Milik nie przedłuży kontraktu z Juventusem, chyba że zacznie regularnie strzelać
Juventus w miniony weekend odniósł ważne zwycięstwo, które pozwoliło im przybliżyć się do miejsc gwarantujących awans do Ligi Mistrzów. Turyńczycy pokonali przed własną publicznością Genoę (2:0), wykorzystując wpadki Como oraz AS Romy. W 67. minucie na boisku zameldował się Arkadiusz Milik, dla którego było to drugie spotkanie z rzędu po 652 dniach przerwy.
Po raz kolejny Milik był o krok od zdobycia bramki, próbując szczęście efektownym strzałem z połowy boiska. Ostatecznie zakończył mecz bez gola, ale włoskie media pozytywnie oceniły jego występ. Alessandro Di Gioia w rozmowie z WP SportoweFakty zasugerował, że 32-latek raczej nie zostanie w Juventusie. Jedyną nadzieją może być to, że zacznie regularnie strzelać, czym przekona Luciano Spallettiego.
– Nie sądzę, żeby przedłużył kontrakt z Juventusem, który ma inne plany dotyczące ataku. On sam potrzebuje dużo grać, a Juventus nie może zagwarantować mu miejsca w pierwszym składzie, więc myślę, że może odejść. Chyba że zacznie strzelać bardzo regularnie – wtedy może pojawić się dla niego szansa, bo Luciano Spalletti lubi polskiego napastnika – mówił włoski dziennikarz.
– Z pewnością przy nowej kontuzji Dusana Vlahovicia, który będzie pauzował trzy tygodnie z powodu urazu łydki, oraz przy rozczarowujących występach Jonathana Davida i Loisa Opendy, Arkadiusz Milik może teraz powalczyć o kilka szans w pierwszym składzie w najbliższym czasie – dodał.
Milik jest związany z Juventusem od 2022 roku. Łącznie w barwach Starej Damy rozegrał 77 meczów, w których zdobył 17 goli. Jego kontrakt z klubem obowiązuje do czerwca 2027 roku.









