Mazurek już walczy o zagraniczny transfer? Skauci śledzili go z trybun
Jagiellonia Białystok tej zimy sprzedała Oskara Pietuszewskiego do FC Porto, zarabiając na tym osiem milionów euro podstawy. Ta kwota się zwiększy, o ile skrzydłowy będzie kontynuował dobre występy i spełnione zostaną bonusy. Lukę po nim w ekipie Adriana Siemieńca sensacyjnie wypełnił Bartosz Mazurek. Choć to oczywiście inna pozycja, nastolatek staje się najbardziej rozchwytywanym zawodnikiem na Podlasiu.
Do świetnej gry w środku pola dołożył też skuteczność pod bramką rywala. Strzelił gola na inaugurację rundy wiosennej z Widzewem Łódź, a przy okazji niedawnego rewanżu z Fiorentiną wypromował swoje nazwisko na całą Europę. W meczu Ligi Konferencji ustrzelił hattricka, a jego zespół był bliski wyeliminowania Włochów, do czego ostatecznie nie doszło.
Zagraniczne kluby nie pozostały obojętne na wyczyn Mazurka, który niezwłocznie trafił na ich radary. Dyrektor techniczny Lechii Kevin Blackwell potwierdził, że przedstawiciele drużyn z Premier League oglądali piątkowy mecz z Jagiellonią z trybun gdańskiego obiektu.
– Wieczorem kilka klubów Premier League przyjedzie obejrzeć mecz. Oczywiście przez tego piłkarza, który strzelił hat-tricka przeciwko Fiorentinie. Jeśli dobrze grasz jako młody zawodnik w Ekstraklasie, to kluby z całej Europy patrzą na ciebie, bo poziom ligi zdecydowanie wzrósł – przekazał Blackwell na kanale Ekstraklasa TV.









