Milik zaliczy sentymentalny powrót? Dużo znaków zapytania
Arkadiusz Milik po prawie dwóch latach absencji wrócił w tym sezonie na piłkarskie boiska, ale po zaledwie dwóch występach nabawił się kolejnej kontuzji, kończąc tym samym swój udział w kampanii 2025/2026. Wygląda na to, że latem czeka go zmiana otoczenia, bowiem Juventus nie wiąże już z nim przyszłości. W klubie nie mogą liczyć na polskiego napastnika, który nieustannie mierzy się z problemami zdrowotnymi, więc plan zakłada przedwczesne rozwiązanie ważnej do 2027 roku umowy.
Co dalej czeka 32-latka? Jego kariera znalazła się na zakręcie, więc potencjalną opcją może być powrót do Polski, gdzie byłoby mu łatwiej się odbudować. Naturalnie łączy się go więc z Górnikiem Zabrze, gdzie stawiał pierwsze poważne kroki w seniorskiej piłce.
Na temat tego ruchu ponownie wypowiedział się brat Milika, który pełni funkcję dyrektora sportowego Górnika Zabrze. Nie może wykluczyć, że taki transfer dojdzie do skutku, natomiast obecnie żadna ze stron nie wykazuje konkretnej inicjatywy.
– Ja z Arkiem kilka razy rozmawiałem, ma mój numer. Jak coś potrzeba, to zawsze może dzwonić. Na razie jest w Juventusie, zaczął w tym tygodniu treningi z drużyną. Czas pokaże, co się wydarzy, bo w piłce w 24 godziny wszystko może się zmienić. Nie chcę jednak teraz składać żadnych deklaracji – przekazał Łukasz Milik w programie na „Kanale Sportowym”.









