Kiwior liderem defensywy FC Porto
FC Porto aż do meczu z Manchesterem City było niepokonane w sezonie 2026/2027. Podopieczni Francesco Farioliego, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, mieli na swoim koncie serię sześciu zwycięstw z rzędu. W 1. kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów przegrali jednak u siebie (0:2).
Całe spotkanie w barwach mistrza Portugalii rozegrał Jakub Kiwior. Był to jedyny reprezentant Polski, którego polscy kibice mogli oglądać w akcji. Oskar Pietuszewski wróci do gry dopiero za kilka dni. Z kolei Jan Bednarek musiał pauzować ze względu na czerwoną kartkę z poprzedniego sezonu.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Kiwior za swój występ zebrał pochwały nie tylko w portugalskiej prasie. Docenił go również Erling Haaland. Z kolei Portugalczycy wprost napisali, że Polak pod nieobecność Jana Bednarka przejął rolę lidera defensywy.
– Przy pierwszej groźnej akcji Haalanda zgubił krycie, ale w 21. minucie uratowała go fenomenalna interwencja Diogo Costy. Dostał jeszcze jedno ostrzeżenie, które nie przyniosło konsekwencji, jednak za trzecim razem Norweg ponownie urwał się spod opieki i tym razem trafił do siatki. Końcówkę spotkania rozegrał jednak bardzo dobrze, notując serię niezwykle ważnych interwencji w defensywie – napisała A Bola o Kiwiorze.
– Bez Bednarka był liderem defensywy. Zaliczył dwa kluczowe przechwyty i dobrze radził sobie w fazie budowania akcji – dodał Record.
W tym sezonie Kiwior ma na swoim koncie 7 meczów. Co ciekawe, strzelił dwie bramki, ale za każdym razem sędzia anulował trafienia.








