Bayern chce zatrzymać Michaela Olise
Michael Olise błyskawicznie stał się jedną z największych gwiazd futbolu po przenosinach do Bayernu Monachium. Francuski skrzydłowy dołączył do bawarskiego giganta w 2024 roku z Crystal Palace za 53 miliony euro. W obecnym sezonie rozegrał łącznie 51 spotkań, w których zdobył 22 bramki i zanotował 30 asyst.
Fantastyczna forma reprezentanta Francji sprawiła, że coraz częściej pojawia się na listach życzeń największych klubów. Według doniesień medialnych interesują się nim m.in. Real Madryt oraz Liverpool. Jasny sygnał w sprawie przyszłości Olise wysłał prezes Bayernu. Herbert Hainer w rozmowie z „Bildem” stanowczo podkreślił, że monachijczycy nie planują rozstania z Francuzem.
– Zdecydowanie chcemy go zatrzymać. Ma kontrakt do 2029 roku – powiedział Hainer. Dodał również, że Allianz Arena jest idealnym miejscem do dalszego rozwoju skrzydłowego.
– Z nami ma szanse zdobywać wszystkie tytuły co roku. Nie widzę powodu, dla którego miałby szukać nowego miejsca – zaznaczył działacz mistrzów Niemiec. Według portalu Transfermarkt.de, wartość rynkowa Olise sięga już 140 milionów euro. Warto dodać, że 24-latek w przeszłości szkolił się w akademiach takich klubów, jak Arsenal, Chelsea i Manchesteru City.
Piłkarze Bayernu w tym sezonie sięgnęli po 35. tytuł mistrza Niemiec i zostawili w daleko w tyle Borussię Dortmund i RB Lipsk. W najbliższą sobotę (23 maja, godz. 20:00) Bawarczycy zmierzą się z VfB Stuttgart w finale Pucharu Niemiec w Berlinie.









