Pochettino nie powiedział „zostaję”. To może być początek końca
Mauricio Pochettino stanął przed pytaniami dotyczącymi dalszej pracy z reprezentacją Stanów Zjednoczonych tuż po zakończeniu przygody gospodarzy z MŚ 2026. Amerykanie nie zdołali awansować do ćwierćfinału turnieju rozgrywanego na własnym terenie, przegrywając w 1/8 finału z Belgią (1:4).
Po końcowym gwizdku więcej niż o samym wyniku mówiło się jednak o przyszłości argentyńskiego trenera. Pochettino nie chciał jednak składać jednoznacznych deklaracji, pozostawiając otwartą kwestię dalszej współpracy z federacją.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
– Teraz po odpadnięciu z mundialu trochę odpocznę i się zrelaksuję. Zobaczymy, co zdecyduje federacja i co ja zdecyduję. Mogę tylko powiedzieć, że jestem tu szczęśliwy. W każdym razie jeszcze nie czas rozmawiać o nowym kontrakcie – powiedział Pochettino cytowany przez Fabrizio Romano na platformie X.
Słowa argentyńskiego szkoleniowca pokazują, że po emocjonującym i wymagającym turnieju żadna decyzja nie została jeszcze podjęta. Pochettino podkreślił zadowolenie z pracy w amerykańskiej federacji, jednocześnie zaznaczając, że rozmowy o przyszłości muszą poczekać.
Najbliższe tygodnie powinny przynieść odpowiedź na pytanie, czy Pochettino pozostanie architektem projektu reprezentacji USA. Niewykluczone jednak, że obie strony zdecydują się obrać nowy kierunek po mundialowym niepowodzeniu.









