Julian Alvarez podjął decyzję. Atletico Madryt stawia sprawę jasno

Julian Alvarez znalazł się w centrum transferowego zamieszania. Napastnik Atletico Madryt opuścił cztery treningi, a jego przyszłość przed końcem okna stoi pod znakiem zapytania

Julian Alvarez
Obserwuj nas w
fot. PRESSINPHOTO SPORTS AGENCY / Alamy Na zdjęciu: Julian Alvarez

Atletico znalazło rozwiązanie dla Alvareza. Padła konkretna propozycja

Julian Alvarez ma coraz bardziej napiętą sytuację w Atletico Madryt. Argentyńczyk jest zdecydowany na zmianę klubu, a jego wymarzonym kierunkiem pozostaje FC Barcelona. Kłopot w tym, że madrycki klub nie zamierza ułatwiać mu odejścia do bezpośredniego rywala.

Według informacji przekazanych przez dziennikarza Relevo Marcosa Durana na platformie X, Julian Alvarez nie pojawił się na czterech kolejnych sesjach treningowych. Początkowo klub z Wanda Metropolitano miał nie reagować zdecydowanie na jego nieobecność, jednak sytuacja szybko stała się poważniejsza.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Klub miał mieć również problem z kontaktem z zawodnikiem. W pewnym momencie napastnik nie odpowiadał na wiadomości, co wzbudziło niepokój wśród przedstawicieli Atletico. Do jego domu udał się nawet dyrektor sportowy Mateu Alemany, który chciał bezpośrednio porozmawiać z piłkarzem i znaleźć wyjście z impasu.

Obecnie Julian Alvarez, jego rodzina oraz przedstawiciele pozostają w kontakcie z klubem. Nie zmienia to jednak faktu, że stanowisko Atletico pozostaje twarde. Hiszpanie nie chcą pozwolić, aby Argentyńczyk zasilił szeregi Blaugrany.

Co więcej, według ostatnich wieści stołeczny klub miał postawić zawodnika przed wyborem. Julian Alvarez może przeprosić, zakończyć konflikt i pozostać w Madrycie albo zaakceptować możliwość transferu do Arsenalu.

Sytuacja robi się zatem coraz bardziej napięta. Atletico wyznaczyło termin na podjęcie decyzji, a czas działa na niekorzyść wszystkich stron. Najbliższe dni mogą przesądzić, czy reprezentant Argentyny pozostanie w Madrycie, czy też wykona ruch, który wywoła ogromne zamieszanie na rynku transferowym.

POLECAMY TAKŻE