Hellebrand odejdzie z Górnika?! Dyrektor stawia sprawę jasno

Górnik Zabrze chciałby zatrzymać Patrika Hellebranda, który wzbudza zainteresowanie innych ekip. Jak przyznał Łukasz Milik w rozmowie z kanałem "Meczyki.pl", klub nie otrzymał jeszcze oferty za pomocnika.

Patrik Hellebrand
Obserwuj nas w
PressFocus Na zdjęciu: Patrik Hellebrand

Górnik nie otrzymał jeszcze oferty za Hellebranda

Górnik Zabrze w kampanii 2025/26 okazał się jedną z najlepszych drużyn w PKO Ekstraklasie. Trójkolorowi, na których przecież przed pierwszym meczem nikt lub prawie nikt nie stawiał, zdołali wywalczyć wicemistrzostwo Polski oraz sięgnąć po Puchar Polski. Nie można mieć więc wątpliwości, że to jeden z najlepszych sezonów tego zespołu w ostatnich dekadach. Dlatego też tak wielka jest euforia fanów z Górnego Śląska.

Szczególnie, że latem Górnik powalczy o grę w Lidze Mistrzów. Zadanie prezentuje się niezwykle trudnie, tak więc kluczowe okazać mogą się transfery oraz utrzymanie najważniejszych graczy w kadrze. Jednym z nich jest Patrik Hellebrand, który wzbudza zainteresowanie wielu ekip. Dyrektor sportowy Łukasz Milik w wywiadzie dla kanału „Meczyki.pl” przyznał, że do tej pory nie wpłynęła do klubu oferta.

POLECAMY TAKŻE

Zainteresowanie jest, ale żadnej oferty jeszcze nie było. Mieliśmy w piątek rozmowę, powiedziałem, jakie są nasze warunki. Wracałem z Patrikiem samochodem z Gdyni, to trochę z nim porozmawiałem, wiem ile ma wiosen i że jak dostanie takie pieniądze a nie inne, kontrakt, który będzie kilkukrotnie przewyższał nasz, to na koniec wszystko rozchodzi się o pieniądze. Nawet jak go nie puścimy, to będzie miał do końca życia żal, ile pieniędzy mogło mu przejść koło nosa – powiedział Łukasz Milik, dyrektor sportowy Górnika Zabrze, w rozmowie z „Meczykami”.

Patrik Hellebrand w zakończonym sezonie rozegrał w sumie 39 spotkań, w których zdobył cztery gole oraz zanotował dwie asysty. Serwis „Transfermarkt” wycenia 27-letniego pomocnika Górnika Zabrze na 3,5 miliona euro. Jego umowa z klubem obowiązuje do końca czerwca 2029 roku.

Zobacz także: Ruch Chorzów znów został na peronie. Marzenia o Ekstraklasie rozsypały się w pył