Lewandowski jedynym napastnikiem Chicago Fire
Robert Lewandowski, gdyby nie odwołany mecz z Vancouver Whitecaps, miałby za sobą szybki debiut w barwach Chicago Fire. Spotkanie zostało przełożone na późniejszy termin ze względu na pożary w Kanadzie. Gęsty dym dotarł aż nad stolicę stanu Illinois. Lada moment „Strażacy” mają kolejne ligowe starcie. Tym razem na wyjeździe z obrońcą tytułu, czyli Interem Miami.
Co ciekawe, Lewandowski został jedynym nominalnym napastnikiem w klubie. Hugo Cuypers odszedł z klubu, przez co Polak został bez zmiennika. Gregg Berhalter, a więc trener zespołu odniósł się do tego na konferencji prasowej. Zaznaczył także, że w tym sezonie było kilka przypadków, gdy musieli zagrać mecz bez nominalnego zawodnika na pozycji numer dziewięć.
– Badamy ten ruch w perspektywie krótkoterminowej, średnioterminowej i długoterminowej. Robert będzie musiał grać, prawda? Właśnie dlatego tu jest. Jest tu, żeby grać, a my damy mu tyle czasu na grę, ile będzie w stanie wytrzymać przez najbliższe tygodnie i miesiące. Graliśmy też czasami bez Hugo i typowego napastnika. Były prawdopodobnie trzy lub cztery mecze, które zaczęliśmy bez prawdziwego numeru 9. Znajdziemy więc sposób, żeby to zrobić i kiedy będziemy mogli kogoś wprowadzić, skorzystamy z tego. Uważamy, że mamy teraz dobry skład – mówił Gregg Berhalter, cytowany przez serwis Weszło.
Mecz Inter Miami – Chicago Fire odbędzie się w nocy ze środy na czwartek (22/23 lipca) o godzinie 1:30 czasu polskiego.








