Dlatego Barcelona szaleje z transferami. Oczekuje czarnego scenariusza

Barcelona korzysta z zasady 1:1 i ruszyła po transfery. Klub obawia się jednak, że w 2027 roku znów straci finansową swobodę.

Joan Laporta
Obserwuj nas w
Independent Photo Agency / Alamy Na zdjęciu: Joan Laporta

Barcelona korzysta z większej swobody finansowej

Barcelona została poinformowana, że działa obecnie według zasady La Ligi 1:1. To oznacza większą swobodę w inwestowaniu w skład oraz rejestrowaniu nowych piłkarzy.

Właśnie dlatego klub może prowadzić poważne operacje transferowe już teraz. Możliwe stało się sprowadzenie Anthony’ego Gordona oraz próba pozyskania Juliana Alvareza.

Barcelona ma obecnie odpowiedni margines płacowy, między innymi dlatego, że Marcus Rashford ma odejść z klubu, a Robert Lewandowski nie jest już na liście płac.

Barcelona obawia się problemów w 2027 roku

Według RAC1 klub nie zakłada, że korzystna sytuacja potrwa długo. W Barcelonie mają już pracować z przekonaniem, że w 2027 roku znów mogą wypaść poza zasadę 1:1.

Powód jest związany z przebudową Spotify Camp Nou. Barcelona złożyła wniosek o możliwość korzystania ze Stadionu Olimpijskiego na Montjuic w sezonie 2027/28, ponieważ latem 2027 roku planowany jest montaż nowego dachu Camp Nou.

Prace mają potrwać od czterech do pięciu miesięcy. Jeśli klub będzie musiał rozpocząć sezon poza odnowionym stadionem, ucierpią wpływy z dnia meczowego oraz inne przychody komercyjne.

To może ograniczyć możliwości transferowe Barcelony i utrudnić rejestrację nowych zawodników. Właśnie dlatego klub chce domknąć najważniejsze ruchy już teraz, traktując obecne okno jako jedno z kluczowych w ostatnich latach.

POLECAMY TAKŻE