Perez chciał zwolnić Alonso już miesiąc wcześniej
Real Madryt szuka trenera na nowy sezon. Na dłuższą metę Alvaro Arbeloa nie podołał zadaniu, a decydujący dla jego losów miał być przegrany dwumecz z Bayernem Monachium w Lidze Mistrzów. Oczywiście dokończy tę kampanię na stanowisku szkoleniowca, ale po jej zakończeniu opuści Santiago Bernabeu.
Następca Arbeloi jest jeszcze nieznany. Media spekulują na temat potencjalnych kandydatów, twierdząc, że Real chciałby zatrudnić trenera z dużym doświadczeniem oraz renomą. Wśród opcji wymienia się Juergena Kloppa, Jose Mourinho, Didiera Deschampsa czy Mauricio Pochettino.
Nie brakuje więc głosów, że Real pospieszył się ze zwolnieniem Xabiego Alonso, który miał być twarzą projektu na lata. Przetrwał na stanowisku raptem kilka miesięcy, a władze klubu zwolniły go po przegranej z Barceloną w finale Superpucharu Hiszpanii. Okazuje się jednak, że Florentino Perez wręcz spóźnił się z tą reakcją, bowiem chciał pożegnać go już miesiąc wcześniej. Z informacji „ABC Deportes” wynika, że prezes Królewskich planował to zrobić już po grudniowej przegranej z Celtą Vigo, ale dał się przekonać, by jeszcze poczekać.
Ta decyzja wówczas byłaby olbrzymią kontrowersją, bowiem Alonso osiągał bardzo dobre wyniki. Problem stanowiły jego relacje z największymi gwiazdami, w tym przede wszystkim Viniciusem Juniorem.









