Postawił na Górnik Zabrze. „Transferu do Polski nie traktuję jako kroku wstecz”

Górnik Zabrze ściągnął latem Erika Prekopa ze Slavii Praga. Napastnik w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet ujawnił, że transferu do Polski nie traktuje jako kroku wstecz. Wybrał klub z Ekstraklasy, choć na stole miał oferty m.in. z Azji.

Erik Prekop
Obserwuj nas w
SOPA Images Limited / Alamy Na zdjęciu: Erik Prekop

Erik Prekop miał na stole inne oferty poza Górnikiem Zabrze

Górnik Zabrze aktywnie spędził dotychczasową część letniego okna transferowego. Triumfator Pucharu Polski ściągnął dziesięciu nowych zawodników. Na wzmocnienia wydali prawie 2,5 mln euro. Najwięcej, bo okrągły milion euro kosztował Erik Prekop. 28-latek ma być pierwszym napastnikiem w drużynie i wziąć odpowiedzialność za zdobywanie bramek na swoje barki.

Reprezentant Słowacji przyszedł do Górnika z czeskiego giganta. Wcześniej był związany ze Slavią Praga. W rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet ujawnił, że dogadał się z klubem z Zabrza już tydzień po zakończeniu minionego sezonu. Co więcej, mimo ofert z innych drużyn w tym m.in. z Azji i tak postawił na wicemistrza Polski.

Mało kto wie, ale z Górnikiem byłem dogadany już długo wcześniej, tydzień po zakończeniu sezonu. Pozostawała kwestia klubów. To się niefortunnie złożyło w czasie. Był okres wakacyjny, ktoś wyjechał na urlop, potem wolne miał Wiktor Nowak. Trochę się to przeciągało, ale ważne, że dobrze skończyło – powiedział Erik Prekop w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Owszem, jedna przyszła z bardzo egzotycznego kierunku, inna z Azji. Ale zdecydowałem się na Górnika – dodał.

Prekop w rozmowie z Przeglądem Sportowym podsumował przenosiny do Ekstraklasy. Zasugerował, że gry w Polsce nie traktuje jako kroku wstecz. Nasza liga osiąga coraz lepsze wyniki, a on sam ma ambicje, aby walczyć o trofea.

Oczywiście, Slavia jest wielkim klubem, ale transferu do Polski nie traktuję jako kroku wstecz. Przeszedłem do ligi, której zespoły mają coraz lepsze wyniki, gdzie są piękne i wypełnione kibicami stadiony. Jestem w klubie, który ma duże ambicje i chce odnosić sukcesy – mówi.

POLECAMY TAKŻE