Kounde i Balde kontuzjowani. Są wstępne wieści
Barcelona przed tygodniem poległa w meczu z Atletico Madryt aż 0-4. Wydawało się, że losy rywalizacji są przesądzone, choć z obozu katalońskiego giganta docierały sygnały, że piłkarze są zdeterminowani i wierzą w odrobienie strat. Wtorkowe spotkanie miało szalony przebieg – do przerwy Blaugrana prowadziła dwoma golami, a w 72. minucie dołożyła trzeciego. Atletico przetrwało jednak oblężenie i awansowało do finału Pucharu Króla, mimo wysokiej porażki w rewanżu.
Po tym meczu Barcelona musi podliczyć straty, a są one poważne. Już w 13. minucie plac gry opuścił Jules Kounde, który doznał urazu i nie był w stanie kontynuować gry. W jego miejsce wszedł Alejandro Balde, którego Hansi Flick nie desygnował do wyjściowej jedenastki. Również lewy obrońca nie dokończył spotkania. W 71. minucie schodził z boiska z bardzo wyraźnym grymasem na twarzy, pocieszany przez kolegów z drużyny.
To poważny problem dla Hansiego Flicka. Barcelona odpadła z Pucharu Króla, ale rywalizuje jeszcze o mistrzostwo Hiszpanii oraz Ligę Mistrzów. Absencje dwóch gwiazd defensywy mogą negatywnie wpłynąć na wyniki zespołu.
Jak długo Barcelona będzie sobie musiała bez nich radzić? Cadena SER sugeruje, że w obu przypadkach chodzi o urazy mięśni uda. Zarówno Balde, jak i Kounde mogą pauzować nawet miesiąc.








