Alonso nie trafił do piłkarzy. Vinicius tłumaczy
Real Madryt wiązał wielkie nadzieje z Xabim Alonso, ale ten wytrzymał na Santiago Bernabeu raptem kilka miesięcy. Wyleciał po porażce z Barceloną w Superpucharze Hiszpanii, choć nie tylko wyniki były przyczyną rozstania. W ciągu swojej krótkiej kadencji Hiszpan zdążył się poróżnić z kilkoma gwiazdami zespołu. Media przede wszystkim informowały o jego konflikcie z Viniciusem Juniorem.
Brazylijczyk nie ukrywa, że był do dla niego trudny czas. Miał pretensje do Alonso, gdy ten regularnie ściągał go z boiska. Zdecydowanie lepiej układa się jego współpraca z Alvaro Arbeloą, który jest bardzo konkretny w przekazie i stylem pracy przypomina Carlo Ancelottiego.
Alonso chciał zmienić tożsamość Królewskich, ale nie potrafił zainspirować swoich podopiecznych. Vinicius po czasie wspomina grę pod wodzą byłego trenera Bayeru Leverkusen. Wskazał również prawdopodobny powód jego niepowodzeń.
– To był trudny moment, rozgrywałem wiele meczów, ale miałem mało minut. Każdy trener ma swoje metody. Ma swoje pomysły i myślę, że nie było możliwe, aby połączyć tego, co chciał Alonso z tym, co chciał zespół. Był to czas nauki, wiele się nauczyłem. Zawodnicy też mi w tym trudnym czaise pomogli. Mogłem dokonać wielu przemyśleń i poprawić się jako człowiek. I oby było tak dalej z Arbeloą, z którym mam wspaniałe relacje. On zawsze dawał mi zaufanie. Zawsze mówił mi, co naprawdę muszę robić – odpowiedział Vinicius podczas konferencji prasowej.









