Bogdan Vjunnyk na celowniku Legii Warszawa
Legia Warszawa rozgląda się za wzmocnieniami w sezonie 2026/2027. Jednym z zawodników znajdujących się na radarze stołecznego klubu jest Bohdan Wjunnyk z Lechii Gdańsk. Jak poinformowała Karolina Jaskulska z „Kanału Sportowego”, zainteresowanie ukraińskim pomocnikiem ze strony Wojskowych jest poważne. Jednak na drodze do finalizacji transferu stoi stanowisko właściciela Biało-Zielonych.
Lechia spadła z Ekstraklasy w minionej kampanii. Z kolei w sobotę rozpoczęła rywalizację na poziomie Betclic 1. Ligi. W mocno osłabionym składzie Gdańszczanie przegrali przed własną publicznością z Pogonią Grodzisk Mazowiecki (0:3).
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Wjunnyk obecnie rehabilitację, ale jednocześnie nie ukrywa, że chciałby zmienić klub i przenieść się na Łazienkowską. 24-latek w rozmowie z Jaskulską przyznał, że oferta ze strony stołecznego zespołu faktycznie się pojawiła.
– Jest oferta z Legii, ale Paolo (Urfer przy.red) ją ignoruje. Jestem wciąż kontuzjowany, sam przechodzę rekonwalescencję. Klub mi nie pomaga – stwierdził zawodnik. Jasno wynika, że pomocnik liczy, że w najbliższym czasie sytuacja ulegnie zmianie i uda mu się doprowadzić do transferu.
Ukraiński pomocnik w barwach Lechii rozegrał 61 meczów, zdobył 10 bramek i zanotował pięć asyst. Jego umowa w Gdańsku obowiązuje do czerwca 2028 roku. Serwis Transfermarkt.de wycenia Vjunnyka na dokładnie 500 tysięcy euro.









