Legia myśli o kolejnych wzmocnieniach kadry
Legia Warszawa sprowadziła tego lata w sumie pięciu zawodników – w ramach wolnych transferów dołączyli do niej Łukasz Zjawiński, Zoran Arsenić, Ivan Brkić oraz Robert Deziel Jr. Ponadto, kilka dni temu wypożyczyła ze Sparty Praga Michala Sevcika, zapewniając sobie opcję późniejszego wykupu.
Te ruchy nie przekonują kibiców, bowiem drużynę w ostatnich tygodniach opuścili Jean-Pierre Nsame, Juergen Elitim, Kacper Urbański, Radovan Pankov czy Jan Leszczyński. Uważa się, że kadra nie jest jeszcze gotowa do rywalizacji o najwyższe cele.
Legia ma problemy finansowe i nie chce przesadzić. Otwarcie mówi o tym Fredi Bobić – kadra w zeszłym sezonie była zbyt szeroka, czego władze zamierzają teraz uniknąć. Być może stołeczny klub przeprowadzi jeszcze maksymalnie dwa transfery.
– Jeśli będziemy mieli takie możliwości, prawdopodobnie przeprowadzimy jeszcze jeden lub dwa transfery. Będziemy jednak podchodzić do tego bardzo ostrożnie. Jednocześnie wierzymy w zespół, który już mamy. Gdy rozpoczynałem pracę w Legii razem z Michałem, w kadrze było 39 zawodników. To był po prostu bałagan. Dzisiaj, jak już mówiłem, mamy zdecydowanie mniejszą i bardziej uporządkowaną kadrę. (…) Na razie bardzo podoba mi się to, jak zespół pracuje. Wiadomo jednak, że prawdziwy obraz drużyny poznamy dopiero po czterech czy pięciu kolejkach. Do tego okno transferowe wciąż trwa i wiele rzeczy może się jeszcze wydarzyć. Przed nami bardzo wymagający sezon. Nie będzie łatwo, ale patrzymy na wszystko z optymizmem – wytłumaczył Bobić dla „Meczyków”, cytowany przez portal Legia.net.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie









