vs
3
:
1
15 października 2011 r.| 18:00


Strzelcy

Kartki

Skład

Pozostałe informacje

  • SędziaAdam Lyczmański
  • Widzowie15 323

Relacja

Kontrowersyjna wygrana Wisły dodał: maaarcin | źródło: LigaPolska.pl | 15.10.2011 19:55

Kontrowersyjna wygrana Wisły

Gwetan Genkow  |  fot. ASInfo

Wisła Kraków w ostatnim sobotnim spotkaniu T-Mobile Ekstraklasy pokonała 3:1 Jagiellonię Białystok. Drużyna Czesława Michniewicza prowadziła jeszcze do 80. minuty, ale ostatecznie schodziła z boiska pokonana. Goście mogą być jednak czuć się skrzywdzeni przez sędziego, który nie powinien uznać jednej z bramek dla Białej Gwiazdy.

Mecz rozpoczął się od doskonałej okazji dla Jagiellonii, która już w pierwszej minucie mogła objąć prowadzenie. Po błędzie Paljicia, na listę strzelców mógł się wpisać Pawłowski, ale jego strzał wybronił Pareiko. Wisła odpowiedziała cztery minuty później groźną główką Bunozy po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Piłka przeszła tuż nad poprzeczką.

W jedenastej minucie Jagiellonia miała kolejną stuprocentową okazję. Tym razem po centrze Kupisza, piłka trafiła do niepilnowanego w polu karnym Grzyba. Ten jednak główkował prosto w ręce Pareiki. Trzy minuty później prowadzenie powinna objąć Wisła. Po technicznym strzale Jirsaka, Ptak odbił piłkę prosto pod nogi Bitona. Napastnik gospodarzy miał odsłoniętą bramkę, ale uderzył za wysoko.

W 25. minucie bramkarz Jagiellonii ponownie musiał interweniować. Tym razem miał problemy po mocnym strzale Ilieva zza pola karnego. Cztery minuty później ponownie było gorąco pod bramką Wisły. Tym razem uderzał Cetković, ale on także trafił prosto w bramkarza. W 34. minucie doszło do kontrowersyjnej sytuacji w polu karnym gospodarzy. Wówczas atakowany przez Bunozę na murawę padł Kupisz, ale sędzia nie podyktował jedenastki.

W 37. minucie stuprocentowej okazji nie wykorzystał Nunez, który dostał dobre podanie od Jirsaka, ale fatalnie uderzył obok słupka. Pięć minut później w podobnej sytuacji, także niecelnie uderzał Norambenua. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

Druga połowa rozpoczęła się od niezbyt groźnego uderzenia Nuneza z dystansu. W kolejnych minutach gra głównie toczyła się w środkowej strefie boiska. Żadnej z drużyn nie udało się stworzyć dogodnej sytuacji.

W 58. minucie skutecznie zaatakowała jednak Jagiellonia. Po dobrym podaniu w pole karne, Pawłowski wyprzedził Jaliena i strzałem w długi róg pokonał Pareikę. Dwie minuty później mogło być 2:0, ale strzał Frankowskiego, który zastąpił strzelca pierwszej bramki, nogami wybronił bramkarz Wisły.

W 63. minucie Wisła mogła wyrównać. W polu karnym Iliev minął dwóch rywali, ale jego mocne uderzenie wybronił Ptak. Chwilę później po dośrodkowaniu Ilieva najwyżej do piłki wyskoczył Biton, ale główkował prosto w ręce bramkarza Jagiellonii.

W 78. minucie kolejną świetną interwencją popisał się Ptak, który tym razem nie dał się pokonać Wilkowi, który znalazł się w dobrej sytuacji po wymianie piłki z Jirsakiem. Dwie minuty później Wisła wyrównała, ale uczyniła to bardzo kontrowersyjnych okolicznościach. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, piłka odbiła się od Bitona i zmierzała pod poprzeczkę. Wydawało się, że Ptak spokojnie złapie futbolówkę, ale został wepchnięty do bramki z piłką przez Jaliensa. Sędzia powinien chyba odgwizdać faul.

W 84. minucie Jagiellonia miała doskonałą akcję. Po akcji trzech na dwóch, piłkę otrzymał Frankowski, ale zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i został zablokowany. Trzy minuty później Wisła wyszła na prowadzenie. Po dośrodkowaniu Garguła z prawego skrzydła, głową z bliska uderzał Kirm, ale Ptak zdołał odbić piłkę. Z bliska skutecznie dobił jednak Genkow.

W 89. minucie było już 3:1. Ptaka uderzenie zza pola karnego w krótki róg zaskoczył tym razem Kirm. Tym samym Wisła mogła cieszyć się ze zwycięstwa, jednak nie w pełni zasłużonego.

Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok 3:1 (0:0)
0:1 Pawłowski 58'
1:1 Biton 80'
2:1 Genkow 87'
3:1 Kirm 89'

Pełna statystyka meczu
drukuj prześlij

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 18 komentarzy

marian_ | 16.10.2011 14:44

Joker
Łukasz zagrał już kilka dobrych spotkań i moim zdaniem trzeba na niego stawiać. Widać, że wraca z formą sprzed kontuzji. Przyznam się, że nie wiem jak gra Czekaj. Parę stoperów to według mnie powinien stanowić Bunoza i Chavez. Jaliens gra bardzo słabo. Na lewej obronie z dwójki Paljić i Diaz bez wahania postawiłbym na tego pierwszego. Masz rację z tym, że Maaskant gra tylko jednym napastnikiem, bo ma ich tylko dwóch, ale jak już skończy się LE to w lidze, co tydzień mógłby obu wystawiać.
Mam nadzieję, że Rafał kiedyś odzyska formę sprzed kontuzji, bo był wtedy najlepszym graczem i w sumie z Brożkiem grał genialnie.
Brakuje mi też Mauro w składzie :(

fanmadrid | 16.10.2011 12:34

Najwazniejsze ze Mistrzowie Polski skasowali komplecik pkt.I niech tak bedzie dalej.Trzej Krolowie Wielkich Miast Slask Wiselka Lechia Gdansk.Hala Madrid.

Joker | 16.10.2011 12:34

Panowie nie przesadzałbym z tą defensywną taktyką... Wczoraj Wisła grała zaledwie jednym defensywnym pomocnikiem, który musi być bo my nie jesteśmy Barceloną...
4-2-3-1 to tylko papierowe ustawienie, a papier przyjmie wszystko i do tego, aż tak dużej wagi nie należy przyzwiazywać... W tej chwili mamy swoje ograniczenia kadrowe ze względu na kontuzje, a także przez to że działacze nie pomyśleli, że dwóch napastników to za mało, jak na tyle spotkań, które rozgrywa Wisła... Oczywiście od czasu do czasu można zagrać z Bitonem i Genkovem w ataku, ale wyobrażacie sobie, aby oni grali po 90 minut co 3-4 dni? Bo ja jakoś nie... Mozna oczywiście spróbować jeszcze z Boguskim w ataku plus Biton lub Genkov, ale kto wie w jakiej formie jest Rafał? Wczoraj przegrywaliśmy, a on przesiedział cały mecz na ławie... Nie podejrzewam Roba o skłonności samobójcze i to, że trzyma cały mecz na ławce zawdonika w dobrej formie...
Co do Garguły i zachwytów nad jego grą (które za wczorajszą zmiane są uzasadnione) to ja się Was pytam, kiedy Łukasz ostatnio zagrał tak dobrze? Bo ja nie pamiętam... Jak dostał szanse w pierwszym składzie z Flotą, Koroną czy Zagłębiem to nic wielkiego nie pokazał... z 1. ligowcem nawet się skompromitował, bo grał katastrofalnie...
Ja osobiście do Maskaanta mam pretensje o to, że wcale nie gra Czekaj (jest to ostatnio usprawiedliwione bo miał kontuzje, ale jak był zdrowy to też nie grał) ! Ten chłopak to byc może nawet przyszłośc polskiej reprezentacji! On ma 19 -lat i ogromny potencjał... Jestem pewien, że nie byłby gorszy od Jaliensa, a nawet o klase lepszy... Poza tym o czym my tu dyskutujemy... Jaliens przyjechał tu na emeryture, a Czekaj to nasz wychowanek, który ciągle się może rozwijac, ale pod warunkiem że będzie regularnie grał na poważnym poziomie, a nie w ME... Przy Chavezie mógłby dużo się nauczyć... Na prawej stronie będzie na pewno regularnie grał Jovanovic, bo on już udowodnił, że jest o kilka klas lepszy od Lameya... Niestety Serb ma pecha do kontuzji, bo co chwile coś mu jest... Jak nie ząb to jakieś naciągniecie czy stłuczenie...
Na pewno mamy problem na lewej stronie, bo ani Paljic, ani Diaz nie gwarantują odpowiedniego poziomu... Są solidni i nic poza tym... Mnie osobiście Serb zawodzi tym, że rzadko włącza się w akcje ofensywne, a był przecież swego czasu skrzydłowm na poziomie 2.Bundeslgi! Więc musi cos potrafić jeśli chodzi o gre do przodu...

marian_ | 16.10.2011 10:35

Wisła już tylko punkt za liderem!

Mam nadzieję, że nie będzie wpadki z beniaminkami i przywiezie 6 punktów.

Nie podoba mi się ustawienie Wisły. Za bardzo defensywnie ustawiony zespół, a siłą Wisły patrząc na obronę powinna być ofensywa. Małecki i Melikson kontuzjowani. Cieszyłem się jak nie zobaczyłem w składzie Sobola. Wspomaga bardzo obronę to fakt, ale podanie do przodu graniczy u niego z cudem. Garguła na ławce to nieporozumienie. Jedyny rozgrywający, który ma pomysł na grę. Genkov i Biton razem na boisku to dobry pomysł. Szkoda, że tak późno. Jeśli będą mieli wsparcie od Meliksona, Małeckiego i Garguły to bramki same wpadną. Defensywny pomocnik - Wilk. W obronie Jovanović, Chavez, Bunoza i Paljić. Jovanović nie był kiedyś skrzydłowym? Bo w ataku jest lepszy od Kirma i Illieva.
Ponadto dobry pressing i zaangażowanie (ładnie to wychodzi ostatnio Koronie).
W Łodzi Wisła musi zagrać odważniej.

M.A.T.I.S.Z | 16.10.2011 08:35

Gra Wisły w tym meczu to jedna wielka ŻENADA. Kompletnie brakuje kreatywności w środku pola. Maaskant zamiast wystawić Gargułę od pierwszych minut ( bo dopiero po jego wejściu w Wiśle coś ruszyło ) to on woli dalej grać swoim defensywnym systemem. Wiśle koniecznie potrzebny jeszcze jeden ofensywny pomocnik.

arsenal&wisla | 16.10.2011 08:04

Jest rozwiazanie - Biton musi grac w 1 skladzie z Genkovem bo jak wystepuja razem to zaczynamy lepiej grac (w 2 polowie meczu z Lechią w Krakowie i wczoraj po stracie gola). 4-4-2 to rozwiazanie Naszych problemow, 4-2-3-1 to katastrofa

kurak75 | 16.10.2011 02:49

Tytuł: Kontrowersyjna wygrana Wisły co za tuman to wymyślił!!!!
Ciekawe co można powiedzieć o remisie na Konwiktorskiej????
Gość ewidentnie ręką przyjmuje piłkę i uznaje się bramkę na remis to jest dopiero kryminał w 91min.
Tłusty druk tam poszedł A tytuł psełdo redaktorka \"Remis na Konwiktorskiej\" żenada.
Oglądałem ten mecz a sędzia widział co chciał ciekawe ile za to wzioł PZPN.  

RTS006 | 15.10.2011 23:47

maciek95-było jakoś lekko ponad 15 tysi-a co do meczu to spodziewałem się że wisła wygra bez żadnych problemów a tu dopiero w 80 min wyrównanie-masakra-z drugiej strony jaga gra w kratę,wisła podobnie-albo ta nasza ekstraklasa jest strasznie słaba albo wyrównana???

Joker | 15.10.2011 23:34

Co niektórzy sa żałosni... Sedzia był słaby to fakt, tylko szkoda że Wy widzicie jak arbiter pomyli się na korzyśc Wisły, ale jak jest odwotnie to cisza w eterze...
Z Odense była podobna sytuacja z Pareiką nic nikt nie napisał, poza tym że Wisła mega słaba i jak można przegrać z takimi frajerami! A ja mam dla Was odpowiedź, suma szczęścia i pecha równa się zero... Wtedy Wisłe skrzywdzono teraz to Wiśle oddano, choć powiem Wam że ja w Premiership widziałem pare takich goli, które zostały uznane (coś o tym może powiedzieć Fabiański)... Jaliens jednak wyskakiwał do piłki bez zamiaru faulowania bramkarza... To bardziej bramkarz wpadł na Holendra niż odwrotnie, oczywiście Jaliens przeszkodził swoją obecnością Ptakowi w skutecznej interwencji...
A tak wracając do sędzów to ile w tym sezonie Lech już goli ze spalonych zdobył? 4? 5? No własnie... Plus jeszcze jedna bramka z ŁKS-em, której nie było... Także nie wiem kogo sędziowie tu ciągną na mistrza...
A jak już wspominacie o karnym dla Jagi to warto tez wspomnieć o karnym dla Wisły za faul na Gargule, ale tego się oczywiście już nie pamięta, prawda? Lepiej to przemilczeć, bo fajniej to wyglada jak się napisze, że sędzia gwizdał pod Wisłe... Kto ogląda naszą lige regularnie ten wie, że u nas sędziowanie stoi na marnym poziomie i nikt nikomu nie pomaga... Raz skrzywdzą jednych, raz drugich...

Pomijając sędziego to ten mecz był nawet ciekawy... Sporo się działo... Jaga miała duzo sytuacji, ale tych stuprocentowych aż tak wiele nie było, bodaj jeszcze dwie poza bramką... My także mieliśmy sporo okazji (choćby w pierwszej połowie właściwie do pustej bramki nie trafili Biton i Nunez) i nie można napisać, że nic nie zrobilismy aby ten mecz wygrać...
Ten gol nr 1 był oczywiście kontrowersyjny, ale gol nr 2 został już zdobyty po fantastycznej kontrze i tu brawa zwłaszcza dla Garguły (super zmiane dał Łukasz), który świetnie dośrodkował, a Genkov (też pozytywna zmiana) nie miał problemu ze zdobyciem gola, a trzecie bramka to piekne uderzenie Kirma i zwycięstwo dosyć pewne...
Naturalnie gdyby sedzie nie uznał tego pierwszego gola, a mógł go nie uznać to mogłoby się potoczyć różnie, ale jednak później Wisła poszła za ciosem i strzeliła kolejne dwie bramki, więc udowodniła że aż taka słaba dziś nie była i na pewno na porażke nie zasłużyła... Szkoda Jagi, ale jestem pewien, że prędzej czy później los odda im to zabrał dziś... Grają fajną piłke i zasługują na miejsce w czołówce...

Franek. | 15.10.2011 23:22

aż rzygać się chce jak się czyta co po niektórych.sędziowie mylą się na całym świecie-w Polsce,Anglii,Austrii,Japonii czy w WKS,ale niektórym dziwnym stworzeniom ciężko to pojąć .to iż ja kibicuję temu czy tamtemu nie oznacza by na każdym możliwym kroku krytykować porównywalnych klasowo rywali . założę się że gdyby to na korzyść Jagi padłby taki błąd to nicki pokroju Ljuboja itp siedziałyby cicho .

Antonini
idąc twoim tokiem myślenia Premiership,primera itp itd też są skorumpowane ponieważ tam też sędziowie się mylą,ba i to jeszcze jak...

he he .

cieszy mnie te zwycięstwo-zdecydowanie wolę widzieć w pucharach Wisłę czy Legie niż Koronę,Jage itp  .

 ;  )

maciek95 | 15.10.2011 22:09

Wczesniej Ruch, teraz Jaga...Cóż, widać mistrz ustalony:)
Ktoś wie, jaka była frekwencja???

sanitas | 15.10.2011 21:42

D.Liuboja - idealnie ubrałeś to w prostotę słów;)
arsenal&wisla - nie pomyślałeś, że z odense też był błąd?
w ogóle zginą kibic jagi i pociąg z 1500 kibicami nie dojechał...
pokrzywdzona jaga.

Antonini | 15.10.2011 20:26

pzpn parchy złodzieje. Wygrana kontrowersyjna, chociaż przede wszystkim jestem zaskoczony negatywnie Frankowskim, bo zepsuł fantastyczną kontrę i mógł podwyższyć na 2:1. Tak czy siak 3 pkt zostają na R22

arsenal&wisla | 15.10.2011 20:10

Znowu na facie? czyli z Lechem tez bylo na farcie? Wez sie chłopcze nie pograzaj

Giorgio Chielin | 15.10.2011 20:08

Wisla znowu na farcie

1 |2
Goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
Galeria z meczu Polska - Łotwa

Galeria z meczu Polska - Łotwa

Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z wtorkowego spotkania reprezentacji Polski z Łotwą. Mecz, który ...

czytaj

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

W sobotę o 12 w Monachium na Stadionie Olimpijskim odbył się mecz gwiazd Ultimate Champions Match. ...

czytaj