Vinicius musi odejść, żeby Real mógł kupić Haalanda lub Olise
Real Madryt ma coraz większe wątpliwości, czy Vinicius Junior przedłuży kontrakt z klubem. Obecna umowa wygasa w czerwcu przyszłego roku. Negocjacje przeciągają się od wielu miesięcy, a porozumienia jak nie było, tak nie ma. Kością niezgody są kwestie finansowe. Brazylijczyk chciałby zarabiać tyle samo co Kylian Mbappe. Los Blancos oferują mu kilka milionów euro mniej.
W międzyczasie media są rozgrzane do czerwoności, jeśli chodzi o plotki transferowe. Z klubem łączeni są m.in. Erling Haaland oraz najnowszy priorytet, a więc Michael Olise. Żeby jednak doszło do transferu jednego z dwóch wspomniany piłkarzy, Królewscy muszą wyjaśnić sytuacje dotyczącą przyszłości Viniciusa Juniora. Obecność gwiazdora w kadrze wyklucza wspomniane transfery.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Według El Nacional agenci Haalanda i Olise uważnie obserwują sytuację i czekają na rozwój wydarzeń. Wiedzą, że jeśli Vinicius odejdzie, Real będzie potrzebował nowej gwiazdy nie tylko, żeby utrzymać poziom sportowy, ale również marketingowy. Źródło podkreśla, że bardziej prawdopodobna wydaje się opcja sprowadzenia norweskiego napastnika. Natomiast wymaga ona potężnych nakładów finansowych, więc nikt nie wykonuje zbyt pochopnych ruchów.
W przypadku Francuza sytuacja wygląda nieco inaczej, ponieważ ze względu na dobre relacje na linii Real – Bayern wicemistrz Hiszpanii zdementował publicznie plotki o możliwym transferze. Niemniej jednak sam Olise ma skłaniać się ku grze w Madrycie.
Na ten moment nie wydarzy się nic, ponieważ w pierwszej kolejności Real będzie rozmawiał z Viniciusem ws. nowego kontraktu. Obecnie zawodnik przebywa na urlopie po zakończonych Mistrzostwach Świata.









