Remis z Wieczystą i konkretne stanowisko. Tak reaguje Wisła
Wisła Kraków po zimowej przerwie jak na razie zaliczyła tylko jedno zwycięstwo w Betclic 1. Lidze. W piątkowy wieczór, w hicie 22. kolejki, drużyna Mariusza Jopa zremisowała z Wieczystą Kraków (1:1). Konkretnymi przemyśleniami na temat potyczki podzielił się jeden z liderów defensywy Białej Gwiazdy.
– Czy remis nas zadowala? Na pewno nie. Wychodząc na to spotkanie, jak na każde inne, wychodzimy po to, żeby wygrać. Bardzo chcieliśmy zwyciężyć. Na pewno jest niedosyt, ponieważ mecz ułożył się tak, że -rowadziliśmy. Uważam, że niewiele nam zabrakło, żeby podwyższyć na 2:0. Niemniej ten punkt trzeba szanować i cenić, bo nie graliśmy z byle kim – mówił Wiktor Biedrzycki w rozmowie z Goal.pl.
W kontekście Żółto-czarnych nie brakuje sugestii, że ta ekipa pod wodzą trenera Kazimierza Moskala będzie z meczu na mecz coraz mocniejsza. W związku z tym Wisła mogła się cieszyć, że stosunkowo szybko w rundzie wiosennej mierzyła się z Wieczystą. Tymczasem na tego typu rozważania jednoznacznie odpowiedział obrońca 13-krotnych mistrzów Polski.
– Myślę, że mamy na tyle jakości i potencjału, że nie skupiamy się na tym, czy Wieczysta się rozpędzi, czy nie. Podchodzimy do tego z pokorą. Tabela na dziś pokazuje, że zbudowaliśmy dużą przewagę – przekazał defensor.
– Na pewno nie umniejszam zawodnikom Wieczystej, bo mają dużo jakości. A czy się rozpędzą, to czas pokaże. Ta liga jest na tyle ciężka i specyficzna, że z każdym spotkaniem będzie raczej coraz trudniej, a nie łatwiej – podkreślił Biedrzycki.
Pięć punktów w trzech meczach 2026 roku. Powód do niepokoju?
W trzech spotkaniach w 2026 roku Wisła wywalczyła pięć punktów. Wygrała tylko raz, notując dwa remisy. Zawodnik ekipy z Krakowa przekonuje jednak, że nie ma powodów do niepokoju.
– Graliśmy z czołówką tabeli. Każdy punkt trzeba szanować i przyjmować z pokorą. Wiadomo, że każdy chciałby wygrywać i inkasować trzy punkty, ale druga runda zawsze jest dużo cięższa. Każdy gra o coś i uważam, że w każdym meczu najważniejsze jest punktować – mówił 28-latek.
W następnej kolejce Wisła zmierzy się w roli gospodarza ze Zniczem Pruszków. Spotkanie odbędzie się 1 marca o godzinie 14:30.









