Flick zadowolony. Barcelona nie planuje transferu
Barcelona skupia się w tym okienku na przebudowie ofensywy. Potwierdzono już transfery Anthony’ego Gordona oraz Karima Adeyemiego, a ten najważniejszy dopiero ma być zrealizowany – chodzi o kupno nowego napastnika, czyli następcy Roberta Lewandowskiego. Priorytetem pozostaje Julian Alvarez, a główna alternatywa to Junior Kroupi. Problem w tym, że sprowadzenie któregokolwiek z nich wiąże się z wydatkiem grubo przekraczającym 100 milionów euro.
Niewykluczone, że transferem nowego napastnika Barcelona zamknie letnie okienko. Zrezygnowała z możliwości wzmocnienia środka pola, który jest uważany za wystarczająco silny i jakościowy, nawet w kontekście kilkumiesięcznej absencji kontuzjowanego Frenkiego de Jonga. Hansi Flick nie naciska też na transfer do środka obrony, który do pewnego momentu był uważany za wręcz obowiązkowy. Na dzisiaj nie ma takich planów.
Kilkanaście tygodni temu Barcelona była łączona chociażby z Alessandro Bastonim czy Nico Schlotterbeckiem. W klubie uznano natomiast, że liczba stoperów jest wystarczająca. Przedłużono przecież kontrakt Andreasa Christensena, a Ronald Araujo nigdzie się nie wybiera. Partnerować Pau Cubarsiemu w duecie obrońców mogą też Eric Garcia czy Gerard Martin.
Flick także uważa, że ta sytuacja nie wymaga dodatkowych wzmocnień. Barcelona przeprowadzi transfer do formacji obronnej jedynie w przypadku odejścia któregoś z zawodników.









