Hiszpania huczy. Barcelona chce zabrać Atletico największą gwiazdę
FC Barcelona nadal marzy o sprowadzeniu jednego z najbardziej cenionych napastników młodego pokolenia. Jak przekazał dziennikarz Fabrice Hawkins na platformie X, Blaugrana pozostaje zdeterminowana, aby pozyskać Juliana Alvareza, mimo że klub jest bardzo blisko finalizacji głośnego ruchu z udziałem Rodriego.
Transfer pomocnika Manchesteru City ma być ogromnym sukcesem Barcelony, która wykorzystała zamieszanie wokół zainteresowania Realu Madryt i wkroczyła do gry o reprezentanta Hiszpanii. Według wieści operacja ma zamknąć się w kwocie mniej więcej 60-70 milionów euro. W ekipie z Camp Nou nie zamierzają jednak spoczywać na laurach.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Kolejnym priorytetem pozostaje wzmocnienie ataku. Barcelona szuka zawodnika, który w przyszłości przejmie odpowiedzialność za zdobywanie bramek po Robercie Lewandowskim. Kontrakt polskiego napastnika wygasł z końcem czerwca, a dodatkowo możliwe odejście Ferrana Torresa sprawia, że potrzeba klasowego snajpera stała się jeszcze bardziej paląca.
Na celowniku znalazł się właśnie reprezentant Argentyny. Julian Alvarez, który ma za sobą triumf na mistrzostwach świata, według informacji znanego dziennikarza pozytywnie patrzy na możliwość przeprowadzki do mistrzów Hiszpanii. Wyzwaniem pozostaje stanowisko Los Colchoneros, które nie zamierza łatwo oddawać swojej największej gwiazdy.
Napastnik ma wrócić do treningów Atletico już 10 sierpnia i wówczas planuje odbyć rozmowę z Diego Simeone. Julian Alvarez chce przedstawić swoje stanowisko oraz rozpocząć działania mające przybliżyć go do zmiany klubu.









