Łukasz Tymiński dla LigaPolska.pl: Z chęcią wróciłbym do Śląska dodał: pmamczak | źródło: własne | 05.04.2011 14:46
Najpopularniejsze artykuły
- Najlepszy młody piłkarz Ekstraklasy
- City mistrzem Anglii, QPR się utrzymało!
- La Sexta: Piszczek na liście Realu
- Borussia z podwójną koroną!
- City mistrzem Anglii, United w szoku!
- AS: Real negocjuje transfer Piszczka
- Mistrz niepokonany w lidze!
- LE: Drugi triumf Atletico!
- Cios Montpellier w końcówce, La Paillade prawie ...
- Barcelona remisuje z Betisem!

Przegraliście w meczu 20. kolejki Ekstraklasy z Zagłębiem w Lubinie. Trzeba jednak przyznać, że ta porażka była trochę pechowa...
- Tak, trochę pechowa. Ciężko mi powiedzieć, co tam się wydarzyło przy tej pierwszej bramce. Nie widziałem dokładnie sytuacji. Uważam, że ta porażka była trochę na własne życzenie. Nie graliśmy jakiegoś super meczu, ale uważam, że nie działo się nic groźnego i spokojnie to 0:0 mogliśmy dograć do końca.
No właśnie, zagraliście tak typowo na remis. Nie stworzyliście może zbyt wielu sytuacji bramkowych, ale Zagłębie także miało olbrzymi problem, by przedostać się pod waszą bramkę.
- Szczerze powiem, że nie przyjechaliśmy z jakimś nastawieniem na remis. Taki mieliśmy dzień. Wiedzieliśmy, że nie jesteśmy w najlepszej dyspozycji. Staraliśmy się chociaż nie stracić bramki, zagrać na zero z tyłu, ale niestety się nie udało.
Przy strzale Marcina Radzewicza w poprzeczkę kilka centymetrów różnicy mogło dać wam pierwszą bramkę. Myślisz, że wtedy losy spotkania mogłyby być zupełnie inne?
- Tak. Powiedzieliśmy sobie w szatni, że takie sytuacje się pewnie pojawią, mimo że nie gramy jakiegoś dobrego meczu i od tego będzie pewnie zależeć jak to spotkanie się potoczy. Czasem pojawi się jedna sytuacja, można ją wykorzystać i zmienić całkowicie oblicze meczu.
Czułeś jakieś dodatkowe emocje w Lubinie? Grałeś w Śląsku Wrocław, więc animozje między wrocławianami, a kibicami Zagłębia są ci dobrze znane...
- Tak, grałem, ale nie czułem tutaj żadnych animozji. Myślę, że to trochę bardziej dotyczy kibiców niż zawodników. Dla mnie to był mecz jak każdy inny.
Wiosną grasz bardzo dobrze, zdecydowanie wyróżniasz się w swoim zespole. Nie masz takiego uczucia, że troszkę utarłeś nosa działaczom Śląska? We Wrocławiu chyba nie stawiano na ciebie tyle, na ile można by wykorzystać twój potencjał?
- Ciężko mi mówić w ten sposób, bo dla mnie najważniejszy było to, żeby się rozwijać. W Śląsku nie było tej szansy. Szansę znalazłem w Bytomiu, więc z tego jestem zadowolony. Nie patrzę pod tym kątem, że „teraz niech Śląsk żałuje”, nie. Tak jak powiedziałem, chcę dobrze grać w piłkę i to jest dla mnie najważniejsze. A jakieś inne sprawy to pozostawiam na boku.
Pozostaje jakiś żal do trenera Tarasiewicza, że w tym Śląsku nie dał ci nawet szansy? Bo w sumie przez półtora roku spędzonego we Wrocławiu nie miałeś nawet okazji pokazać się w meczu ligowym...
- Jakiś niedosyt jest. Szczególnie pod tym względem, że nie dostałem szansy. Zawsze sobie powtarzałem, że gdybym wyszedł na boisko i grał bardzo słabo, to mógłbym mieć pretensje do siebie. Wiedziałbym, że sam sobie tę swoją szansę zaprzepaściłem. Tej szansy jednak nie było, więc być może jest jakiś niedosyt. Aczkolwiek nie mogę powiedzieć, bo Śląsk to był mój pierwszy taki poważny klub i to też było dla mnie pomocne. Dzięki temu później trafiłem do Polonii, więc ma to też swoje plusy.
A masz taki cel, żeby do Śląska jeszcze powrócić, by jeszcze się pokazać przed wrocławską publicznością? Nowy stadion budowany na Euro 2012 potrafi wpłynąć na wyobraźnię młodego piłkarza...
- Jeśli chodzi o Śląsk, to dla mnie naprawdę jest to bardzo dobry klub. Gdybym miał kiedykolwiek szansę tam zagrać, to na pewno zrobiłbym to z miłą chęcią.
Od niedawna jesteś młodzieżowym reprezentantem Polski. Jak oceniłbyś swój występ w ostatnich meczach kadry do lat 20 z Niemcami i ze Szwajcarią?
- Jestem zadowolony ze swoich występów. Co prawda nie grałem na swojej pozycji, ale uważam, że nie przeszkodziło to w niczym. Grałem na prawej pomocy i zaraz za napastnikiem. Mimo to dobrze się zaprezentowałem.
z Lubina - Przemysław Mamczak
Rozgrywki
Kluby
Piłkarze
Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:








