Zieliński przez moment myślał o transferze. „Pieniądze chodziły po głowie”
Piotr Zieliński w minionym sezonie był bez wątpienia jedną z kluczowych postaci Interu Mediolan. Reprezentant Polski miał ogromny wkład w zdobycie podwójnej korony na krajowym podwórku, czyli mistrzostwa i pucharu Włoch. 31-latek zanotował zdecydowanie lepszą kampanię niż rok temu. Wszystko za sprawą zaufania, jakim obdarzył go obecny trener Nerazzurrich – Cristian Chivu.
W rozmowie z Romanem Kołtoniem na kanale Prawda Futbolu ujawnił, że miał momenty, w których mógł opuścić Włochy. Na Półwyspie Apenińskim gra od przeszło jedenastu lat i posiada nawet włoskie obywatelstwo. Latem 2023 roku, gdy był jeszcze związany z Napoli, dostał ofertę z Arabii Saudyjskiej. Media sugerowały, że mógł zarabiać ok. 15 milionów euro rocznie. Ostatecznie zdecydował się zostać pod Wezuwiuszem, a rok później jako wolny piłkarz przeniósł się do Interu, z którym zagrał w finale Ligi Mistrzów.
– W trakcie mojej kariery były dwa, może trzy momenty, kiedy mogłem opuścić Włochy. Jednak zawsze gdzieś w sercu czułem, że jest nam tu z rodziną dobrze i niczego nam nie brakuje – mówił Piotr Zieliński w rozmowie na kanale Prawda Futbolu.
– Uważam, że na sam koniec właśnie to zdecydowało, chęć rywalizacji na najwyższym poziomie. Miałem okazję dojść do finału Ligi Mistrzów dzięki przejściu do Interu Mediolan. Gdybym poszedł do Al-Ahli, nie przeżyłbym czegoś takiego. […] Nie ukrywam, że te pieniądze chodziły po głowie. Były takie dwa dni, że myśleliśmy: pakujemy walizki i próbujemy. Później doszło do zmiany planów i zdecydowaliśmy z rodziną, że najlepiej będzie kontynuować w Europie – dodał.
Zieliński na poziomie Serie A wystąpił w 423 meczach, strzelił 50 goli i zanotował 54 asyst. Grał nie tylko w Interze i Napoli, ale także w barwach Udinese oraz Empoli, gdzie zaczynał piłkarską karierę we Włoszech.









