Real Madryt musi zrobić miejsce na kolejny transfer
Real Madryt tego lata pozyskał Diomande z RB Lipsk. Cała operacja wraz z bonusami ma kosztować 140 milionów euro. Tym samym 19-letni reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej został najdroższym transferem w historii Królewskich.
Klub miał możliwość zgłoszenia skrzydłowego jako zawodnika Castilli. Pozwala na to jego wiek, ponieważ odpowiednie przepisy obejmują graczy poniżej 23 roku życia. Real nie zdecydował się jednak na takie rozwiązanie i od razu zarejestrował Diomande w pierwszej drużynie.
Królewscy postąpili więc inaczej niż rok wcześniej w przypadku Franco Mastantuono. Decyzja ma istotne konsekwencje dla dalszych ruchów transferowych. Po zgłoszeniu Diomande wszystkie 25 miejsc przeznaczonych dla zawodników pierwszego zespołu jest już zajętych.
Real zarejestrował tym samym komplet letnich nabytków. Oprócz Diomande są to Denzel Dumfries, Ibrahima Konate, Marc Cucurella, Bernardo Silva oraz Carlos Espi. Thiago Pitarch pozostaje natomiast zgłoszony jako zawodnik drużyny rezerw.
Jeżeli Real Madryt będzie chciał przeprowadzić jeszcze jeden transfer, najpierw konieczne stanie się zwolnienie miejsca w kadrze. Oznacza to odejście jednego z obecnych piłkarzy. Dopiero taki ruch otworzy Królewskim możliwość zarejestrowania kolejnego nabytku.









