vitesse Arnhem. Holendrów czeka więc bardzo trudne zadanie w rewanżowym pojedynku na swoim stadionie.

W roli faworyta do tego meczu przystępowali gospodarze. Tymczasem w pierwszej połowie niespodziewanie groźniejsi byli podopieczni Freda Ruttena, którzy częściej gościli w polu karnym rywali. Anży plany pokrzyżowała nieco konieczność przeprowadzenia dwóch pierwszych zmian w pierwszej odsłonie pojedynku.

Pierwsze trzy kwadranse nie obfitowały w dogodne sytuacje do zdobycia bramki. Częściej uderzali goście z Arnhem, ale piłka najczęściej mijała bramkę. W pierwszej połowie obie drużyny oddały po dwa celne strzały, ale kibice nie doczekali się bramek.

W pierwszym kwadransie drugiej połowy kibice nie doczekali się zmiany obrazu gry. Jednak w 63. minucie gospodarzom udało się wyjść na prowadzenie. Do bramki strzeżonej przez Velthuizena trafił Shatov.

Jedenaście minut później podopieczni Guusa Hiddinka prowadzili już 2:0. Tym razem na listę strzelców wpisał się Smolov, rozstrzygając losy tego spotkania. Zawodnik Vitesse nie udało się w żaden sposób odpowiedzieć i dzięki dwubramkowej wygranej duży krok w kierunku kolejnej rundy zrobiła Anży Machaczkała.

Anży Machaczkała - Vitesse Arnhem 2:0 (0:0)
1:0 Shatov 63'
2:0 Smolov 74'

żółte kartki:
Anży - Tagirbekov 9', Gadzhibekov 45'
Vitesse - Propper 21', Van der Struijk 59', Reis 86'

Anży: V. Gabulov - Logashov, Samba, Joao Carlos (15' Gadzhibekov), Tagirbekov - Shatov (88' Carcela-Gonzalez), Ahmedov (19' G. Gabulov), Boussoufa, Jucilei, Smolov - Eto'o

Vitesse: Velthuizen - Yasuda, Kashia, Van der Struijk, Van Aanholt - Propper (71' Havenaar), Van der Heijden (78' Cziommer), Van Ginkel - Ibarra, Bony, Reis

sędzia: Ruddy Buquet (Francja)


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 4 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

kordian401 | 02.08.2012 21:27

Vittese na wylocie bez zaliczki nie przebrną nawet u siebie.

ICE MAN9 | 02.08.2012 21:29

Szkoda, że tak silny zespół jak Vitesse odpada (najprawdopodobniej).
Anży to jednak zespół dużo silniejszy który może naprawdę dużo zdziałać w LE.

magiczny717 | 02.08.2012 22:14

Szkoda że Eto'o nic nie strzelił (ale czy go to interesuje? swoje wygrał a 20 mln w kieszeni hehe). Anży pewny awans tak mi się wydaje.

Joker | 02.08.2012 23:40

Etoo miał w końcówce takie setki, że piłkarzowi tej klasy nie wypada nie trafić:)
Vitesse nie wykorzystało swoich szans w pierwszej połowie i mogą mieć pretensje tylko do siebie, że przegrali tak gładko, bo nie byli duzo słabsi od Anzhy i mogli im strzelic chociaż 1 gola, co przed rewanżem stawiałoby ich w niezłej sytuacji... To Anzhi to wcale jakiejś wielkiej piłki nie gra... Mają w składzie kilku dobrych piłkarzy, którzy wiedza co i jak z piłką zrobić, ale jak trafią na rywala z wyższej półki typu Bilbao czy Inter to raczej wielkich szans mieć nie będą... Za wolno graja i maja zbyt dużo przestojów... Tak jak mówie, jakby Vitesse wykorzystało częśc swoich dobrych sytuacji to do przerwy byłoby 2:0 dla Holendrów...



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy