Brazylia dostała szansę marzeń. Skończyło się ogromnym rozczarowaniem

Reprezentacja Brazylii błyskawicznie mogła objąć prowadzenie w meczu z Norwegią na MŚ 2026. Na listę strzelców mógł wpisać się Bruno Guimaraes, ale nie wykorzystał jedenastki.

Brazylia - Norwegia
Obserwuj nas w
fot. Associated Press / Alamy Na zdjęciu: Brazylia - Norwegia

Bruno Guimaraes nie wykorzystał rzutu karnego

Reprezentacja Brazylii stanęła przed znakomitą okazją do objęcia prowadzenia już w pierwszym kwadransie meczu 1/8 finału Mistrzostw Świata 2026 z Norwegią, jednak Canarinhos nie zdołali wykorzystać rzutu karnego.

Spotkanie rozgrywane na MetLife Stadium w East Rutherford od początku dostarcza sporych emocji. Brazylijczycy starali się narzucić własne warunki gry i szybko stworzyli sobie szansę na otwarcie wyniku. Kluczowy moment pierwszej części meczu nastąpił w 14. minucie, kiedy sędzia Ismail Elfath wskazał na jedenasty metr.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Do piłki podszedł Bruno Guimaraes, jeden z liderów środka pola reprezentacji Brazylii. Pomocnik miał przed sobą doskonałą okazję, aby przybliżyć swój zespół do awansu do ćwierćfinału mundialu. Norwegowie mogli jednak odetchnąć z ulgą, ponieważ Brazylijczyk nie zdołał zamienić rzutu karnego na gola.

Niewykorzystana jedenastka sprawiła, że wynik pozostaje bezbramkowy, a rywalizacja o miejsce w najlepszej ósemce turnieju nadal pozostaje całkowicie otwarta. Dla reprezentacji Brazylii to sygnał, że przewaga na boisku nie zawsze przekłada się na konkrety pod bramką przeciwnika. Z kolei Skandynawowie mogą traktować tę sytuację jako dodatkowy impuls i dowód, że są w stanie skutecznie przeciwstawić się jednemu z głównych kandydatów do zdobycia tytułu.

Obie reprezentacje przystąpiły do meczu po zwycięstwach w poprzedniej rundzie. Brazylia wyeliminowała Japonię, wygrywając 2:1. Z kolei Norwegowie takim samym rezultatem pokonali Wybrzeże Kości Słoniowej.

POLECAMY TAKŻE