Real Madryt zareagował na medialna burzę
Real Madryt postanowił zabrać głos w sprawie jednego z najgłośniejszych tematów ostatnich tygodni na rynku transferowym. W centrum zamieszania znalazł się Michael Olise, którego media łączyły z przeprowadzką do ekipy z Estadio Santiago Bernabeu. W przestrzeni publicznej pojawiały się nawet informacje sugerujące możliwość przeprowadzenia operacji wartej ponad 200 milionów euro.
Tym razem jednak to nie kolejne doniesienia czy przecieki przyciągnęły uwagę kibiców, lecz reakcja samego klubu. Jak przekazano za pośrednictwem oficjalnej strony Królewskich, Real zdecydował się zdementować informacje dotyczące rzekomych działań zmierzających do pozyskania gwiazdy Bayernu Monachium.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
W komunikacie podkreślono, że nie prowadzono żadnych rozmów związanych z zawodnikiem. Klub zaznaczył, że nie doszło do „ani bezpośredniego, ani pośredniego kontaktu z zawodnikiem, jego przedstawicielami ani nikim z jego otoczenia”. Jednocześnie stołeczny klub zwrócił uwagę na „doskonałe relacje instytucjonalne z Bayernem Monachium”, odcinając się od medialnych spekulacji.
Królewscy określili wcześniejsze informacje mianem „spekulacji niemających nic wspólnego z rzeczywistością”, co tylko spotęgowało zainteresowanie całą sprawą. Tego typu oficjalne dementi ze strony madryckiego klubu należą do rzadkości, dlatego komunikat błyskawicznie odbił się szerokim echem w europejskich mediach.
Sytuacja jest o tyle interesująca, że Olise pozostaje jednym z najbardziej pożądanych ofensywnych piłkarzy młodego pokolenia. Klub z Bundesligi nie ukrywa jednak, że traktuje Francuza jako kluczowy element projektu sportowego i nie zamierza rozważać jego sprzedaży.









