Szymański gwiazdą meczu w Ligue 1
Miał być Lyon, ale jest Rennes. W styczniu Sebastian Szymański opuścił Turcję i za niecałe 10 milionów euro przeniósł się do Francji. Wybór reprezentanta Polski początkowo był mocno krytykowany – jego zespół przegrał cztery pierwsze mecze z 26-latkiem w składzie. Kolejne trzy spotkania padły łupem Les Rouges et Noirs, a pomocnik zanotował dwie asysty.
W 25. serii zmagań w Ligue 1 Stade Rennais mierzyło się na wyjeździe z OGC Nice. W 13. minucie goście otworzyli wynik rywalizacji. Szymański znakomicie dograłdo Valentina Rongiera, który dograł przed bramkę do Estebana Lepaula, który umieścił piłkę w siatce.
Siedem minut później Polak cieszył się z debiutanckiego gola w nowym klubie. Wychowanek Legii Warszawa otrzymał podanie od Mousy Tamariego i przymierzył z 16. metra. Futbolówka jeszcze odbiła się od nogi interweniującego Jumy Baha i zaskoczyła Yehvanna Dioufa.
Rennes mogło podwyższyć prowadzenie, ale Lepaul zmarnował rzut karny, a trafienie Tameriego zostało anulowane. Szymański decyzją trenera nie wyszedł na drugą połowę. Były zawodnik Feyenoordu został zmieniony już w przerwie – pomocnika zastąpił Djaoui Cisse.








