Daniel Banjaqui na liście życzeń Liverpoolu
Liverpool rozczarowuje w obecnym sezonie Premier League i zajmuje czwarte miejsce, co jest dalekie od oczekiwań władz klubu. Trzy ostatnie mecze ligowe The Reds zakończyły się remisami. Aktualni mistrzowie kraju awansowali do 1/16 finału Pucharu Anglii, pokonując Barnsley (4:1) na Anfield.
Sytuację holenderskiemu menadżerowi dodatkowo skomplikowała kontuzja Conora Bradleya, który doznał poważnego urazu kolana i nie zagra już w tym sezonie. W związku z tym Slot aktywnie poszukuje nowego prawego obrońcy. W grze pojawiały się już nazwiska Juliana Ryersona z Borussii Dortmund oraz Vandersona z AS Monaco. Wcześniej Liverpool interesował się także Givairo Reidem z Feyenoordu Rotterdam.
Na liście potencjalnych kandydatów pojawiło się jednak nowe nazwisko. 17-letni Daniel Banjaqui z Benfiki Lizbona wzbudził zainteresowanie The Reds. Portugalczyk w ostatnich sezonach zdobywa doświadczenie głównie w drużynie rezerw. Mimo że uchodzi za obiecującego zawodnika, brak mu doświadczenia w najwyższej klasie rozgrywkowej. To rodzi wątpliwości, czy Liverpool postrzega go jako realną opcję na pozycję prawego obrońcy w pierwszym zespole.
Daniel Banjaqui w trwającym sezonie rozegrał 15 spotkań, a na koncie ma także sześć występów w reprezentacji Portugalii do lat 18. W angielskim klubie trwają intensywne rozmowy, czy zdecydują się na transfer Banjaquiego lub innego prawego obrońcy jeszcze w zimowym oknie transferowym.










