Szczęsny o przyszłości w Barcelonie
Sytuacja Wojciecha Szczęsnego w Barcelonie od dłuższego czasu pozostaje niejasna. Polak jest zmiennikiem Joana Garcii, a latem do gry ma wrócić Marc-Andre ter Stegen. Do tego dochodzą kolejne spekulacje dotyczące obsady bramki na przyszły sezon.
W takim układzie miejsce Szczęsnego w kadrze staje się coraz mniej pewne. Sam zawodnik nie ukrywa, że jego etap w Barcelonie może dobiegać końca. Pożegnanie latem 2026 roku jest coraz bardziej prawdopodobne.
– Moja rodzina i ja jesteśmy bardzo szczęśliwi w Barcelonie. Wiem, że nie zostało mi zbyt wiele czasu w tym klubie, ale bardzo się tym cieszyłem. Mamy za co dziękować za czas, który tu spędziliśmy – powiedział.
Polak trafił do Barcelony w październiku 2024 roku, gdy klub miał problemy kadrowe po kontuzji podstawowego bramkarza. Wrócił wtedy z piłkarskiej emerytury i od tamtej pory pełnił przede wszystkim rolę wsparcia w zespole.
Decyzja Barcelony coraz bliżej
Słowa Szczęsnego wpisują się we wcześniejsze doniesienia dotyczące jego przyszłości. W ostatnich dniach pojawiały się informacje, że Barcelona rozważa różne scenariusze, a wiele zależy od sytuacji ter Stegena i planów wobec innych bramkarzy.
Według Mundo Deportivo w kontrakcie Polaka znajduje się zapis, który pozwala na rozwiązanie kontraktu rok przed jego upłynięciem. W takiej sytuacji Szczęsny otrzymałby odszkodowanie w wysokości 2 milionów euro.









