Haaland w centrum zamieszania. Padły zaskakujące słowa o obrońcy Porto

Erling Haaland po meczu z FC Porto nie gryzł się w język. Jak informuje "The Telegraph", Norweg zarzucił Pablo Rosario nietypowe zachowanie i ujawnił, co zrobił mu obrońca.

Erling Haaland
Obserwuj nas w
fot. News Images LTD / Alamy Na zdjęciu: Erling Haaland

Haaland ujawnił kulisy starcia z obrońcą Porto

Erling Haaland miał przy okazji wtorkowego wieczoru sporo powodów do zadowolenia niż tylko z powodu dwóćh strzelonych goli. Przede wszystkim Manchester City wygrał na wyjeździe z FC Porto (2:0). Norweski napastnik natomiast ponownie znalazł się w centrum uwagi. Tym razem nie tylko za sprawą skuteczności.

Po spotkaniu Haaland opowiedział o jednym ze starć z Pablo Rosario. Zdaniem gwiazdy Manchesteru City defensor Smoków miał złapać go za pośladek. Norweg potraktował sytuację z charakterystycznym dla siebie dystansem. Chociaż nie ukrywał, że był zaskoczony zachowaniem rywala.

– Naprawdę zależało mi na hat-tricku, a jemu wydawało się, że bardzo zależało, żeby mi w tym przeszkodzić. To było trochę interesujące. Zobaczysz zdjęcie, na którym łapie mnie za pośladek… Ciekawie będzie zobaczyć to zdjęcie – powiedział Haaland w rozmowie z norweską telewizją cytowanej przez „The Telegraph”.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Obaj zawodnicy obejrzeli za swoje starcie żółte kartki. Sam Haaland ostatecznie zatrzymał się na dwóch trafieniach. Niemniej długo polował na skompletowanie hat-tricka. Pierwszy gol był szczególny również z innego powodu. Było to już jego trzecie trafienie głową w czterech spotkaniach od czasu zmiany fryzury.

Napastnik mówił wprost, że nad tym elementem pracował z ojcem. Dwa dni przed spotkaniem ćwiczył główkowanie w ogrodzie z Alfem-Inge Haalandem, byłym zawodnikiem Manchesteru City.

Spotkanie miało również nerwowe tło. Jeszcze w przerwie doszło do konfrontacji w tunelu. Przedstawiciele Porto ruszyli za sędzią Szymonem Marciniakiem w kierunku szatni, a przedmiotem ich niezadowolenia była postawa rezerwowego bramkarza City – Marcusa Bettinelliego. Teraz sprawą może zająć się UEFA. Europejska federacja zapozna się z raportami polskiego sędziego oraz delegatki Stephanie Ford.

POLECAMY TAKŻE