Carling Cup: City wygrywa na Emirates dodał: dKosinski | źródło: Anglia.goal.pl | 29.11.2011 22:59

Carling Cup: City wygrywa na Emirates

Sergio Aguero  |  fot. Puma

W jednym z dwóch hitów ćwierćfinałowych spotkań Carling Cup The Citizens zawitali na Emirates Stadium. Lider Premiership zdołał pokonać podopiecznych Arsene Wengera po bramce Sergio Aguero [fot] w końcówce spotkania i City awansowało do półfinału tych rozgrywek.

To spotkanie nie było wielkim widowiskiem dla kibiców i nie obfitowało we wspaniałe bramkowe okazje.
Pierwszą dobrą szansę mieli Kanonierzy, gdy w 11. minucie z bliskiej odległości na bramkę uderzał Park Chu-Young. W tej sytuacji jednak wspaniałym refleksem popisał się bramkarz City, Costel Pantilimon.

W 29. minucie golkiper Manchesteru znów pokazał spore umiejętności gdy zdołał obronić strzał Alexa Oxlade-Chamberlaina, po którym futbolówka zmierzała w samo okienko bramki.

Minutę później groźnie było pod bramką Arsenalu. Po rzucie rożnym dla City z piłką minął się Łukasz Fabiański, ale jego błąd uszedł mu w tej sytuacji na sucho.

Jeszcze w pierwszej połowie meczu na boisku za Kolarova wszedł Aguero i wtedy The Citizens zaczęli przejmować inicjatywę w tym spotkaniu. Oprócz Argentyńczyka wspaniale w pierwszej połowie spisywał się również Nasri, który chciał się pokazać przed kibicami swojego byłego klubu. Mimo kilku dobrych okazji nie zdołali oni jednak zdobyć bramki i na przerwę schodzili przy wyniku bezbramkowym.

Druga odsłona zaczęła się od ataków Arsenalu, ale ich kilka akcji kończyło się stratami i kontrami rywali, które jednak również nie były zbyt groźne.

Po kilku nudnych minutach kibiców rozruszał trochę Chamberlain, który znów próbował strzału z dystansu, ale i tym razem Pantilimon zachował się bez zarzutu. Później do głosu znów przeszli goście, ale mieli spore problemy z oszukaniem dobrze grającej defensywy Arsenalu.

W 67. minucie swoją szansę mieli Kanonierzy. Yossi Benayoun jednak podał niezbyt dokładnie do Chamakha co zaowocowało fatalnym uderzeniem Marokańczyka.

Sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry The Citizens zadali zabójczy cios rywalom. Piłkę, która zmierzała poza linię boczną boiska uratował Dżeko, dograł do Adama Johnosona, a ten zagrał do wychodzącego na dobrą pozycję Aguero. Argentyńczyk nie dał szans Fabiańskiemu i umieścił piłkę w siatce.

Do końca spotkania mimo wielu prób podopieczni Arsene Wengera nie zdołali wyrównać i odpadli z rozgrywek Carling Cup.

Arsenal Londyn - Manchester City 0:1(0:0)
0:1 Aguero 84'

żółte kartki:

Manchester- Hargreaves 53'

Arsenal: Fabiański - Djourou, Squillaci, Koscielny, Miquel (80' Vermaelen), Frimpong, Coquelin, Benayoun, Oxlade-Chamberlain (87' Arshavin), Park (68' Gervinho), Chamakh

Man City: Pantilimon - Onuoha, Kolo Toure, Savic, Zabaleta, De Jong, Hargreaves (79' Razak), Johnson, Kolarov (32' Aguero), Nasri, Dzeko

sędzia: Lee Probert
widzów: 60.028‎
drukuj prześlij

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 31 komentarzy

Visca el Barcel | 30.11.2011 14:38

JB

Z Ciebie dziecko to jest na prawdę tłuk nawet nie powinno się z takimi typami coś pisać skoro nawet nazwy kluby się nie potrafi pisać z dużej litery i to za każdym razem jest u Ciebie...

arsenal&wisla | 30.11.2011 14:30

Niezasłuzylismy sobie na ta porazke. Niech cwaniaczki z City taki młody skład wystawia to zobaczymy jak beda grali.

waldir10 | 30.11.2011 12:26

z innej beczki...

jak to fajnie brzmi dla osob nie orientujacych sie w pilce noznej, druzynach i stadionach:

\"City wygrywa na Emirates\"

zordon | 30.11.2011 11:45

Antonio13

Moim zdaniem komentatorzy sportklubu sa dobrzy, w sumie pierwszy raz ich slyszalem ale przypadli mi do gustu.  NA pewno wole ich od tych z tych z polsatu i czy z N.  Jedyne co maja dziwne to glosy, troche jakby na amatorskim sprzecie nagrywali, albo nie przyzwyczajeni do komentowania jeszcze byli.  

Co do meczu to ogladalem tylko 2 polowe, mecz calkiem wyrownany, szkoda mi troche arsenalu ale ta kontra byla genialna.  Podanie Dzeko zaj****te, a zagranie johnsona wprost genialne.

JB | 30.11.2011 11:05

Visca el Barcel ty sie lepiej martw zeby ta twoja barcelona cos wygrala bo pioki co ro Real gra duzo lepiej... a przed Arsenalem jeszcze 3 mozliwosci wiec idz plakac gdzie indziej

Konrad Robert | 30.11.2011 10:22

Powiem szczezre zaskoczony jestem..ale tak slaba gra obu ekip.W sumie nijaki mecz.Oczywiscie dla postronnych.Jedna kontra i po zawodach..gapiostwo defensywy Arsenalu.City bedzie chcialo wygrac wszystko aby zrekompensowac sobie prawdopodobne odpadniecie z LM.Oczywiscie nic nie jest przesadzone..ja im zycze wyjscia z grupy.

red29 | 30.11.2011 09:38

W ogóle nie wiedziałem że w City gra Pan Hargraevas, co on w ogóle tam robi, no nie ważne. Ale kontra była bardzo ładna, oglądałem drugą połowę tylko, i szczerze powiem taka sobie była. Chamakh czy jak on sie tam pisze nie trafił w piłkę z główki, szkoda aż Robin wstał i się wkurzył, on na pewno by trafił. Szkoda Arsenalu.

Mam nadzieje że w półfinale oba Manchestery trafią na siebie. :)

Visca el Barcel | 30.11.2011 09:13

Jednak stał się fakt...Arsenal w kolejnym sezonie bez trofea...

Janczar | 30.11.2011 08:06

Szczerze liczyłem na Arsenal. Wygrał lepszy.

paweell23 | 30.11.2011 05:23

Kto za tydzień będzie pamiętał że Arsenal był lepszy! Jak nie idzie to też trzeba wygrywać, po takich meczach poznaje się charakter drużyny, który City na pewno mają...

oscardo | 29.11.2011 23:59

@ Citizen: póki co to my jeszcze meczu nie wygraliśmy i jeszcze nas w tym półfinale nie ma. I wcale nie powiedziane jest że się tam znajdziemy :)

Co do meczu, młodzież Arsenalu pokazała się dzisiaj z bardzo dobrej strony, gdyby w napadzie był ktoś konkretniejszy to kto wie...

lipek14 | 29.11.2011 23:52

To w półfinale z Cr. Palace :)

Joker | 29.11.2011 23:47

Szkoda, że Kanonierzy odpadli, bo chociaz w CC Fabian miał szanse w miare regularnie pograć...
Ale w sumie to chyba bardziej Wenger odpuscił ten mecz niż Mancini, bo jakby nie patrzeć to w Arsenalu z tego teoretycznie nasilniejszego składu zagrał tylko Koscielny, w City było tych zawodników więcej, a jeszcze do tego bardzo szybko z ławki wszedł Aguero... Druga sprawa, że The Citizens mają szerszą i bardziej wyrównaną ławke...

Antonio13 | 29.11.2011 23:40

Aguero jak został lekko pchnięty nieźle przyaktorzył i kilka razy cwaniakował. Zachowywał się jak pajac.

Young Guns | 29.11.2011 23:22

Arsenal grał, City momentami, jedna kontra i zimna krew A.Johnsona.. Tyle można o tym meczu krutko powiedzieć.
A.O.C. zagrał dzisiaj naprawde świetnie i patrząc na jego umiejętności gra w środku chyba też jest mu pisana w niedalekiej przyszłości..
Podobała mi się gra Coquelina w pierwszej połowie i zdecydowanie Frimponga z Koscielnym. Przy takim zaangażowaniu jak wróci Sagna to Kosa powinien sie bratać z T.V na środku..
Gervinho wciąż potwierdza moją teze, że to żaden skrzydłowy jak jedynie boczny pomocnik. Ratuje go fakt, że trafił na ES jedynie po promocji choć wcale na mnie te jego tricki nie robią większego wrażenia..
Mecz przegrany tylko na życzenie bossa. Wogóle niezrozumiałe zmiany a raczej za późne. Ruski na 5 min to za mało przy jego formie.. Gdzie jest Miyachi??!
Jedyny pozytyw jaki można wyciągnąć z tego spotkania to napewno cele.. Skupmy sie przedewszystkim na lidze a puchary odstawmy na 3 plan

Gratulacje dla błękitnych.. choć wynik mógł być ten sam ale w drugą strone. Young gunners zagrali bez żadnych kompleksów a było ich zdecydowanie dużo więcej niż City ma ich w całej kadrze..

Pozdrawiam

VCC

1 |2 |3
Goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
Piłkarskie legendy spotkały się po latach

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

W sobotę o 12 w Monachium na Stadionie Olimpijskim odbył się mecz gwiazd Ultimate Champions Match. ...

czytaj

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Mamy przyjemność poinformować o wydaniu książki: „Barca. Za kulisami najlepszej drużyny ...

czytaj