Barcelona wciąż chce się pozbyć Casado
Barcelona w najbliższych miesiącach nie będzie mogła skorzystać z Frenkiego de Jonga, który wrócił z mistrzostw świata z poważną kontuzją. Nie zostało to jeszcze oficjalnie potwierdzone ale mowa o problemie z kolanem i absencji, która może sięgnąć nawet czterech miesięcy. Ta sytuacja powoduje duże zmartwienie w Katalonii, ale nie wpływa na plany transferowe – zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami na sprzedaż ma trafić Marc Casado, który nie ma większych szans na grę w ekipie Hansiego Flicka.
Już w poprzednim sezonie Casado grał niewiele i ta sytuacja nieszczególnie mu się podobała. Mimo tego wierzył, że jeśli pozostanie na Camp Nou, Flick wreszcie na niego postawi i będzie mu dawał więcej szans. Tak się nie stało, a co więcej – piłkarz miał się dowiedzieć, że w kolejnym sezonie będzie podobnie.
Choć Barcelona traci de Jonga na dłużej, nie wpływa to w żaden sposób na przyszłość Casado. Klub wciąż naciska na jego sprzedaż i uważa, że w środku pola Flick ma wystarczająco opcji, by poradzić sobie bez Holendra. W drugiej linii może przecież postawić też na Andreasa Christensena czy Erica Garcię, czyli nominalnych stoperów.
Klub wycenia piłkarza na 30 milionów euro i odrzuci niższe oferty. Casado wciąż poszukuje dla siebie nowej drużyny. Jego przyszłość pozostaje niepewna, ale wiele wskazuje na to, że nie będzie dalej grał na Camp Nou.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie









