Kapuadi blisko Widzewa. Dobrzycki potwierdził rozmowy
Widzew Łódź po czterech meczach w rundzie wiosennej PKO BP Ekstraklasy zajmuje 17. miejsce w tabeli, co oznacza, że są zagrożeni spadkiem. Jeszcze przed zamknięciem zimowego okna transferowego w klubie podjęto decyzję, że sprowadzą środkowego obrońcę, który pomoże w walce o utrzymanie. Kilka dni temu jako pierwsi pisaliśmy, że chodzi o piłkarza Legii Warszawa – Steve’a Kapuadiego.
Temat stopera Legii w Widzewie w weekend był głośno komentowany w mediach społecznościowych. Odniósł się do niego sam właściciel klubu Robert Dobrzycki. W rozmowie z TVP Sport przyznał, że oficjalnie toczą się rozmowy, ale nie chciał wchodzić w szczegóły.
– Oficjalnie toczymy rozmowy, ale nie chciałbym komentować warunków ani detali. Zresztą nie zajmuję się tymi tematami na bieżąco. Od tego jest zarząd, dyrektor i pion sportowy. Oni dokładnie wiedzą, co się dzieje, a ja próbuję być właścicielem – powiedział Robert Dobrzycki.
Dobrzycki zabrał również głos na temat dużych kwot, jakie Widzew wydaje na transfery. Jego zdaniem są one wypadkową tego, jak obecnie wyglądają realia na rynku transferowym. Warto dodać, że Kapuadi będzie ich kosztował 3 miliony euro, o czym również pisaliśmy. Dodatkowo ujawniliśmy, że obrońca będzie zarabiał aż 950 tysięcy euro rocznie i dostanie 250 tysięcy premii za podpis.
– Tak to wygląda. Ja próbuję skupiać się na jakości. Oczywiście te kwoty są w wielu przypadkach wypadkową. Można przy nich zadawać sobie pytanie, czy oddają dokładnie jakość. Ale nie zmienia to faktu, że są wypadkową rynku – dodał w rozmowie z TVP Sport.









