Legia straciła Pankova. Papszun o tym nie wiedział
Legia Warszawa na pewno nie zatrzyma na przyszły sezon Radovana Pankova. Oficjalnie ogłosił to Michał Żewłakow, a o komentarz w sprawie pokusił się również sam zawodnik, który pożegnał się z kibicami. Jego przyszłość nie jest jeszcze w pełni wyjaśniona, choć wiele wskazuje na to, że trafi do Japonii. W Warszawie może go natomiast zastąpić Zoran Arsenić, poważnie przymierzany do Legii. Latem będzie dostępny w ramach wolnego transferu.
Odejście Pankova to poważne osłabienie dla Legii – zarówno na boisku, jak i w szatni. Wiosną Marek Papszun regularnie z niego korzystał – zagrał w każdym meczu, gdy tylko był dostępny. Był również zwolennikiem zatrzymania go na przyszły sezon.
Okazuje się, że komunikat o rozstaniu z Pankovem mógł zaskoczyć Papszuna, bowiem on sam nie uczestniczył w rozmowach i nie wiedział, jaka zapadła w tej sprawie decyzja.
– Nie wiedziałem o jego odejściu. I tyle mogę powiedzieć. Nie jestem też osobą odpowiedzialną za takie decyzje. Zawodnicy mają prawo podpisywać kontrakty z innymi klubami, jeśli ich umowy wygasają. W tym przypadku decyzja zapadła poza mną – przekazał szkoleniowiec, cytowany przez portal Legia.net.
Pankov dokończy sezon jako piłkarz Legii, a później się z nią pożegna. Do Warszawy przeniósł się latem 2023 roku, notując dotąd w sumie 98 występów w jej barwach.









