Konflikt skomplikował sytuację
Konflikt między Iranem a USA i Izraelem ma bardzo szerokie reperkusje. Nie ominęły one również świata piłki. Chodzi oczywiście o zbliżający się mundial. Iran zakwalifikował się na tę imprezę, ale amerykańsko-izraelski atak sprawił, że udział Iranu w mistrzostwach świata stanął pod znakiem zapytania.
Od kilkunastu dni w przestrzeni publicznej pojawiają się różne wypowiedzi z irańskiej strony, które zapowiadają bojkot zbliżającej się imprezy. Oczywiście, na dziś nie sposób do końca stwierdzić, czy Irańczycy faktycznie mogą nie pojawić się na mundialu, ale problem bez wątpienia istnieje.
Chcą zagrać, ale w Meksyku?
Z najnowszych informacji wynika, że Iran byłby skłonny wziąć udział w imprezie, ale pod warunkiem przeniesienia jego meczów do Meksyku, a więc innego z krajów gospodarzy. W związku ze sprawą FIFA wydała kolejne oświadczenie.
– Odnośnie zbliżających się mistrzostw, FIFA jest w regularnym kontakcie z przedstawicielami wszystkich federacji uczestniczących w imprezie, wliczając w to Iran. FIFA zaprasza wszystkie uczestniczące zespoły do rywalizacji zgodnie z harmonogramem ogłoszonym 6 grudnia 2025 roku – przekazał rzecznik prasowy FIFA.
Dwa mecze w Los Ageles, jeden w Seattle
Co to oznacza? Wszystko wskazuje na to, że można to odczytać w ten sposób, że FIFA nie zamierza negocjować z Irańczykami miejsca rozgrywania przez nich spotkań. Kalendarz jest jasno określony, miejsca przypisane do drużyn i, jak rozumiemy, nie ma planów, aby coś pod tym względem zmieniać, bo to niezwykle skomplikowałoby całą logistykę turnieju.
Irańczycy dwa mecze mają rozegrać w Los Angeles (z Nową Zelandią i Belgią), a jeden w Seattle (z Egiptem).









