Premier League: 9/10 to wynik bliski ideału

Premier League: Alexandre Lacazette, Gabriel (Arsenal - Southampton)
PressFocus Na zdjęciu: Premier League: Alexandre Lacazette, Gabriel (Arsenal - Southampton)

Wobec decyzji władz Premier League w kwestii odwołania meczu Manchesteru United z Brentfordem, a także niepokojących doniesień płynących z Etihad, publikację zapowiedzi 17. kolejki zmagań warto było maksymalnie odłożyć w czasie. Jeżeli w tej serii gier odbędzie się dziewięć z dziesięciu zaplanowanych spotkań, będziemy mogli mówić o ogromnym szczęściu.

  • Z dziesięciu spotkań 17. kolejki Premier League na pewno nie odbędzie się przynajmniej jedno – mecz Manchesteru United został odwołany
  • Pod znakiem zapytania stoi starcie Leicester z Tottenhamem, ponieważ obie ekipy mocno odczuły uderzenie epidemii
  • Hit 17. kolejki Premier League? Yym mianem możemy określić środowe derby Londynu, w których Arsenal podejmie West Ham

Bez United, jednak czy także bez City?

“Manchester United może potwierdzić, że nasz mecz Premier League z Brentford FC, który miał odbyć się we wtorek 14 grudnia o 19:30, został przełożony i zostanie rozegrany w odpowiednim czasie” – tymi słowami niejako oficjalnie rozpoczęliśmy 17. kolejkę rywalizacji na angielskich boiskach. W poniedziałek (13 grudnia) informowaliśmy o zamknięciu ośrodka treningowego Czerwonych Diabłów, natomiast dzisiaj potwierdził się przypuszczenia i starcie w stolicy nie dojdzie do skutku.

Wobec sytuacji w szeregach United, dzisiaj zobaczymy tylko dwa spotkania. Jedno z nich odbędzie się w niebieskiej części Manchesteru. Na Etihad City podejmie Leeds. Niewykluczone, że w kadrze gospodarzy zabraknie kilku piłkarzy. Kilku innych, niż kontuzjowany Ferran Torres i zawieszony za kartki Joao Cancelo. Wprawdzie Obywatele nie opublikowali żadnego oficjalnego komunikatu, ale w sieci możemy natknąć się na informacje o piłkarzach The Citizens, którzy otrzymali pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa. Pojawiły się plotki nawet o możliwej powtórce scenariusza United, czyli przełożeniu starcia City z Pawiami. Goście takich problemów nie mają, jednak do Manchesteru i tak wybiorą się mocno osłabieni. Marcelo Bielsa nie będzie mógł skorzystać z Rodrigo, Phillipsa, Coopera, Bamforda i Struijka.

Zdecydowanie mniej niewiadomych jest w przypadku drugiego z wtorkowych pojedynków. Norwich, prowadzone przez byłego szkoleniowca Aston Villi, zmierzy się z… The Villans, których obecnie prowadzi Steven Gerrard. Być może szansę gry w pierwszym składzie Kanarków znowu otrzyma Przemysław Płacheta. Wydaje się, że Polak pokazał się z dobrej strony w starciu z United i zasłużył na kolejne minuty. Jeżeli 23-latek pojawi się na murawie, na Carrow Road obejrzymy potyczkę dwóch reprezentantów Biało-Czerwonych, ponieważ pewne miejsce w wyjściowej jedenastce gości ma Matty Cash.

Derby Londynu hitem 17. kolejki Premier League

Cztery – to liczba meczów, jakie widnieją w terminarzu Premier League w środę 15 grudnia. Przynajmniej na razie nic nie wskazuje na to, by którekolwiek ze spotkań było zagrożone. Do gry wracają zawodnicy Brighton, którzy w poprzedniej kolejce zaliczyli przymusową pauzę. Mewy postarają się skutecznie zamknąć paszczę Wilkom z Molineux. Wolves przyjadą na The Amex bez swojej największej gwiazdy – Raul Jimenez w sobotę obejrzał czerwoną kartkę i osłabił swój zespół.

W miniony weekend Burnley zdołało zatrzymać West Ham, a w środku tygodnia spróbuje zastopować Watford. Gospodarze muszą uważać na Emmanuela Dennisa – reprezentant Nigerii ma już na koncie siedem goli i pięć asyst. Z kolei wspomniany WHU poszuka szansy na przełamanie w potyczce z Arsenalem. Być może na The Emirates zobaczymy Aarona Cresswella, który wrócił do treningów. W derbach Londynu nie zagra za to Pierre-Emerick Aubameyang, który mocno podpadł Mikelowi Artecie. Gabończyk po raz kolejny sprawia problemy wychowawcze, jeżeli w ten sposób możemy określić nieprofesjonalne zachowanie 32-letniego zawodnika. Doświadczony napastnik stracił nie tylko miejsce w składzie, ale także kapitańską opaskę.

Pół godziny przed pierwszym gwizdkiem potyczki Kanonierów z Młotami rozpocznie się mecz na Selhurst Park, gdzie Crystal Palace podejmie Southampton. Orły liczą na drugie zwycięstwo z rzędu – w sobotę w przekonującym stylu pokonali Everton. Patrick Vieira będzie miał do dyspozycji niemal wszystkich piłkarzy, ponieważ Joachim Andersen jest już gotowy do gry. Zabraknie tylko Nathana Fergusona i Jamesa McArthura. W szeregach Świętych pod znakiem zapytania stoją występy aż trzech piłkarzy. Livramento, Broja i Armstrong mogą pojawić się w składzie, ale niewykluczone, że zasiądą tylko na ławce rezerwowych.

Leicester i Tottenham w walce z tym samym problemem

Hit 17. kolejki Premier League? W pierwszej kolejności tym mianem możemy określić środowe derby Londynu, natomiast równie interesującym meczem jest starcie Leicester z Tottenhamem. Niestety, na dwa dni przed tym pojedynkiem nie sposób jednoznacznie stwierdzić, czy faktycznie do niego dojdzie. Kadra Spurs mocno odczuła uderzenie koronawirusa – z tego powodu niedostępni byli (lub nadal są) Gil, Emerson, Son, Skipp, Scarlett, Moura i Hojbjerg. Wprawdzie dzisiaj ekipa Antonio Conte wznowiła treningi, jednak Włoch podobno miał do dyspozycji zaledwie 13 zawodników. Lisy również zmagają się z ogniskiem zakażeń. Lookman, Vestergaard, Perez, Amartey, Iheanacho, Choudhury to gracze, którzy oznaczeni są jako “niedostępni z powody choroby”.

Większych problemów nie powinna napotkać organizacja spotkań dwóch ekip ze ścisłej czołówki stawki. Obie drużyny także nie powinny napotkać zbyt zawziętego oporu ze strony rywali, ponieważ mierzą się z niżej notowanymi rywalami. Chelsea, która obecnie plasuje się na trzecim miejscu, ugości Everton, z kolei wicelider, czyli Liverpool, przygotuje wykwintną ucztę dla gości z Newcastle. Zarówno mecz na Stamford Bridge, jak i potyczka na Anfield powinny mieć jednostronny przebieg.

Komentarze