Bellingham mógł wybrać Irlandię
Jude Bellingham był uprawniony do gry dla reprezentacji Irlandii. Możliwość ta wynikała z pochodzenia jednego z jego dziadków, a irlandzkie związki miały znaczenie dla całej rodziny pomocnika.
Ojciec piłkarza, Mark Bellingham, sam określał się jako pół-Irlandczyk. W przeszłości publikował też zdjęcie syna w koszulce reprezentacji Irlandii, co pokazuje, że ten wątek nie był w rodzinie czymś przypadkowym.
Ostatecznie Bellingham zdecydował się na Anglię. Zadebiutował w jej barwach w listopadzie 2020 roku, mając 17 lat. Co ciekawe, pierwszy występ zaliczył właśnie w towarzyskim meczu przeciwko Irlandii, wygranym przez Anglików 3:0.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Rodzina miała wpływ na jego rozwój
Bellingham urodził się w Stourbridge i od najmłodszych lat obserwował piłkarską drogę ojca. Mark Bellingham przez dwie dekady grał jako napastnik na poziomie półprofesjonalnym i zdobył ponad 700 bramek.
Sam Jude przyznawał, że właśnie dzięki niemu pokochał futbol i przejął cechy kojarzone z niższymi ligami: twardość, nieustępliwość oraz gotowość do walki.
Dziś pomocnik Realu Madryt jest jednym z najważniejszych zawodników reprezentacji Anglii. Ma już siedem goli na mistrzostwach świata, a podczas obecnego turnieju został najmłodszym piłkarzem w historii z 50 występami w narodowych barwach.
Irlandia pozostaje więc ważną częścią rodzinnej historii Bellinghama, ale jego piłkarska droga od początku seniorskiej kariery reprezentacyjnej jest związana z Anglią.










