Porto – Stuttgart: Smoki znowu triumfują
Porto do meczu przed własną publicznością przystępowało z jednobramkową wywalczoną na MHP Arena. Stuttgart nie tracił nadziei na awans, ale stał przed niezwykle trudnym zadaniem. I już w pierwszej połowie goście znacznie zmniejszyli swoje szanse na pozostanie w rozgrywkach.
W 21. minucie Zaidu Sanusi poszukał Williama Gomesa, a ten skorzystał z dogrania bocznego obrońcy i strzałem z bliskiej odległości pokonał Alexa Nubela. Smoki już po 25 minutach miały na koncie trzy żółte kartki, ale wytrzymał napór rywali i na przerwę zeszły z korzystnym wynikiem.
Po zmianie stron na boisku pojawił się Jakub Kiwior, który w 58. minucie zmienił Zaidu i dołączył do Jana Bednarka. W 72. minucie Porto podwyższyło prowadzenie. Victor Froholdt po własnej stracie odzyskał piłkę i potężne uderzył pod poprzeczkę.
Sześć minut później czerwoną kartkę obejrzał Nikolas Nartey, który w ciągu kilkudziesięciu sekund został dwukrotnie upomniany. Stuttgart musiał radzić sobie w dziesiątkę i nie miał już żadnych szans na odwrócenie losów rywalizacji.
Porto w dwumeczu wygrało 4:1 i w ćwierćfinale zmierzy się z Nottingham Forest. Ekipa z Premier League po karnych dokonała Midtjylland.
Porto – VfB Stuttgart 2:0 (1:0)
William Gomes 21′, Froholdt 72′









