Szwedzi rozczarowani grą Polaków! Wytypowali szanse na awans

Reprezentacja Polski zagra ze Szwecją w finale baraży o awans na Mistrzostwa Świata 2026. Michael Wagner w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet podkreślił, że to drużyna Trzech Koron będzie faworytem. Biało-Czerwoni rozczarowali go w meczu z Albanią.

Piłkarze reprezentacji Polski
Obserwuj nas w
Robert Skalski / Alamy Na zdjęciu: Piłkarze reprezentacji Polski

55:45 dla Szwecji – takie szanse na awans typuje szwedzki dziennikarz

Mecz z Albanią był najważniejszym spotkaniem w karierze dla Jana Urbana. Można więc śmiało stwierdzić, że obecnie to starcie ze Szwecją będzie najważniejsze dla selekcjonera reprezentacji Polski. Jego wynik zdecyduje o tym, czy Biało-Czerwoni polecą na Mistrzostwa Świata. Finał baraży odbędzie się we wtorek (31 marca) na stadionie Strawberry Arena w Solnie.

Od razu na konferencji prasowej Jan Urban zapowiedział, że to Szwecja będzie faworytem. „Nie ulega wątpliwości, że Szwecja na własnym boisku jest faworytem meczu z Polską” – mówił selekcjoner. Podobnie do tematu podchodzą dziennikarze w Szwecji. Jeden z nich, a konkretnie Michael Wagner z serwisu Aftonbladet zdradził, że był zaskoczony słabą grą reprezentacji Polski. W efekcie uważa, że szanse na awans prezentują się podobnie, ale z większym wskazaniem (55-45) na drużynę Trzech Koron.

Byłem zaskoczony grą Polaków w pierwszej połowie. Polska była bardzo defensywnie nastawiona. Znajdowała się bardziej pod presją, bo grała u siebie. Byłem zaskoczony, że gdy nie miała piłki, to grała pięcioma obrońcami i oddawała inicjatywę Albańczykom. Potem poszli naprzód, ale znów Albańczycy mieli fantastyczną szansę, by strzelić, a gdyby to zrobili, byłoby po meczu. Myślałem, że Polacy będą dominować, a jeśli nie, to będą grać z kontry, ale też tak się nie stało. Zostali uratowani przez dwóch liderów – powiedział.

Mogę być optymistą przed meczem z waszym zespołem. Gyokeres jest w kapitalnej formie, to zwycięstwo daje nam wielkiego kopa. Na dodatek stadion całkowicie się zapełni, a atmosfera będzie inna niż w Warszawie. Uważam, że szanse są 50:50, no może 55:45 dla Szwecji, bo spodziewałem się więcej po polskiej drużynie. Polska ma dobry zespół z solidnymi zawodnikami grającymi w dobrych zespołach – przekonywał dziennikarz w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.

POLECAMY TAKŻE