Lamine Yamal jeszcze nie trafił, ale FC Barcelona już wie swoje
FC Barcelona nie zamierza wpadać w panikę z powodu braku trafienia Lamine’a Yamala na początku sezonu 2026/27. Jak informuje „Marca”, zarówno władze katalońskiego klubu, jak i szatnia zespołu są przekonane, że młody Hiszpan wkrótce ponownie zacznie prezentować swoją najlepszą wersję.
Hansi Flick również dostrzega, że skrzydłowy nie osiągnął jeszcze najwyższego poziomu. Ostatnie występy mają jednak dawać wyraźne sygnały, że forma 19-latka systematycznie rośnie. Szczególnie mocno było to widoczne w spotkaniu z Athletic Bilbao.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Lamine Yamal przez pełne 90 minut sprawiał rywalom ogromne problemy. Oddał aż siedem strzałów, z czego trzy były celne, stworzył pięć okazji, zanotował trzy udane dryblingi i wykonał 45 dokładnych podań. Hiszpan był bliski przełamania, lecz na jego drodze stanął znakomicie dysponowany Unai Simon.
Bramkarz Athleticu dwukrotnie zatrzymał zawodnika Barcy w pierwszej połowie, a po zmianie stron Lamine Yamal trafił również w poprzeczkę. Według hiszpańskiego źródła właśnie takie występy utwierdzają klub w przekonaniu, że kwestia czasu dzieli nastolatka od powrotu do najlepszej dyspozycji.
Ogólnie w Barcelonie większą wagę przywiązują obecnie do wpływu Lamine’a Yamala na grę niż do jego dorobku strzeleckiego. Nawet frustracja widoczna po jednej ze zmian nie została odebrana jako problem. W klubie uznano ją za naturalną reakcję piłkarza, który chce decydować o losach spotkań.









