Po nieudanym wypożyczeniu wrócił do Kopenhagi
Latem 2025 roku Górnik Zabrze sprzedał Dominika Sarapatę do FC Kopenhagi za około cztery miliony euro. Młody pomocnik uchodził wówczas za jeden z największych talentów polskiej piłki.
Pierwsze miesiące w Danii nie były jednak dla niego najłatwiejsze. Sarapata rozegrał zaledwie kilkanaście minut w pierwszym zespole, dlatego zimą został wypożyczony do Wisły Płock. Także ten ruch nie okazał się sukcesem. W Ekstraklasie wystąpił tylko siedem razy i po zakończeniu sezonu wrócił do Kopenhagi.
Wszystko wskazuje na pozostanie w Danii
Na razie niewiele wskazuje na kolejny transfer Polaka. Z informacji przekazanych naszej redakcji przez Oscara Valdorffa Kjeldsena, dziennikarza duńskiego Tipsbladet.dk, wynika, że 19-latek niedawno doznał zwichnięcia barku, co obecnie wyklucza go z gry.
Jednocześnie pojawiają się sygnały sugerujące, że Sarapata zwiąże swoją najbliższą przyszłość z Danią. Jak usłyszeliśmy, pomocnik wraz ze swoją partnerką szukał w ostatnich dniach mieszkania w Kopenhadze za pośrednictwem mediów społecznościowych.
– Obecnie jest kontuzjowany. W zeszłym tygodniu zwichnął bark. Nie wiadomo zbyt wiele o tym, co będzie dalej, ale ostatnio razem z partnerką szukali mieszkania w Kopenhadze – usłyszał Goal.pl.
Oczywiście nie jest to jednoznaczne potwierdzenie planów FC Kopenhagi wobec Polaka, ale wszystko wskazuje na to, że zawodnik pozostanie w stolicy Danii przynajmniej przez najbliższe miesiące. Niewykluczone również, że w grę wchodzi wypożyczenie do jednego z klubów z regionu Kopenhagi.









