55 milionów euro na stole
Ronald Araujo trafił do Liverpoolu na zasadzie wypożyczenia z FC Barcelony i potrzebował niewiele czasu, aby zwrócić na siebie uwagę sztabu szkoleniowego. Urugwajczyk wystąpił już w siedmiu spotkaniach, pięć razy pojawiając się w podstawowym składzie.
„Mundo Deportivo” podaje, że jego największym atutem okazała się wszechstronność. Araujo może występować zarówno na środku defensywy, jak i na prawej stronie. Dzięki temu trener może wykorzystywać go w różnych wariantach, zależnie od rywala i sytuacji kadrowej.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Liverpool ma mieć coraz większe przekonanie, że warto zatrzymać Urugwajczyka na dłużej. W umowie wypożyczenia znalazła się opcja wykupu ustalona na 55 milionów euro. Jeśli defensor utrzyma obecny poziom, działacze angielskiego klubu mogą zdecydować się na uruchomienie klauzuli podczas letniego okna transferowego.
Dla działaczy Barcelony oznaczałoby to konieczność podjęcia ważnej decyzji w sprawie zawodnika, który przez długi czas był postrzegany jako jeden z filarów defensywy. Araujo ma jednak teraz możliwość udowodnienia swojej wartości na Anfield, gdzie rywalizuje na kilku frontach. Jego dalsza postawa może przesądzić o tym, czy Liverpool zdecyduje się zapłacić za niego 55 milionów euro.
Araujo to 28-krotny reprezentant Urugwaju. Tymczasem aktualny kontrakt piłkarza z Barceloną obowiązuje do końca czerwca 2031 roku. Rynkowa wartość zawodnika szacowana jest natomiast na 20 milionów euro.









