Mourinho wskazał, co mu się nie podobało
Real Madryt wywiązał się z roli faworyta i zdobył komplet punktów w pierwszym meczu Ligi Mistrzów w sezonie 2026/2027. Przed własną publicznością pokonali Inter Mediolan (2:1). Dla gospodarzy bramki strzelali Kylian Mbappe oraz Federico Valverde. Ważną rolę odegrał także Thibaut Courtois. Bramkarz kilkukrotnie ratował zespół przed utratą gola, pomagając w zdobyciu trzech punktów.
Jose Mourinho na konferencji prasowej podsumował krótko spotkanie. Wprost przyznał, że równie dobrze mecz mógł skończyć się wynikiem (6:5) lub (6:6). Dodał jednak, że nie lubi tak szaleńczych spotkań. Stwierdził także, że zbyt wcześnie zdecydował się na zmiany w składzie w trakcie meczu.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
– Ten mecz mógł się skończyć wynikiem 6:5 albo 6:6. To było szalone spotkanie. Taka szaleńcza gra mi się nie podoba. Wolę, kiedy możemy strzelić pięć, sześć czy siedem goli i nie potrzebujemy przy tym absolutnie niesamowitego bramkarza – powiedział Jose Mourinho, cytowany przez serwis Marca.
– Nie zrobiłem wszystkiego tak, jak bym chciał. Na przykład zmiany powinienem przeprowadzić wcześniej. Intensywność Interu z czasem spadła, a my nie mieliśmy aż tylu zawodników, którzy mogliby nam pomóc lepiej kontrolować mecz – dodał szkoleniowiec Realu Madryt.
Królewscy, wygrywając z Interem Mediolan, wrócili na odpowiednie tory. Kilka dni temu musieli uznać wyższość Realu Betis w rozgrywkach ligowych. W najbliższy weekend zmierzą się przed własną publicznością z Rayo Vallecano.









