Alvarez grozi strajkiem. Wymusza na Atletico wielki transfer

Julian Alvarez marzy o transferze do FC Barcelony. Atletico Madryt nie zamierza go sprzedawać. Piłkarz za trzy tygodnie ma stawić się na treningu. Marca podaje, że napastnik może rozpocząć wtedy strajk.

Julian Alvarez
Obserwuj nas w
Nicolò Campo / Alamy Na zdjęciu: Julian Alvarez

Alvarez chce wymusić transfer. Istnieje ryzyko, że nie wróci do Atletico

Julian Alvarez dopiero teraz może chwilę odpocząć i udać się na długo wyczekiwane wakacje. Od razu po zakończeniu sezonu poleciał na zgrupowanie reprezentacji Argentyny, która przygotowywała się do startu Mistrzostw Świata 2026. Na mundialu Albicelestes zostali do końca. Wynik nie był jednak taki, jakiego oczekiwali. W wielkim finale musieli uznać wyższość Hiszpanii, przegrywając (0:1).

Od kilku miesięcy trwa saga transferowa dotycząca przenosin Juliana Alvareza do FC Barcelony. Napastnik chce zmienić klub, a Duma Katalonii marzy o jego pozyskaniu. Na Spotify Camp Nou miałby zastąpić Roberta Lewandowskiego, który pożegnał się z klubem.

Problem w tym, że Atletico Madryt za żadne skarby świata nie chce go sprzedać. Jedynym rozwiązaniem jest aktywowanie klauzuli odstępnego. Tu pojawia się kolejny problem, ponieważ wynosi ona aż 500 milionów euro. Tyle na pewno nikt nie zapłaci. Marca ujawniła, że za trzy tygodnie Alvarez ma rozpocząć treningi pod okiem Diego Simeone. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie stawi się na pierwszych zajęciach. Powód? Strajk i próba wymuszenia zgody na transfer do mistrza Hiszpanii.

Alvarez na mundialu zagrał we wszystkich ośmiu meczach, ale strzelił tylko jednego gola. W barwach Atletico Madryt występuje od sierpnia 2024 roku. Do stolicy Hiszpanii trafił z Manchesteru City za kwotę 75 milionów euro.

POLECAMY TAKŻE