Porto ruszyło po obrońcę Juventusu. To może być cios dla Bednarka i Kiwiora

Juventus odrzucił pierwszą ofertę FC Porto za Federico Gattiego. Jak przekazał Alfredo Pedulla na platformie X, włoski obrońca może jednak trafić do Portugalii.

Jan Bednarek
Obserwuj nas w
fot. Maciej Rogowski / Ball Raw Images PT/ Alamy Na zdjęciu: Jan Bednarek

Bednarek i Kiwior mają powody do niepokoju

Juventus nie przystał na pierwszą propozycję FC Porto dotyczącą Federico Gattiego. Portugalski klub chciał wypożyczyć 27-letniego defensora z opcją wykupu, ale właśnie taka formuła nie odpowiada Starej Damie. Sprawa nie została jednak zamknięta, a ewentualny transfer Włocha może mieć znaczenie również dla dwóch reprezentantów Polski.

Alfredo Pedulla na platformie X poinformował, że Gatti znajduje się na radarze Porto, które szuka rozwiązania wzmacniającego środek defensywy. Sam zawodnik ma być zainteresowany przeprowadzką do zespołu prowadzonego przez Francesco Farioliego. Powód jest prosty, bo w Juventusie jego pozycja w hierarchii obrońców osłabła. W związku z tym potrzebuje miejsca, w którym mógłby regularnie pojawiać się na boisku.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Taki ruch stworzyłby jednak dodatkową konkurencję w Porto. W klubie występują już Jan Bednarek oraz Jakub Kiwior, a pojawienie się kolejnego doświadczonego środkowego obrońcy mogłoby jeszcze mocniej zaostrzyć walkę o miejsce w podstawowym składzie.

Gatti może być dla Porto interesującą opcją także ze względu na swoje warunki fizyczne i profil defensora. Włoski obrońca mierzy około 190 centymetrów, co daje mu atut przy pojedynkach powietrznych i stałych fragmentach gry. Juventus pozostaje otwarty na sprzedaż zawodnika albo wypożyczenie z obowiązkiem wykupu. To właśnie drugi wariant może być kluczowy w dalszych negocjacjach z przedstawicielami Smoków.

Na stole pozostają również inne możliwości. Gattiego obserwują Galatasaray oraz klub z Saudi Pro League, więc Portugalczycy nie mogą zwlekać w nieskończoność. Okno transferowe w Portugalii zamyka się 5 września.

POLECAMY TAKŻE