Wisła zagra z Polonią bez Rodado i Sancheza
Wisła Kraków jest na dobrej drodze, by wywalczyć awans do Ekstraklasy, ale nie może tracić czujności. Po ostatniej wygranej z Górnikiem Łęczna wzrosła jej przewaga nad trzecim w tabeli Chrobrym Głogów. W najbliższą niedzielę zmierzy się natomiast na wyjeździe z Polonią Bytom, dla której runda wiosenna układała się dotąd fatalnie.
Pod koniec poniedziałkowego starcia z Górnikiem Łęczna doszło do nieprzyjemnych scen z udziałem Angela Rodado, który niefortunnie upadł na ziemię i momentalnie chwycił się za bark. Miał z nim problemy już w przeszłości, ale dotąd nie decydował się na operację. Tym razem Hiszpan najprawdopodobniej się jej podda, a wówczas przerwa od gry potrwa do końca obecnego sezonu.
Mariusz Jop potwierdził, że jest realne ryzyko nieobecności Rodado na boisku w obecnej kampanii. Biała Gwiazda pojedzie więc do Bytomia poważnie osłabiona, bowiem do pełnej sprawności nie wrócił też Jordi Sanchez. On również ma opuścić najbliższy ligowy mecz.
Brak nominalnego napastnika jest sporym kłopotem dla sztabu szkoleniowego Wisły. Jop najprawdopodobniej postawi na „dziewiątce” na któregoś ze skrzydłowych. Kilka występów w tej roli zaliczył już dla krakowskiej ekipy Frederico Duarte. Opcją jest również Ardit Nikaj, choć trener niezbyt często korzysta z jego usług.









