Legenda Manchesteru United z zaskakującymi słowami o wyścigu mistrzowskim

Roy Keane znany jest ze swojego przywiązania do Manchesteru United i jednoczesnej niechęci wobec Liverpoolu FC. Mimo tego były środkowy pomocnik uważa, iż to właśnie The Reds są faworytami w walce o tytuł mistrzowski.

Juergen Klopp
Obserwuj nas w
PA Images / Alamy Na zdjęciu: Juergen Klopp
  • Wielkanocny remis Manchesteru City z Arsenalem FC jest najbardziej na rękę Liverpoolowi FC
  • Obecnie The Reds mają dwa punkty przewagi nad resztą stawki
  • Według Roya Keane’a, to właśnie klub znad Mersey jest faworytem w walce o mistrzostwo Anglii

“Wcześniej typowałem Manchester City, ale zmieniłem zdanie”

Wyścig o mistrzostwo Anglii wchodzi w decydującą fazę. Przed ostatnią kolejką to Arsenal FC znajdował się na szczycie tabeli. Pojedynek Kanonierów z Manchesterem City rozczarował i zakończył się bezbramkowym remisem. Z takiego rozwiązania najbardziej cieszyli się fani nad rzeką Mersey. Bezpośrednio przed wspomnianym szlagierem, Liverpool FC zdołał bowiem pokonać Brighton & Hove Albion (2:1). Te rezultaty oznaczają, że na dziewięć kolejek przed końcem sezonu, ekipa Juergena Kloppa ma dwa punkty przewagi nad Arsenalem.

Coraz więcej osób – z Pepem Guardiolą na czele – upatruje w The Reds faworytów do zgarnięcia tytułu. Co ciekawe, takiego zdania jest też… legenda Manchesteru United.

Upatruję w Liverpoolu faworytów. Drudzy w kolejności są gracze Arsenalu, zaś trzeci jest Manchester City przez ich sytuację zdrowotną i nawarstwienie rozgrywek. Za każdym razem, gdy patrzy się na Liverpool, widać jedną lub dwie wady. Kreują jednak tak wiele okazji, że zawsze strzelają mnóstwo bramek. Wcześniej na mistrza typowałem Manchester City. Po tym, co widzę ostatnio, stawiam jednak na Liverpool – powiedział Roy Keane. Warto dodać, że były środkowy pomocnik znany jest ze swojej niechęci do największych rywali Czerwonych Diabłów.

Kolejnym wyzwaniem The Reds będzie pojedynek z Brentfordem FC. Dojdzie do niego już w najbliższy czwartek.

Czytaj więcej: Isak może opuścić Newcastle. W grze wielkie pieniądze.

Komentarze